sobota, 16 września 2017

"MMA Fighter. Przebaczenie" - Vi Keeland

Jax Knight jest mężczyzną, którego spotkało w życiu wiele nieszczęść.  Okazało się, że ojciec zdradził jego ukochaną matkę i ma nieślubne dziecko, Vince'a  który jest czterokrotnym mistrzem MMA i osiągnął w życiu to, o czym marzył Jax. A w dodatku ciągle chodzą za nim natrętni dziennikarze, którzy nie dają mu żyć. A wszystko przez sekrety ojca, które ujrzały światło dzienne. 
Aby uciec od problemów, główny bohater przenosi się do miasta, w którym poznaje Lily, córkę legendarnego "Sainta", która zajmuje się siłownią i przyzwyczajona jest do zaborczych mężczyzn.
Jednak między nimi powstaje nieoczekiwana chemia, przed którą Lily nie może się powstrzymać, chociaż wie, że powinna stanowczo powiedzieć NIE.
Ale czy dwie dusze, które doświadczyło życie i zraniły bliskie osoby, mogą być ze sobą? Czy pisana jest im wspólna przyszłość?


"Na mężczyznę są tylko dwa sposoby. Wybacz mu lub zapomnij o nim. Jeśli nie potrafisz zrobić tego drugiego, to musisz mu wybaczyć, bo już skradł twoje serce."


Jax chociaż doświadczył życiowych problemów, nie jest mężczyzną, który jest arogancki, zarozumiały i myślący, że jak ma pieniądze, to każda jest jego. Autorka postanowiła pokazać mężczyznę, który chociaż posiada bogactwo, to zachowuje się naturalnie i w jego myślach nie panuje tylko przelotny seks z kobietą. I to jest piękne, w końcu coś normalnego i oryginalnego. Tym razem to nie faceta ma problem z kobietą z przeszłości, a kobieta z mężczyzną, z którym była w związku.
Jax jest naprawdę niesamowitym mężczyzną, który potrafi zadbać o kobietę, zrozumieć ją, być dla niej gentlemanem, a w łóżku pokazać rogi. No która by nie chciała takiego wyśmienitego Pana?

Lily jest bohaterką, która o dziwo nie irytowała mnie swoim zachowaniem. Tak tylko potrafi Vi Keeland! W powieściach tej autorki główne bohaterki zawsze są zrównoważone psychicznie, nie robią z igły wideł i zachowują się normalnie, a do tego posługują się zdrowym rozsądkiem. Dodatkowo nie wskakują facetowi od razu do łóżka.
Spodobało mi się to, że patrzyła także na innych, przejmowała się nimi i nie myślała tylko o sobie.
Plusem jest także to, że to właśnie ona borykała się z przeszłością, a nie mężczyzna który o nią zabiegał.

źródło

"(...) lojalność to zawsze dobra cecha. Błędem może być co najwyżej nasz wybór i to, kogo obdarzamy naszą lojalnością."

Vi Keeland po raz kolejny mnie nie zawiodła. Niezaprzeczalnie jest moją ulubioną autorką, która tworzy erotyki. W zasadzie jej książki lepiej nazwać romansami erotycznymi, bo w głównej mierze za każdym razem skupia się na części romantycznej i problemach, a sceny erotyczne, które pobudzają zmysły czytelniczek są tylko wspaniałym zwieńczeniem całości.
Jestem po raz kolejny zachwycona tym, co zaprezentowała autorka. Niesamowicie mocno spodobały mi się problemy, z jakimi mierzyli się główni bohaterzy, które wspólnie pokonywali, jak wiele dla siebie poświęcali, aby móc w końcu połączyć się w szczęśliwym zakończeniu.

Wiele autorek, które tworzą pseudo romanse erotyczne, powinno sięgnąć po książkę Vi Keeland i nauczyć się, jak powinno pisać się niesamowitą historię. Dla mnie ważne jest to, aby takie powieści miały ciekawą fabułę, bo książka nie może skupiać się tylko i wyłącznie na seksie, to jest niepoważne. I ta cholernie dobra autorka za każdym razem spełnia moje oczekiwania i zaskakuje mnie swoimi powieściami. Kiedy widzę, że jej nowa książka ma pojawić się wkrótce na rynku, merdam ogonkiem jak pies i nie mogę doczekać się jej kolejnej powieści. Uwielbiam jej twórczość!
Mam nadzieję, że jej kolejne książki już wkrótce pojawią się u nas i wyda je oczywiście Wydawnictwo Kobiece, bo oni robią to najlepiej!

Jeśli więc szukacie wyśmienitego romansu erotycznego, który pobudzi wasze zmysły i osłodzi jesienny wieczór, to z całą pewnością powinniście sięgnąć po tę książkę. Gwarantuję wam, że będziecie bawić się przy niej wyśmienicie. Ta książka jest po prostu rewelacyjna i nie można oderwać od niej oczu.

Ocena 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Kobiece


Natalia Zaczkiewicz


1 komentarz:

  1. Właśnie podoba mi się także to, że w takich książkach erotycznych autorka skupia się na fabule i potrafi coś ciekawego stworzyć. Jestem dopiero po pierwszej części, ale z chęcią nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń