piątek, 8 września 2017

Marta Hennig - Codziennie Fit

           
[źródło]
            Marzysz o pięknej sylwetce, ale właściwie nie wiesz, co masz ze sobą począć w świecie „specjalistów”, ludzi, którzy wiedzą lepiej i mają swoje przekonania? Lub gubisz się od natłoku informacji dotyczących diety i uporządkowania swojego menu? I co to znaczy ogólnie te całe fit?
Na pomoc przychodzi Marta. Skromna i miła dziewczyna z sąsiedztwa, która dzieli się swoimi doświadczeniami, pasją i zainteresowaniami. W przystępny i prosty sposób przekazuje wiedzę dla wszystkich tych, którzy nie chcą zatracać się w podręcznikach od anatomii i fizjologii sportu.


www.codzienniefit.pl/l

           Bo nie każdy lubi, nie każdego przekonuje nomenklatura czy też po prostu zasypia nad książkami. A w Internecie spotykamy różne artykuły na różny temat podające inne rozwiązania, sypią artykuły na temat biegania i jakieś dziwne niezrozumiałe cyfry, podbiegi, czasy….
Na kartach jej książki spotykamy się z ciepłym i szczerym tonem, który pojawia się również na jej blogu. W prawdziwy sposób pokazuje, że bycie „fit” to nie płaski brzuch, jędrne pośladki, treningi od rana do nocy i jedzenie sałaty w pięciu posiłkach dziennie. Pięknymi zdjęciami oraz uroczą  grafiką trafia do najbardziej zatwardziałych serc, walcząc tym samym z nieprawdziwymi opiniami na temat zdrowego stylu życia. I zachęca do działania, nie zależnie od wieku J

„Zdrowy tryb życia to nie tylko dbanie o odpowiednią dietę i regularne ćwiczenia. To co więcej: odpowiednie podejście do życia i dbanie o własną higienę psychiczna.”

          Mnie osobiście urzekła forma tej książki. Jest wręcz… smaczna, tak mi się nasuwa na samą myśl. Zdjęcia autorki w różnych konfiguracjach pokazują, że Marta robi to co lubi i pięknie rozwija się jej ciężka praca, czego zwieńczeniem jest ta właśnie książka. Potwierdza to fakt, że zajęła I miejsce w Women’s Health – The Next Fitness Star. Do tego lekka, zabawna konstrukcja, pełna pastelowych wstawek sprawia, że propozycje wpadają w oko i zostają w głowie na dłużej.
codzienniefit.pl

          Sama jestem osobą trenującą od dawna, a do tego z wykształceniem medycznym, więc zorientowanie w tej branży jakieś tam mam. A z racji aktywności – stale poszerzam wiedzę. Marcie jestem przeogromnie wdzięczna za kilka porad, zwłaszcza żywieniowych pomysłów. Jest to świetny poradnik dla osób, które nie wiedzą jak rozpocząć walkę o swoje ciało i tym samym o swoje zdrowie, dla tych, którzy decydują się postawić pierwsze kroki na siłowni czy w bieganiu, motywator i wsparcie. Bo też pokazuje, że jest jedną z nas – kobiet, która ma gorsze dni, stresuje się i uczy na swoich błędach, normalnie na świecie też jej się czasem nie chce. To wszystko sprawia, że staje się ona autentyczna, a książka – prawdziwa.

codzienniefit.pl

„Lepiej raz na jakiś czas pozwolić sobie na mały grzech, niż borykać się z kompulsywnymi napadami obżarstwa, wyrzutami sumienia albo długim okresem, w którym nie mamy ani krzty motywacji.”


           Muszę przyznać, że dużo  w tej książce samej Marty, co sprawia, że mam wrażenie, że ciągle ona na mnie patrzy. Również, niestety, osoby które szukają tu jakiejś konkretniejszej wiedzy co do sportu – nie ma co tu szukać. Książka jest wielkim motywatorem dla osób początkujących. Osobiście nie potępiam, bo coraz więcej osób zaczyna się interesować sportem (co tylko cieszy!) i stanowczo polecę tę książkę osobie, która nie wie, od czego zacząć. A tu przede wszystkim pokazuje, że wystarczy chcieć. I to już naprawdę dużo! Więc uśmiechnij się tak, jak Marta uśmiecha się do Ciebie na okładce i weź swoje życie w swoje ręce. Bo w zdrowym ciele – zdrowy duch!

Moja ocena: 8 / 10
Dziękuję za możliwość zapoznania się z książką wydawnictwu Publicat.
[źródło]
Emilia Pieńko

2 komentarze:

  1. Ostatnio polubiłam z nią ćwiczyć. Na początku mi było ciężko, bo niektóre filmiki na YouTube nie są lekkie, ale teraz daję radę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest już krok w dobrą stronę! :) W książce również znajdują się propozycje ćwiczeń :)

      Usuń