sobota, 16 września 2017

"Mroczna materia" - Blake Crouch


[źródło]
W całym swoim życiu podejmujemy miliony decyzji. Co zjeść na kolację, jaki strój dziś założyć, jakie studia będą dla nas najbardziej odpowiednie? Takie wybory są nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości. Jedne z nich są błahe, a inne nieodwracalnie zmieniają nasze życie. Z pewnością niejednokrotnie każdy z nas zastanawiał się „co by było gdyby?” Gdybym w tym jednym momencie zdecydował inaczej. Pojechałbym inną drogą, wybrał inne studia, czy poświęcał więcej uwagi rodzinie zamiast godzinami przesiadywać w biurze. Przeszłość jednak jest okrutna i nie pozwala na zmianę raz podjętej decyzji. A gdyby jednak ktoś dał nam taką szansę? Szansę na naprawienie błędów przeszłości. Czy warto ryzykować i poświęcić całe dotychczasowe życie dla tej jednej chwili, bez gwarancji, że nawet po podjęciu innej decyzji będziemy szczęśliwi?

Jason Dessen miał przed sobą wspaniałą przyszłość. Jako student pracował nad wiekopomnym odkryciem, które zagwarantowałoby mu miejsce u boku takich sław jak Albert Einstein czy Stephen Hawking. Jednak nieplanowana ciąża ukochanej przekreśliła marzenia o wielkiej karierze, a Jason zamiast odkrywać zagadki wszechświata, sprawdza klasówki niezbyt utalentowanych studentów. Nie mniej, wydaje się być szczęśliwy. Szczęście to jednak zostaje przekreślone, gdy pewnego wieczoru, mężczyzna zostaje uprowadzony przez zamaskowanego sprawcę, który pozbawia go przytomności aplikując nieznany narkotyk. Gdy Jason odzyskuje świadomość, budzi się w świecie, w którym jego żona, nie jest jego żoną, syn nigdy się nie narodził, a on sam jest laureatem prestiżowych nagród z dziedziny fizyki i wynalazcą urządzenia, które dowodzi istnienia wielowymiarowości wszechświata. Czy Jason odnajdzie się w nowej rzeczywistości, czy będzie próbował za wszelką cenę odzyskać swoje dawne życie? I czy uda mu się odkryć, kim był zamaskowany mężczyzna?

" A jednak... jest inny. Inny na tysiąc drobnych sposobów, które mogą absolutnie nic nie znaczyć, ale mogą też oznaczać wszystko."

Po Mroczną materię Blake Croucha sięgnęłam zachęcona rekomendacjami znanych autorów powieści kryminalnych umieszczonymi na okładce. „Błyskotliwa. Uzależniająca. Wyjątkowa. Mistrzowska.”, tymi słowami Gerritsen, Coben, Child i Weir określili Mroczną materię. Nie pozostało mi nic innego, jak osobiście przekonać się, czy słowa te mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jednak gdzieś z tyłu głowy obawiałam się rozczarowania, jednak jak później się okazało, zupełnie bezpodstawnie! Mroczna materia to doskonały thriller z elementami science-fiction, w którym przepadłam bez reszty.

Nigdy dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Blake Croucha, dlatego tak wielkim zaskoczeniem okazał się dla mnie styl autora. Jest on wyjątkowo oszczędny, a jednocześnie wyrazisty i intrygujący. Atmosfera niepokoju i zagrożenia pojawia się już na pierwszych kartach powieści i stale towarzyszy czytelnikowi w miarę prowadzenia akcji. Dotąd nie spotkałam się z lekturą, która potrafiła wywołać we mnie nerwowe napięcie i podekscytowanie, zaledwie kilkoma nic nieznaczącymi zdaniami. Co więcej, świat wykreowany w Mrocznej materii, jest doskonale skonstruowany, przy zastosowaniu minimum opisów. Autor postawił w tym wypadku na dynamiczną akcję, nie mniej w żadnym stopniu brak rozbudowanych opisów, nie rzutuje na czytelność powieści. Mimo częstej zmiany tła wydarzeń, czytelnik bez problemu jest w stanie nadążyć na bohaterem i razem z nim stawiać czoło kolejnym niebezpieczeństwom. Miłym zaskoczeniem okazał się również sposób, w jaki autor przekazał informację na temat mechaniki kwantowej i fizyki, które to stanowią jeden z filarów, na których opiera się akcja. Mimo że, są to tematu trudne i nauka ich zajmuje wiele lat, Crouch bardzo logicznie wytłumaczył pewne założenia i czytelnik nie ma wrażenia zagubienia czy dezorientacji.

[źródło]
Jak już wspominałam, akcja jest bardzo dynamiczna, w powieści ciągle się coś dzieje, a gdy myślimy, że to już koniec tarapatów, pojawia się kolejne zagrożenie, które ponownie napędza całą historię. Ten stały, wysoki poziom napięcia powoduje, że od książki dosłownie nie sposób się oderwać. Bardzo podobał mi się również, sposób w jaki autor postanowił zakończyć całą powieść. I chociaż nie przepadam za otwartymi wątkami, cieszę się, że Crouch pozostawił czytelnikowi tak duże pole do popisu dla wyobraźni. W historii tak abstrakcyjnej i odrealnionej zarazem, zamknięte zakończenie, byłoby niczym policzek od rzeczywistości, co mogłoby całkowicie zniszczyć klimat i aurę tajemniczości.

" Wszyscy wędrujemy przez tundrę naszej egzystencji, nadając wartość temu, co bezwartościowe, podczas gdy wszystko, co kochamy i nienawidzimy, wszystko, w co wierzymy, za co zabijamy i umieramy, jest tak nieznaczące, jak wyświetlane na pleksiglasie obrazy." 

Czy jesteś w życiu szczęśliwy?” To zdanie wielokrotnie przewija się przez usta bohaterów i jest w pewnym sensie motywem przewodnim całej powieści. Z pozoru tak nic nie znaczące sformułowanie, zmusza czytelnika do refleksji i chwili zadumy nad własnym życie. Mroczna materia to powieść, w której obserwujemy jak poszczególne decyzje wpływają na nas samych, jak kształtują nas jako ludzi. To pewnego rodzaju podroż w głąb ludzkiej psychiki, która z brutalną szczerością udowadnia, do jakich czynów zdolny jest człowiek, w celu osiągnięcia upragnionego szczęścia.

Mroczna materia to wciągający thriller, który wykorzystuje znane już w literaturze pojęcie wielowymiarowości wszechświata, jednak czyni to w sposób nowatorski i niezwykle ciekawy. Dopracowani bohaterowie, wciągająca akcja oraz mistrzowski styl czynią tą powieść tak wyjątkową, że oczarowała jednych z największych ówczesnych autorów thrillerów i powieści kryminalnych. Z pewnością, Blake Crouch jeszcze nie raz zagości na mojej półce, a na które to spotkania czekam z niecierpliwością.  

OCENA 9,5/10

Za tę wspaniałą powieść serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka 


~Anna Pawłowska 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz