poniedziałek, 25 września 2017

"Efekty uboczne" - Michael Palmer



                Dla każdego człowieka, druga wojna światowa kojarzyć się będzie bardziej niż negatywnie. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że w tym czasie działy się niewyobrażalne rzeczy, i to nie tylko jeżeli o rządy Hitlera chodzi. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów, ściśle związanych z wojną, były eksperymenty ludzi, którzy nazywali siebie lekarzami. Uważali, że swoimi działaniami służą medycynie i dobru swoich ludzi. Jednak medyczne próby wiązały się z obiektami badań, których nazistowscy lekarze mieli pod dostatkiem w postaci więźniów obozów pracy. 

                Michael Palmer opisuje w "Efektach ubocznych" badania na temat leku, który miał zatrzymywać płodność u kobiet tylko po to, by mogły one pracować nieprzerwanie dla okupanta. Ta ponura i tragiczna wizja staje się widmem całej opowieści, która płynnie przenosi nas do czasów współczesnych. 


                Kate Bennett, młoda, odnosząca sukcesy patolog, stoi u progu wielkich zmian w swoim życiu. Ścieżka kariery staje się dla niej coraz bardziej korzystna, kiedy otrzymuje propozycję objęcia rządów nad oddziałem patologii w szpitalu. Ma kochającego męża, bez którego nie wyobraża sobie życia, który jednak naciska na nią w kwestii powiększenia rodziny. Decyzji do podjęcia pojawia się coraz więcej, a w tym samym czasie Kate zostaje poproszona o pomoc w przypadku kobiety, u której ginekolog podczas zabiegu odkrył dziwną, niespotykaną zmianę jajników. Składając kolejne elementy układanki okazuje się, że pacjentka nie była w swoim stanie odosobniona. Kate rozpoczyna śledztwo na własną rękę, lecz nie do końca zdaje sobie sprawę, w co właściwie się pakuje. Dookoła czają się ludzie, którzy bardzo nie chcą, by odkryła niewygodną i przerażającą prawdę... 

"Choć ani na chwilę nie pojawił się puls ani optymistyczny obraz EKG, walka trwała niemal godzinę. Okazała się na koniec kolejną lekcją uświadamiającą, jak bezradni są ludzie i medycyna w porównaniu z kaprysami choroby i śmierci."

                Michael Palmer w "Efektach ubocznych" pokazał perfekcyjne powiązanie historii ze współczesnością. Rzucił czytelnika na głęboką wodę, narażając go na emocjonalny rollercoaster ze względu na poruszany w powieści temat. Dzięki temu od samego początku kibicujemy Kate Bennett i wszystkim tym, którzy starają się pomóc jej w trudnej walce. Tym bardziej przeżywamy całą sytuację, kiedy przychylnych ludzi okazuje się coraz mniej, a przyjaciele wbijają praktycznie po kolei noże w plecy głównej bohaterki. 

[źródło]
                Jednocześnie sama Kate jest, moim zdaniem, bardzo dobrze zarysowaną główną bohaterką, która przeżywa problemy życiowe takie, jakie każdy z nas przeżywałby w jej przypadku. Jest wiarygodna, co zdecydowanie stanowi plus tej historii. A intryga sama w sobie stanowi zagadkę skomplikowaną i pełną niespodziewanych zwrotów, czyli to, co lubią wielbiciele thrillerów medycznych. Nie brakuje tu typowego medycznego bełkotu, ale wszystko to zostało opisane przez autora w sposób bardzo przystępny, dzięki czemu całość czyta się z zapartym tchem, jednocześnie lekko i bardzo szybko. 

"Mechanizmy racjonalizacyjne człowieka mają swoje granice."

                Dla wszystkich wielbicieli medycznych powieści, gdzie tajemnica pada cieniem na życie wielu niewinnych ludzi. Gdzie jeden człowiek zmuszony jest stawić czoło sile, której pozornie nie ma możliwości pokonać. Czy Kate znajdzie sposób, żeby poznać prawdę i uchronić kolejne kobiety przed niechybną śmiercią? I co przerażające eksperymenty z przeszłości mają wspólnego z coraz większą liczbą pacjentek? 

                Kawał dobrej lektury, zdecydowanie polecam! 

PREMIERA 26 WRZEŚNIA!

PATRONAT MEDIALNY BOOKPARADISE.PL 

https://www.facebook.com/BookParadisee/
 
Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki oraz objęcia jej patronatem medialnym bardzo dziękuję wydawnictwu Replika.

~Monika Majorke 

2 komentarze:

  1. Ostatnio przeczytałam 3 powieści tego autora, ta bedzie następna :D

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń