niedziela, 3 września 2017

"Jestem Isia" - Artur Rolak

Źródło
Jak dojść do wielkiej sławy? Czy faktycznie robienie kariery jest usłane różami? Chyba każdy z was już wie, że wcale tak to różowo nie wygląda.

Książka ta jest idealnym sposobem na spędzenie miłego wieczoru. Dla wielu fanów Agnieszki pewnie była ona wielce wyczekiwanym... gadżetem. Dzięki niej możemy poznać Agnieszkę od zupełnie innej strony, tej zwyczajnej. Nie uważa się ona za gwiazdę, jest skromną dziewczyną, która rozbawi każdego swoim ogromnym poczuciem humoru. Możemy na własnej skórze się przekonać, jak wyglądało życie licealne Agnieszki, co lubiła robić poza treningami tenisa, jak dogadywała się z najbliższymi i gdzie poznała swoją największą miłość.

Już na samym początku dowiadujemy się, że nasza znana tenisistka nie przepada za rozmowami z dziennikarzami (nie ma się, co temu dziwić!). Jednak Panu Arturowi Rolakowi się to udało, może się on czuć w pewien sposób wyróżniony, bo to właśnie jemu przypadł zaszczyt przeprowadzenia z Agnieszką dość obszernego wywiadu i następnie wydanie go w formie książki. Sam autor tej wspaniałej książki pracuje w redakcji Tenisklubu, a poza tym ma spore doświadczenie jako komentator tenisa ziemnego. Od wielu lat uczestniczy w najważniejszym turnieju w sezonie, czyli Wimbledonie, ma miejsce ze swoim imieniem i to właśnie jemu Agnieszka zaufała i pozwoliła sobie zadać pytania, nawet te najbardziej osobiste i odpowiedziała na nie.

"(...) Zepsułam jakąś piłkę, nie było zatem oklasków, zresztą ludzi na trybunach też nie za wiele. No i poszła "K...!", która jeszcze odbiła się echem od blaszaka, Sędziowała Marija Cicak. Jest Chorwatką, więc nawet nie musiała zaglądać do tej lingwistycznej ściągawki."
Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Otóż, większość z was postrzega pewnie Agnieszkę jako wielką gwiazdę tenisa. Jednak "Jestem Isia" pokazuje ją jako zwyczajną dziewczynę, której życie nie było zawsze różowe, że na wszystko musiała zapracować własną ciężką pracą i niczego tak naprawdę za darmo nie dostała. Choć dla wielu fanów większość informacji zawartych w tej książce nie jest tajemnicą, mnie osobiście zainteresowały i wciągnęły najmocniej jak mogły. Niektóre fakty z życia Agnieszki zadziwiły, inne zaś rozśmieszyły.  Niezapomniana jest z pewnością historia "Niech Pani sobie wyjmie ten kij z tyłu!", mina Agnieszki wtedy z pewnością bezcenna. Całość tej książki czyta się bardzo szybko, nim się czytelnik nie obejrzy, a tu już jest koniec. Mam nadzieję, że powstanie jeszcze jedna część o karierze Agnieszki!
"Bardzo lubimy pływać z delfinami w Miami. Mnie się jeszcze niestety nie udało. Dobrą frekwencję mają także wycieczki na Wielki Mur, chociaż trzeba wyjechać o piątej albo szóstej rano."
W tej pozycji nie brakuje zdjęć - są zdjęcia te bardziej osobiste, skany wycinków gazet, w których były wspomniane siostry Radwańskie, ale także ich tata. Dodają one pewnego smaczku opowiadanej tutaj historii. Co do samej okładki mogę powiedzieć, że przyciąga wzrok, intryguje, choć przecież po samym tytule tej książki łatwo jest się domyślić, o czym ona będzie.

Źródło
Jeszcze tytuł tutaj należy wyjaśnić, choć kto jest fanem Agnieszki, raczej słyszał historię pojawienia się jej przydomku. Otóż "Isia" wzięło się stąd, że sama tenisistka nie potrafiła wymówić swojego imienia, próbowano ją tego nauczyć na różne sposoby, aż w końcu padło "Isia", przyjęło się i tak pozostało po dziś dzień, chociaż jest zarezerwowane jedynie dla bardzo bliskich przyjaciół i rodziny. Cała książka pokazuje, że ile pieniędzy by Agnieszka nie zarobiła, to się ona nie zmieni w zupełnie inną osobą, na zawsze pozostanie sympatyczną i uśmiechniętą dziewczyną, a do tego, co najważniejsze, skromną.

Podsumowując, książka ta jest nie tylko dla fanów tenisa i samej postaci Agnieszki. Jest ona dla każdego, kogo choć trochę interesuje to, jak tenisistka osiągnęła tak ogromny sukces, jak wyglądało jej prywatne życie i po prostu jaką jest ona osobą. To także idealna pozycja dla tych, którzy ciągle krytykują Agnieszkę, np. za to, że przegrywa, albo że w którymś meczy zagrała gorzej. Bo może się zdarzyć tak, że za kilka lat będziecie tęsknić za tak świetną postacią w polskim tenisie.




Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu Burda Książki.







~ Paulina Korek

2 komentarze:

  1. Właściwie nie jestem ani fanką tenisa, ani fanką Agnieszki Radwańskiej, ale książkę bym przeczytała chociażby po to, żeby dowiedzieć się czegoś nowego i ciekawego :)
    Pozdrawiam :)
    czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń