niedziela, 24 września 2017

"Karminowy szal" - Joanna Chmielewska

Źródło
Gdyby zapytać kogokolwiek o to, czy kojarzy kogoś takiego, jak Joanna Chmielewska, z pewnością chociaż większość z was odpowiedziałaby: "Tak! To autorka poczytnych kryminałów przecież!". Jednak nic bardziej mylnego. Otóż ta Chmielewska jest dość często mylona właśnie z tamtą autorką kryminałów i dlatego też przed nazwiskiem dodała M., żeby nie było najmniejszych wątpliwości z kim mamy do czynienia ;) Z wykształcenia jest ona pedagogiem, prowadzi warsztaty twórczego pisania, a także stworzyła kilka książek dla dzieci i młodzieży. Mieszka w Szklarskiej Porębie wraz z trójką swoich dzieci. Jej poprzednie książki: Poduszka w różowe słonie oraz Sukienka z mgieł zaskarbiły jej tysiące czytelników. A w przygotowaniu czeka kolejna powieść pt. Mąż zastępczy.

Życie różne ścieżki tworzy na naszej drodze, wiele pułapek szykuje. Często w niewyjaśniony dla nas sposób krzyżuje nasze drogi z przeszłością i ze znajomymi ze szkolnych lat. Spotkanie po latach z przyjaciółkami może mieć kilka znaczeń. Może otworzyć nam oczy na kilka spraw, może przełamać rutynę naszego życia i sprawić, że naprawdę zaczniemy żyć, a nie tylko na niby, a być może wyleczyć nas z jeszcze niezagojonych ran. To właśnie spotyka bohaterki powieści Joanny M. Chmielewskiej noszącej tytuł Karminowy szal. Cała akcja rozpoczyna się w dość klimatycznym miejscu, jakim jest Piwnica pod Liliowym Kapeluszem. To właśnie tutaj trzy przyjaciółki z dawnych lat spotykają się ze sobą ponownie. Marta to wzorowa żona oraz matka dwójki dzieci, pracuje w urzędzie i sama siebie określa jako typową biurwę. Magda to singielka, która posiada dobrze płatną posadkę w agencji reklamowej i zmieniająca facetów dosłownie jak rękawiczki. Jest jeszcze Marysia, która jest nauczycielką matematyki, na której ciąży piętno byłej zakonnicy i która boi się nawiązać jakiegokolwiek kontaktu z mężczyzną. W Piwnicy wspominają dawne czasy i zawiązują pakt dotyczący tajemnicy sprzed lat.

"W klasie zawsze była na uboczu. I w podstawówce, i w ogólniaku. Do szkoły rejonowej poszła w czwartej klasie, trzecią kończyła jeszcze w ośrodku. Nauka przychodziła jej z łatwością, ale nie lubiła szkoły. gdyby chodziła do tej klasy od początku, może znalazłaby w niej swoje miejsce. Może koledzy nie patrzyliby na nią jak na dziwoląga."
Karminowy szal ukazuje nam obecne życie trzech głównych bohaterek, które jest przeplatane retrospekcjami z ich wspólnej przeszłości. Bo to właśnie ona oraz tajemnica związana z niejakim Józefem Wieczorkiem, spaja na nowo te trzy kobiety. Los każdej z nich jest na swój sposób zagmatwane. Rządzą nimi niespełnione marzenia, ambicje, pragnienia...W każdej z tych trzech historii czytelnik, a raczej czytelniczka ma możliwość odnalezienia cząstki siebie - samotne życie w pojedynkę, codzienne odgrywanie roli idealnej żony i matki czy też strach przed dojrzałym i poważnym związkiem, znacie to, prawda?

Źródło
Ewidentnie zostałam wciągnięta z dużą siłą do magii Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem. Czułam się tak, jakbym sama w tym spotkaniu Magdy, Marty i Marysi uczestniczyła. Piłam razem z nimi grzane wino i zachwycałam się otaczającym mnie miejscem, słuchałam ich osobistych zwierzeń. Nie czytałam wcześniej żadnych książek spod pióra tej autorki, jednakże czytałam inne recenzje i wiem, że na kartach Karminowego szala można epizodycznie spotkać postaci z poprzednich jej utworów. Po zapoznaniu się z tą lekturą, odczuwam silną potrzebę poznania innych bohaterów z innych powieści autorki. Język, w jakim została napisana ta książka nie jest za specjalnie skomplikowany, jednak ma w sobie swego rodzaju magię, która zabiera czytelnika w niezwykłą literacką podróż.
"Klaudia niecierpliwie czekała na powrót rodziców z policji. Właściwie mogła do nich zadzwonić, ale chciała powiedzieć im to osobiście. Żeby zobaczyć minę mamy, kiedy usłyszy, że Jędrek szukał jej torebki. I znalazł. Złodzieje ukradli chyba tylko pieniądze. Ale pieniędzmi mama tak bardzo się nie martwiła, bo miała w portfelu nie więcej niż trzydzieści złotych. Najbardziej jej zależało na dowodzie i kluczach".  
Powieść jest przesycona emocjami, aż trudno pozostać czytelnikowi obojętnym na to wszystko, co jest opisywane w tej historii. Każda z tych trzech przyjaciółek była wyrazista i wyróżniała się czymś wśród pozostałych, dzięki czemu trudno o nich zapomnieć, będąc już po lekturze. Jednocześnie żadna z nich nie była idealna, popełniały swoje błędy, co sprawiało, że stawały się nam jeszcze bliższe. Karminowy szal zaczarował mnie swoją fabułą, dzięki lekturze zapragnęłam odwiedzić miejsca, w których dawno nie byłam i przekonać się, co się w nich zmieniło ;) To opowieść obyczajowa, której klimat wręcz zaraża czytelnika swoją magią. Ostrzegam z czystym sercem, że będziecie potrafili się od niej oderwać, chyba że już dobrniecie do ostatniego zdania!



Ocena: 7/10 

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu MG.





~ Paulina Korek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz