piątek, 8 września 2017

"Dwór w Czartorowiczach" - Monika Rzepiela

Czas zatrzymał się w miejscu. Na krótką chwilę przeniosłam się do przeszłości i zamieszkałam w jednym z dworów, gdzie wraz z jego mieszkańcami przeżywałam radości i smutki życia codziennego. Wspólnie wspominaliśmy nie tak odległe w czasie powstanie styczniowe, przyjmowaliśmy gości i pilnowaliśmy panujących porządków, a wszystko to za sprawą Moniki Rzepieli, która  skutecznie zaczarowała dwór w Czartorowiczach.



"Proszę się mnie nie bać.- Uśmiechnął się, widząc, że ani drgnęła. Na moment podniosła wzrok, lecz zaraz znów go spuściła. Gdy wreszcie zdobyła się na odwagę, by spojrzeć mu prosto w oczy , była blada jak ściana. Nie spodziewała się, że ta chwila będzie tak trudna!

-Muszę coś panu wyznać...
- Proszę- Mąż wciąż się uśmiechał.
- Ja...  To znaczy... Nie jest pan moim pierwszym mężczyzną...
Przez moment wyglądał, jakby dostał obuchem w głowę, lecz szybko się zreflektował. 
- Tak? - zapytał podejrzliwie.
- Oddałam się pewnemu mężczyźnie, ale on się ożenił i...
-Niech już pani nic nie mówi- przerwał i spojrzawszy na nią bez skrępowania, dodał na wpół ironicznie, na wpół wzgardliwie: Nie oczekiwałem od mego pokręconego losu, że ożenię się z czystą jak anioł dziewicą."


Do dworu w Czartorowiczach trafiamy w kilka lat po powstaniu styczniowym. Panem na włościach jest tam obecnie Antoni Jabłoński, mąż Bianki i ojciec jednej z głównych bohaterek opowieści, Ewy. Prócz rodziny Jabłońskich jako rezydentka pomieszkuje tam owdowiała starsza siostra Bianki - Klementyna wraz ze swoją córką Igą. Iga ze względu na to, że ojciec nie zostawił jej nic w posagu musiała udać się na nauki, ale właśnie nadszedł ich kres. Nastoletnie kuzynki zżyte ze sobą jak siostry odkrywają uroki pierwszych tlących się w ich sercach uczuć. Niestety pewnym jest, że wybranek Igi, Leon syn ekonoma, chociaż miły i zaradny nie będzie mógł zostać jej mężem ze względu na  istniejące między nimi różnice w statusie społecznym. Młodzi dają się ponieść namiętności w wyniku której Iga zostaje brzemienną. Pannie ze dworu takie zachowanie nie uchodzi,  dlatego szybko musi wydać się za mąż. W tym samym czasie matka Leona leżąc już niemal na łożu śmierci wymusza na nim szybki ślub z wybraną przez nią dziewczyną. Nieszczęśliwi zakochani biorą jednak na swoje barki to co przygotował los. Ten bywa jednak przewrotny. Czyżby dostali jeszcze jedną szansę? Jednocześnie o rękę Ewy Jabłońskiej stara się dwóch mężczyzn, których dziewczyna bez żalu odrzuca. Jej myśli krążą wokół spotkanego przypadkiem nad rzeką młodzieńca. Dziewczyna nie wie jednak dlaczego jej ojciec zabrania wszelkich kontaktów z Sasickimi zamieszkującymi dwór w Olechowiczach, a których syna darzy uczuciem. Kolejne przypadkowe spotkania sprawiają, że młodzi coraz bardziej mają się ku sobie, a ostatecznie szczęśliwi stają na ślubnym kobiercu. Jednak zanim do tego dochodzi wszyscy muszą się zmierzyć z tajemnicami sprzed lat...


" Tak bardzo pragnęła by przytulił ją do serca!Lecz on nagle uklęknął na jedno kolano i nie wypuszczając jej dłoni, pochylił głowę. 

-Ewo, kocham panią od pierwszego dnia, w którym cię ujrzałem. Czy zostaniesz moją żoną?- zapytał poważnie.Upuściła chusteczkę, którą zaraz podniósł i przycisnął do ust. 

- Czy mam rozumieć, że się zgadzasz? - zapytał z nadzieją w głosie. 
Tak - odparła niezmiernie poruszona.-O, tak..."
https://pixabay.com

Ostatni raz książkę osadzoną w takich realiach czasowych miałam okazję czytać kilka lat temu, jeszcze w czasach szkolnych.Pozwoliłam sobie na tak długą przerwę, bo niespecjalnie widziałam dla siebie coś utrzymanego w takim klimacie z dostępnych na rynku czytelniczym  nowości. Doczekałam się jednak premiery pierwszego tomu  Sagi Polskiej noszącej tytuł "Dwór w Czartorowiczach", a po jego lekturze śmiało mogę napisać, że chcę więcej.  Autorka tak przekonująco przedstawia nam tą na pozór prostą historię, że podczas lektury jesteśmy niemal namacalnie obecni  we dworze. Z kolejnych stron spływa na nas spora dawka wiedzy dotycząca obrzędów i zwyczajów obowiązujących w tamtym okresie. Poznajemy zadania poszczególnych domowników, sposoby na spędzanie czasu wolnego czy kolejne etapy w drodze do zamążpójścia. "Dwór w Czartorowiczach" chociaż z pozoru utrzymany w idyllicznym klimacie pokazuje nam także  smutną stronę życia w tamtych czasach. Postępujące choroby i brak skutecznych rozwiązań wspomagających ich leczenie sprawiają, że członkowie rodziny niejednokrotnie odchodzą do wieczności zbyt szybko. Nie wszystkim dane jest cieszyć się swoją miłością, ze względu na panujące konwenanse. Niejednokrotnie w serca mieszkańców wkrada się smutek, ale mogą oni liczyć na pomoc rodziny. Opierając się na przykładzie Jabłońskich i Branickich widać, że więzy rodzinne są niezwykle silne. Niestety w dzisiejszych czasach trudno już o utrzymanie tak mocnych  relacji.Jestem pewna, że autorka poświęciła sporo czasu na zgłębienie informacji odnoszących się do tamtego okresu. Książka jest dopracowana i bogata w szczegóły dzięki czemu jednocześnie możemy cieszyć się lekturą i uzupełniać ewentualne braki z tego zakresu. Opowieść czyta się jednym tchem, a zakończenie pozwala snuć domysły na temat dalszych losów. Mam jednak nadzieję, że pani Monika nie każe nam długo czekać na kontynuację.


Ocena: 9/10



Za możliwość przeczytania dziękuję : Szara Godzina




~ Mariola Mazur

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz