czwartek, 17 sierpnia 2017

"Życie jest piękne" - Natalia Murawska

Źródło
Gdy tylko przeczytałam kilka informacji na temat Natalii Murawskiej, już wiedziałam, że mam przed sobą wyjątkową książkę, w której napisanie autorka włożyła całe swoje serce. Jest ona studentką psychologii, zafascynowaną człowiekiem i ludzką naturą. Od urodzenia jeździ na wózku inwalidzkim, jednakże z każdego dnia stara się wyciągnąć coś pozytywnego. Jej przygoda z pisaniem zaczęła się publikowania historii na Wattpadzie, a następnie z pomocą wydawnictwa NovaeRes oraz fundacji Mam Marzenie wypuściła na rynek czytelniczy "Życie jest piękne".

"Mam siedemnaście lat. Mogę wszystko. Mam przed sobą długie lata. Co złego może mi się stać? Życie w jednej krótkiej chwili uświadomiło mi prawdę. Wetknęło mi ją na siłę w ręce, a teraz z tryumfującym uśmiechem mówi: "I co, jak sobie teraz poradzisz? Bez tych złudzeń, którymi żyłaś do tej pory?". Życie jest suką. Właśnie wtedy to do mnie dociera. To cholernie niesprawiedliwe, ale tak właśnie życie traktuje ludzi. Niesprawiedliwie i bez cackania."


Cornelia to 17 - letnia dziewczyna, która prowadzi normalne życie zwykłej nastolatki. Ma wspaniałą przyjaciółkę i wsparcie rodziców. Marzy i ma plany na przyszłość. Brakuje jej tylko prawdziwej miłości, ale wie, że na taką trzeba poczekać. Szczerze cieszy się życiem, do chwili gdy spada na nią wstrząsająca wiadomość - choruje na ostrą białaczkę szpikową. Od tego momentu zostaje zmuszona do podjęcia trudnej walki o swoje pragnienia.
Natalie, przyjaciółka Cornelii, to osoba, która pozornie wydaje się silną, przebojową flirciarą, która wszystko ma za nic. Znakomicie nakłada maski i wciela się w przypisywane role. Tak naprawdę skrywa w sobie ogromną wrażliwość oraz liczne rany, które zadali jej najbliżsi. Jedna niewłaściwa decyzja sprawi, że będzie musiała zmienić całe swoje życie. 
Kiedy los stawia dwie przyjaciółki przed bardzo trudnym i bolesnym faktem, okaże się, że nie każda sytuacja daje możliwość takiego wyboru, jaki by się chciało mieć. Pomimo to, Nel i Nat stopniowo zrozumieją, że w każdym momencie warto cieszyć się z życia i czerpać z niego to, co najpiękniejsze, bo nic nie jest dane na zawsze.

"Gdy wszystko runie, gdy los zada cios, możesz się poddać i czekać na nieuniknione. Możesz też podjąć walkę i dostrzec, że każda chwila twojego życia jest darem. Wybór należy do ciebie."

Na początku lektury książka nieco przypomniała mi swoim stylem "Gwiazd naszych wina" Johna Greena. Natalia Murawska także porusza temat ciężkiej choroby, a także pokazuje, że nawet w najtrudniejszych momentach nie należy się poddawać, stawić czoła przeciwnościom i walczyć o swoje szczęście do końca. Nat i Nel są świetnymi postaciami, których nie da się nie lubić, a siła ich przyjaźni jest niewyobrażalna. Obydwie borykają się z problemem, który wywrócił ich życie do góry nogami, a mimo to wciąż pozostają dla siebie wsparciem, są ze sobą na dobre i na złe, i nic nie jest w stanie zniszczyć łączącej je więzi. Wspólnie uczą się doceniać życie, które zostało im dane i nie zmarnować ani chwili. 

Źródło

Elementem, który wyjątkowo przypadł mi do gustu, było rozpoczynanie każdego rozdziału cytatem, bardzo ciekawe uzupełnienie historii. Na pochwałę zasługuje także styl autorki. Książkę czyta się bardzo lekko i szybko, jest przyjemna w odbiorze i na wskroś przesiąknięta emocjami, które Natalia Murawska chciała nam przekazać. Czytelnik jest zmuszony do chwili refleksji nad własnym podejściem do życia i zastanowieniem się, czy czasem nie marnuje danego mu czasu. Bo w końcu życie jest piękne, więc wykorzystajmy je najlepiej jak umiemy. 

"Życie jest piękne" to do głębi poruszająca powieść, poruszająca bardzo ważne tematy, przeznaczona nie tylko dla młodzieży. Z całego serca polecam po nią sięgnąć - zapewniam, że nikt się nie zawiedzie. 

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Novae Res


Weronika Plichta    

4 komentarze:

  1. Przyznam, że przesłanie "ciesz się życiem bo zaraz może się skończyć" brzmi dość banalnie, jednak to przecież najbardziej banalnych rzeczy najczęściej zapominamy ;) Poza tym, książka brzmi dość ciekawie, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że jest to chyba jeden z najbardziej "oklepanych" i powtarzających się motywów, jednak przyznaję się, że osobiście mam do niego pewną słabość i większość książek tego typu robi na mnie dobre wrażenie ;D

      Usuń
  2. Mi również skojarzyło się z "Gwiazd naszych wina".
    Z książki można wyciągnąć jakieś wnioski, więc myślę że warto przeczytać. Mimo, iż jest to młodzieżówka

    OdpowiedzUsuń