poniedziałek, 25 września 2017

"Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka" - Dav Pilkey



Ponoć kiedy Dav Pilkey chodził do szkoły, ciągle miewał problemy z powodu swoich wiecznych figli oraz kawałów. Był też znany również z rysowania głupich komiksów.  Już w drugiej klasie powołał do życia okrytego wielką sławą (lub niesławą) bohatera wszechczasów – Kapitana Majtasa! Jeden z nauczycieli powiedział mu wtedy: „Lepiej się popraw, młody człowieku, bo inaczej będziesz do końca życia wymyślać te głupie komiksy. Na szczęście Dav go nie posłuchał!


Profesor Pofajdanek był wynalazcą takich rzeczy jak Świnka Małości 2000 czy też Gąska Wielkości 4000. Jednak nikt w świecie nauki nie traktował go poważnie, a wszystko przez jego nazwisko. Koledzy po fachu naśmiewali się z niego, doprowadzając go do załamania. Jednak pewnego dnia znalazł w gazecie notkę o tym, że pewna szkoła poszukuje nauczyciela geografii. Profesor zobaczył w tym swoją szansę – w końcu dzieci są miłe i kochane, nie będą naśmiewa się z niego jak dorośli, prawda? Niestety, nawet wśród małolatów nie znalazł spokoju a jedynie drwiny. Postanowił się więc zemścić i to jak!

„Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka” to już czwarty tom o tym niezwykłym superbohaterze autorstwa Dava Pilkeya. Na okładce reklamują go takie hasła jak: „Akcja jak burza w klozecie”, „Śmiechy chichy” czy „Beznadziejny wątek romansowy”. Tak, dobrze czytacie! Oprócz tego, czego dostarczyły nam poprzednie części, czyli dużej dozy dobrego humoru oraz absurdalnych zdarzeń, mamy tu coś jeszcze! Pojawia się „wątek romansowy”! Czy rzeczywiście jest beznadziejny? Myślę, że dla nas tak, jednak dla dzieci może wcale taki nie być, dlatego o opinię powinniśmy zapytać właśnie je!

Ponownie pojawia się tutaj technika dennej animacji, czyli ruchome obrazki umieszczone w książce. Dzięki szybkiemu przewracaniu oznaczonych stron, uzyskujemy wrażenie ruchu. To wspaniały dodatek, który na pewno spodoba się Waszym pociechom. Bo jakie dziecko nie lubi takich oryginalnych gadżetów?

Prócz ruchomych obrazków mamy też inne, zwyczajne, które doskonale uzupełniają treść książeczki. Dzięki nim dzieciakom łatwiej będzie nadążyć nad szybką akcją oraz wyobrazić sobie wydarzenia opisane w historii. Natomiast duża i przejrzysta czcionka jest idealna do nauki czytania. Styl autora jest bardzo lekki i zabawny, toteż młody czytelnik nie powinien mieć problemu z przebrnięciem przez lekturę.

Czwarta wielka powieść Dava Pilkeya to z pewnością pozycja, którą w pełni docenić mogą tylko najmłodsi. To do nich jest kierowana i szczerze mówiąc, moim zdaniem jest dla nich idealna. Dlatego serdecznie polecam wszystkim rodzicom sprezentowanie jej swoim pociechom!

OCENA 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar

Sara Chrzanowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz