środa, 13 września 2017

"Mucha" - Jacek Skowroński [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

[źródło]

        Los tworzy dziwne scenariusze. Nie zawsze sprawiedliwe, ale ponoć nic nie dzieje się bez przyczyny, prawda? Stajemy na pewnej ścieżce, chcąc nie chcąc, by doprowadzić coś do końca. Nawet jeżeli nie do końca wiemy właściwie co. Nikt tego nie wie i jedynie od nas zależy, jak to wszystko będzie przebiegać. 

            Mam wrażenie, że to właśnie o tym w pewnym sensie opowiada "Mucha" Jacka Skowrońskiego. Znajdujesz się zdecydowanie w złym miejscu i złym czasie. Widzisz coś, czego widzieć nigdy nie powinieneś. Jak sobie z tym radzisz? 

            Historia stawia nas w położeniu właściwie zwykłego faceta. Apoloniusz jest agentem ubezpieczeniowym i staje u drzwi posiadłości jednej ze swoich klientek. W głowie odtwarza wszystkie możliwe scenariusze rozmowy, którą za chwilę będzie musiał przeprowadzić, by uzyskać z niej jak najwięcej profitów. Klientka okazuje się zabójczo piękną kobietą o dość lekkich obyczajach. Okazuje się także kobietą znanego w przestępczym półświatku szefa pewnej organizacji przestępczej. Jak główny bohater staje się tego świadomy? Widzi jedną z popularnych w tym świecie egzekucji przedstawiciela konkurencyjnego gangu. 


               Rozpoczyna się nieustająca niepewność o życie nie tylko własne, ale także żony i córki. Bycie niewygodnym świadkiem morderstwa staje się utrapieniem dla Apoloniusza, jednocześnie rzucając cień na całą jego dotychczasową egzystencję. No bo jak bronić się przed kimś o takiej sile przebicia? Mucha i jego ludzie stają się niemal cieniem bohatera. Jednakże świadomość tego, co zrobił i co miał zamiar zrobić przestępca również daje motywację do działania. A walka z kimś takim wymaga wyjątkowego podejścia. 

                Jak nisko spadniesz i jednocześnie jak wysoko się wzniesiesz, żeby uchronić tych, których kochasz przed niechybną groźbą tragicznej śmierci? 

"Z niejaką niechęcią zacząłem przyswajać tekst, którego problematyka, w sposób tak niespodziewany i fatalny, zdemolowała moje poukładane i jakby nudnawe ostatnio życie. Nudnawe... nie, raczej cudownie proste i wspaniale przewidywalne."

 
                "Mucha" to powieść sensacyjna, która trzyma w napięciu od początku do samego końca. Rozwija się w bardzo nieoczekiwanym kierunku, ale to dobrze! Działania głównego bohatera są pełne sprytu i niemal genialne do wykonania dla zwykłego człowieka, a jednocześnie pełnie niepewności. I właśnie tutaj kryje się jeden z mocniejszych elementów tej historii, czyli główny bohater. Apoloniusz to zwykły człowiek, autor ukazuje to nam wiele razy. Ma swoje problemy, nie zawsze jest idealny. Ba! Facet ma sporo za uszami, szczególnie jeżeli chodzi o jego życie osobiste. Jednakże ma dobre serce, chce dobrze. Ma wiele wątpliwości, początkowo nie wie jak działać, by potem być nie do końca pewnym, czy obrał właściwą ścieżkę. Nieustannie się bał, jednocześnie jednak odkrywał w sobie nieznane dotąd pokłady strategii. Dopuszcza się wielu działań, którymi nie do końca mógłby się pochwalić, jednak liczy się efekt. Czy przeciętny człowiek jest w stanie pokonać kogoś takiego, jak Mucha?

"Czy w grze, której stawką jest ludzkie życie, można wygrać, nie używając ostatecznego argumentu - pistoletu, bomby czy choćby noża?"

[źródło]
                Czyta się wybitnie szybko. Akcja leci na łeb na szyję, ani razu nie odczuwałam żadnych dłużyzn. Ciągle coś się dzieje, odkrywamy kolejne elementy układanki. Znajdą się także plot-twisty, które szczerze zaskakują i sprawiają, że historia jeszcze bardziej nabiera tempa, jednocześnie podążając w trochę innym, nieoczekiwanym kierunku. I, powiem szczerze, da się przewidzieć zakończenie. Ale o wiele bardziej zaskakującym jest to, jak do niego dojdzie. Tego w życiu bym się nie spodziewała. 

             Kawał porządnej, sensacyjnej i pełnej niezapomnianych wrażeń literatury. Nie dla wszystkich, przyznaję, ale dla wielbicieli ryzyka i nietuzinkowych pomysłów. Serdecznie polecam! 

Ocena: 8/10

 PREMIERA DRUGIEGO WYDANIA JUŻ 15 WRZEŚNIA! 
PATRONAT MEDIALNY BOOKPARADISE.PL

Za możliwość przeczytania książki oraz objęcia jej patronatem medialnym bardzo dziękuję wydawnictwu Oficynka

http://oficynka.pl/

~Monika Majorke 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz