wtorek, 19 września 2017

"Lagom. Szwedzka sztuka życia" - Linnea Dunne

Ostatnio coraz częściej w księgarniach możemy zauważyć różne poradniki, opierające się na filozofii życiowej innych państw. Wszystko zaczęło się od niezwykle popularnego Hygge, czyli duńskiego sposobu na osiągnięcie szczęścia. W krótkim czasie na rynku wydawniczym pojawiło się mnóstwo podobnych książek - w tym jedna mówiąca o naszym polskim sposobie na szczęście. Nie miałam wcześniej okazji sięgnąć po nic z tego rodzaju, a byłam bardzo ciekawa co mogę odkryć w jednej z tych pozycji, dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy w moje ręce trafiło "Lagom."

"Lagom nie ma odpowiednika w języku polskim, ale w przybliżeniu można je przetłumaczyć jako: "nie za dużo, nie za mało, w sam raz." Powszechnie uważa się, że słowo to wywodzi się z używanego przez wikingów wyrażenia laget om (dosłownie "dla całej drużyny") i związane jest ze zwyczajem przekazywania sobie z rąk do rąk rogu z miodem tak, aby każdy mógł wypić przynajmniej łyk. Choć anegdotka ta brzmi przekonująco, prawdziwa etymologia lagom wskazuje na stary termin lag, czyli zdroworozsądkowy rodzaj "prawa"."


Od dawna jestem zafascynowana kulturą Skandynawii, a zwłaszcza Norwegii i Szwecji, co tylko spotęgowało moje zadowolenie, że swoją przygodę z filozofiami życiowymi innych państw zaczynam właśnie od Lagom. Książka rozpoczyna się od wyjaśnienia, czym właściwie jest szwedzka sztuka życia, przedstawienia jej pochodzenia oraz głównej idei - idealnej równowagi. Następnie autorka bardzo szczegółowo opisuje nam, w jaki sposób przejawia się ona w poszczególnych aspektach naszej codzienności. Zaczynamy od rozdziału "Lagom - życie", gdzie odnajdujemy wiele przydatnych porad i historii o tym, jak przy pomocy lagom zrównoważyć swoje życie zawodowe i prywatne. Autorka opowiada o zwyczajach związanych z pracą - jak np. fika, czyli obowiązkowa przerwa na kawę - sposobem organizacji czasu wolnego, a także odpoczynku z najbliższymi, czyli fredagsmys. Dowiadujemy się także ciekawych rzeczy na temat tego, jak wygląda tradycyjna szwedzka rodzina. Autorka o wszystkich zjawiskach mówi na konkretnych przekładach co jest świetną sprawą - nie dość, że poznajemy pewne określone zjawiska czy zachowania charakterystyczne dla Szwedów, to na dodatek widzimy, w jaki sposób przejawiają się na co dzień.

Następnie dowiadujemy się jak osiągnąć lagom w jedzeniu. Dostajemy kilka świetnych obyczajów związanych z posiłkami, sposobem ich przygotowania czy kompozycji, a nawet parę przepisów! Po tym smakowitym temacie przechodzimy to szwedzkiego stylu, zarówno jeśli chodzi o modę, wystrój wnętrza czy po prostu wzornictwo. Poznajemy kilka ciekawych faktów odnośnie tego, czym Szwedzi kierują się przy wyborze ubrań. Autorka podkreśla, że stawia się głównie na wygodę i funkcjonalność, a nie nadmierną elegancję. Popularny jest także upcycling, czyli wykorzystanie do maksimum, tego co już mamy w szafie. Jeżeli chodzi o wnętrza, podstawą jest przestronność i porządek. Jeżeli chcecie osiągnąć minimalistyczny efekt, podejście lagom wam to zapewni. Interesującym obyczajem, jaki opisuje autorka, jest uczestnictwo Szwedów w pchlich targach, czyli loppis. Jest  to dla nich nie tylko okazja, do znalezienia prawdziwych skarbów pośród wielu rupieci, ale także fantastyczny sposób na rekreację.

"- Jeżeli zawsze bawisz się świetnie, to nie zauważysz, że się świetnie bawisz, więc czasem możesz się nudzić - mówi bohater szwedzkich książek dla dzieci, Alfons Aberg. Ze świecą by szukać równie lagom nastawienia. W świecie realnym niektórzy psychologowie i badacze zgadzają się z nim - nie tylko sugerują, że złożoność życia jest niezbędnym elementem dobrostanu psychicznego, ale nawet wskazują, że podejście nadmiernie optymistyczne może prowadzić do samozadowolenia i ignorowania zagrożeń. Szwedów określa się mianem dobrze dostosowanych (...) częściej, niż ekstremalnie szczęśliwych, więc może jest w tym ziarno prawdy."

W czwartym rozdziale autorka prezentuje nam lagom w naszej aktywności. Według mnie najciekawszy element to przedstawienie różnych podejść do sportu i aktywności fizycznej, jakie Szwedzi prezentują - mowa tutaj o sportlov, motion, friluftsliv oraz allemansratten. Następnie poznajemy zwyczaje związane z zawieraniem nowych znajomości i podtrzymywania starych przyjaźni, czy po prostu przyjaznych stosunków z sąsiadami. Jest tu mowa o rodzajach imprez, jakie są najpopularniejsze w Szwecji, sposobie przyjmowania gości, uczestnictwa w klubach, a także sposobie odnalezienia się w nowym sąsiedztwie. Na kolejnych stronach odnajdujemy parę słów na temat wpływu lagom na środowisko.

Źródło
Ostatni tytuł mówi o lagom, jako po prostu szczerym podejściu do szczęścia. Jest to swoiste podsumowanie całej książki, wraz z kilkoma dodatkowymi słowami od autorki, która wspomina swoją własną przygodę z tym niezwykłym podejściem do życia. Cały materiał jest przedstawiony w bardzo ciekawy i przystępny (a czasem nawet żartobliwy) sposób. Do tego przyjemność czytania potęguje cudowna oprawa graficzna. Jak już wspomniałam w jednej z poprzednich recenzji, mam ogromną słabość do pięknych fotografii w książkach. Polecam "Lagom. Szwedzka sztuka życia" każdemu, kto jest choć trochę ciekaw tamtejszej kultury i obyczajów lub po prostu chciałby zmienić coś w swoim podejściu do życia, ale nie jest pewien jak się za to zabrać.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Burda książki.
Weronika Plichta    


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz