poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Żałując macierzyństwa"- Orna Donath

Orna Donath w swojej najnowszej publikacji rozpoczyna kontrowersyjną dyskusję na temat macierzyństwa. Jeden z najchętniej wykorzystywanych w ostatnim czasie przez polityków, również w naszym kraju. Najpierw odbyła się dyskusja dotycząca karmienia piersią w miejscach publicznych, a później przez kraj przelała się fala protestów w związku ze zmianami w prawie. Autorka przez lata prowadziła badania i przeprowadziła tysiące rozmów których wyniki opublikowała w postaci książki "Żałując macierzyństwa". Do jakich wniosków doszły ankietowane kobiety? Co kierowało nimi podczas podejmowania jednej z najważniejszych decyzji w życiu?


"(...) liczne odmienne drogi prowadzące do macierzyństwa  uczą nas, że nie zawsze  jest dla kobiet jasne, czy macierzyństwo  jest czymś , do czego dążyły, czy czymś, co się po prostu  wydarzyło lub czymś, co zostało na nich wymuszone."

Utarło się, że podstawową rolą kobiety jest rola matki. Dzięki możliwościom naszego organizmu jesteśmy zdolne wydać potomstwo na świat, ale czy sama zdolność wystarczy do tego by być dobrą matką? Przecież w byciu rodzicem chodzi o coś więcej niż troska o przyrost naturalny czy zapewnienie sobie opieki na starość. Autorka, z zawodu socjolog nie ukrywa, że nie widzi siebie we wspomnianej roli. Piszę jednak o tym, że setki razy słyszała zarówno od bliskich jak i przypadkowych osób, że swojej decyzji będzie żałowała do końca życia. Postanowiła więc dzięki swoim badaniom pokazać, że nie każda kobieta jest w stanie być dobrą mamą. I że nie zawsze jest tak, że niechęć po narodzeniu dziecka minie. Sama słyszałam niejednokrotnie, że gdy się weźmie  własne maleństwo w ramiona, to wszelkie obawy ustępują miejsca rozbudzającemu się instynktowi macierzyńskiemu. Czytając historie kobiet, które zechciały się podzielić swoimi emocjami dostrzegamy jednak, że rozwiązanie problemu nie jest wcale tak proste i oczywiste. Wśród ankietowanych znalazły się kobiety będące obecnie babciami, które nadal utrzymują, że decyzja o byciu matką była dla nich jedną z tych zupełnie nietrafionych. Same pomimo upływu lat widzą, ile możliwości ich zdaniem odebrało im macierzyństwo i jak bardzo zaważyło to na związku oraz odbiło się na  dzieciach. Mimo, że jak  mówią starały się być dobrymi matkami. Niestety uczuć nie da się wypracować i nauczyć, one same muszą się w nas obudzić.


" Zatem chociaż obecnie więcej kobiet może zdecydować, czy zostanie matkami, czy też nie, (...) od większości kobiet, jeśli nie od wszystkich, oczekuje się , że dokonają "właściwego wyboru", jakim jest posiadanie dzieci , i to zawsze " odpowiedniej' ich liczby."

Co ciekawa spory procent  matek biorących udział w badaniu wskazywało, że zdecydowały się na ten krok ze względu na presję społeczeństwa. Nieustannie słyszały podobne komentarze co autorka książki i jak same mówią dla swojego spokoju zdały się  ślepo na los. Inne piszą, że nie myślały o konsekwencjach bycia rodzicem. Koleżanki rodziły dzieci, więc one też. Głównie dlatego, by nie odstawać od reszty. Niektórym udało się nawet stworzyć całkiem udane rodziny. Sporo osób zadaje sobie jednak pytanie czy dzieci z takich związków nie odczują z czasem, że są inaczej traktowane? Donath zwraca uwagę na to, że sporo mówi się o tym co kobieta powinna zrobić, a nie o tym czego by chciała. Dlaczego  bezdzietne nadal określane są mianem egoistów? Podczas gdy w większości to właśnie z troski o potencjalne potomstwo, wolą go nie mieć, unikając w ten sposób rodzicielskiej porażki. 

123rf.com

"Żałując macierzyństwa" to jedna z trudniejszych w odbiorze książek. Zarówno matkom, jak i bezdzietnym kobietom ciężko czytać o odczuciach innych osób w tak delikatnej kwestii. Opracowane badania nie dały jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy bycie matką to przywilej czy może obowiązek? Cieszę się, że sama miałam możliwość poznania innych punktów widzenia, Podczas lektury trzeba mieć jednak na uwadze, że wiele  przedstawionych tu opinii może uderzać w nasz światopogląd. Jednocześnie książka być może otworzy oczy tej części społeczeństwa, która próbuje wymusić  swoimi komentarzami podjęcie decyzji. Nie tędy droga. Wśród wielu matek nie każda będzie ideałem, tak samo jak wśród kobiet nie każda musi być matką.


Ocena : 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję - Wydawnictwo Kobiece.



~Mariola Mazur

11 komentarzy:

  1. Mnie się taka książka nie przyda. Na szczęście jeszcze mnie nie dotyczą takie tematy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka z pewnością bardzo kontrowersyjna i wzbudzająca silne emocje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwróciłam uwagę na ten tytuł, ale ostatecznie nie poczułam, by był to temat dobry dla mnie. Myślę jednak, że warto mu się przyjrzeć i kilka spraw sobie przemyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sam tytuł wydaje się być kontrowersyjny, nie wiem, czy byłabym zainteresowana tego typu lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a mnie to właśnie tytuł skusił do lektury. Lubię poznawać inne punkty widzenia.

      Usuń
  5. Książka faktycznie jest trudna, ale warto o tym mówić. Utarło się, że jak kobieta dzieci nie lubi to jest chora. No, bo jak może kobieta dzieci nie lubić? A no może. Sama planuję małżeństwo, ale nie macierzyństwo. A w koło słyszę, że po ślubie to od razu pora na dzidziusia. Niekoniecznie. Kiedyś się na to zdecyduję, ale presja społeczeństwa wiele kobietom utrudnia i potem są nieszczęśliwe matki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból z autopsji. Jesteśmy małżeństwem z 5 letnim stażem i ludzie nie mogą się nadziwić, że wciąż bez dziecka. Nasłuchałam się o swoich rzekomych poronieniach i niepłodności, bo ludziom zwyczajnie nie mieści się w głowie, że po ślubie można ich nie mieć. Nie mówię , że zawsze tak będzie, ale teraz to nie jest nasz moment. Może kiedyś nadejdzie, może nie... Chciałabym jednak nie musieć słuchać tych wszystkich komentarzy.

      Usuń
  6. Książka wydaje się być interesująca

    OdpowiedzUsuń