środa, 2 sierpnia 2017

"Słoń, który wysiedział jajko" - Dr. Seuss



„Słoń, który wysiedział jajko” – taki oto tytuł widnieje na okładce książeczki dla dzieci Dr. Seussa. To właśnie on zachęcił mnie do zrecenzowania tej pozycji, bowiem od razu wyobraziłam sobie przyjemną, zabawną historyjkę.
Słoń Konstanty jest bardzo przyjazny dla wszystkich i chętnie pomaga innym zwierzętom, gdy te o to poproszą. Postanowił wykorzystać ten fakt ptak Grzebieluch (zwany też Podpuszczajką), któremu znudziło się wysiadywanie jajka i zapragnął wylecieć na wakacje. Namawia więc słonia, by ten zastąpił go w niewdzięcznym zadaniu, a sam odlatuje wygrzewać się w promieniach florydzkiego słońca. Konstanty natomiast w pocie czoła pilnuje i wysiaduje powierzone mu jajko pomimo przeciwności losu. Musi bowiem wysłuchiwać szyderstw, znosić niepogodę i niewygodę. Mimo wszystko dotrzymuje obietnicy.




„A gdy słoń słowo da,
Na sto procent dotrzyma
Albo nawet sto dwa.”

Książeczka bardzo mi się spodobała szczególnie ze względu na jej przekaz. Opowiada bowiem historie bardzo słownego słonia, który pomimo wielu trudów oraz szykan ze strony otoczenia dotrzymuje danego słowa. Mimo że jest mu ciężko i niejednokrotnie przykro z powodu zachowania innych zwierząt i ludzi – nie poddaje się. Pokazuje to jak ważne jest dotrzymywanie złożonych obietnic. Na koniec Konstantego spotyka ogromna niespodzianka, czyli jego dobre postępowanie zostaje nagrodzone. Ponadto złego, nieodpowiedzialnego ptaka dotyka pewnego rodzaju kara. To także powinno dać młodym odbiorcom do myślenia.

„Wysiadywać wciąż jajko –
taki los nie jest bajką!”

Historyjka napisana została lekkim, zabawnym językiem. Dodatkowo całość jest wierszowana i mocno zrytmizowana, co sprawia, że lektura jest jeszcze przyjemniejsza w odbiorze dla małych dzieci. Mamy w książeczce także duże, starannie wykonane ilustracje, co pozwala młodszym czytelnikom na lepszym skupieniu się na treści. Dużym atutem książeczki jest umieszczenie na jej końcu oryginalnego tekstu po angielskim, co może pomóc dziecku w nauce tego języka. Najlepsze jest jednak zakończenie, które nawet mnie miło zaskoczyło, mimo że dzieckiem od dawna nie jestem.
Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim rodzicom sięgnięcie po „Słonia, który wysiedział jajko” i przeczytanie go swoim pociechom. Jest to przyjemna opowieść, która na pewno umili dzieciom czas, a dodatkowo przekaże im kilka życiowych mądrości.

OCENA: 10/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Media Rodzina.

Sara Chrzanowska

2 komentarze:

  1. Bardzo fajnie, że takie moralizatorskie kwestie przenosi się pod płaszczykiem humoru :) Wszystkie dzieciaki u mnie w rodzinie niestety już wyrosły z takich publikacji, ale zawsze szukałam ksiązek w takim stylu.

    Pozdrawiam,
    Ewelina z "Gry w Bibliotece"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rodzinie też nie ma takich dzieci, ale moi przyjaciele posiadają bratanice/siotrzeńce w odpowiednim wieku :P

      Usuń