piątek, 1 września 2017

"Nastroje. Jak nauczyć się pogody ducha" - Christophe Andre

To moje pierwsze spotkanie z książką poruszającą tematy psychologiczne i muszę przyznać, że zaczynając ją byłam zarówno bardzo ciekawa treści, jak i trochę zdenerwowana, że nie do końca zrozumiem co miał na myśli autor. Jakby nie patrzeć nasze emocje, nastroje i zachowania nie są tematem prostym do zrozumienia, nawet dla kogoś siedzącego już dłuższy czas w naukach psychologicznych. Na szczęście autor wziął pod uwagę, że po książkę w większości sięgną zapewne zwykli czytelnicy, chcący nieco lepiej zorientować się w temacie, więc opisał wszystko w bardzo przyjemny i łatwy do zrozumienia sposób.

"Nastroje są tym, co w nas pozostaje, gdy już przejedzie pociąg życia. Możemy wtedy stanąć, by nasłuchiwać, patrzeć, odczuwać. Ty przecież lubisz zatrzymywać się na chwilę... Wreszcie zrozumiałaś i pogodziłaś się z tym: nastroje tworzą naszą najsilniejszą więź ze światem. Teraz często ci się wydaje, że twoja dusza zaczęła istnieć, głębiej oddychać. Wciąż jeszcze nie wiesz, co to takiego "twoja dusza", ale masz niejasne przeczucie, że "to" istnieje. I wiesz także, że w życiu można być wrażliwym, a zarazem pogodnym. Dzięki tym krótkim błahym chwilą powolutku się zmieniłaś. Dzięki wiązkom istnienia, piórkom życia spadającym z nieba."


Autor w swojej książce przedstawia nam, czym są właściwie nastroje, to połączenie emocji i myśli, jakich doświadczamy na co dzień. Ta lektura pomaga nam je zrozumieć, a także odpowiednio modulować. Na wstępie dostajemy bardzo ciekawe przykłady, pomagające nam pojąć istotę nastrojów oraz pokazujące, jak wpływają one na nasze postrzeganie świata w danej chwili, a nawet sposób myślenia. Autor podkreśla, że nastroje są ściśle związane z naszą pamięcią, wspomnieniami i mogą tworzyć naprawdę przeróżne mieszanki. Następnie dostajemy bardzo szczegółowe i profesjonalne rozróżnienie i opis nastrojów pozytywnych jak i negatywnych, oraz wyjaśnienie ich roli w naszej egzystencji.

Z kolejnymi stronami coraz lepiej wiemy, jak rozpoznawać nasze nastroje, rozumieć je. Jedną z propozycji swoistej "autoterapii" jest prowadzenie dziennika, w którym dokładnie opisujemy nasze zachowania i emocje, a następnie formułujemy odpowiednie wnioski. Bardzo dużo miejsca autor poświęca także niepokojom, wszelkim negatywnym emocjom, lękom, które nas niespodziewanie nachodzą. Przyznaję, że zaprezentował ten temat w bardzo trafny i ciekawy sposób.

Źródło
Christophe Andre porusza także tematy smutku, rozpaczy oraz skrajnego przypadku tej mieszanki, jaką jest depresja. Autor przyznaje, że sam ma skłonności depresyjne i właśnie myśl o tym, jakie szkody może wyrządzić sobie oraz swoim bliskim poddając się chorobie, skłoniła go do zainteresowania się podobnymi zachowaniami u innych oraz leczeniem ich. Bardzo szczegółowo zagłębia się w ten problem, ukazuje nam możliwe skutki oraz przyczyny, takiego zaburzenia.

No i na koniec dostajemy piękne porady, w jaki sposób, poprzez zrozumienie samego siebie i swoich nastrojów, osiągnąć szczęście i utrzymać pogodę ducha. Są to naprawdę ciekawe wskazówki, bardzo trafne, a do tego -  zapewniam was - na niektóre z nich sami nigdy byśmy nie wpadli.

"Chcemy nabierać mądrości. Chcemy, by erozjom i smutkom związanym z upływającym czasem towarzyszyły radości i olśnienia. Chcemy, by uświadamianiu sobie wszystkich niedoskonałości towarzyszyło akceptowanie i tolerowanie tych niedoskonałości. Chcemy zachować zrównoważony i jasny umysł.(...) Chcemy czuć, że posuwamy się do przodu, choćby powolutku. Czuć nazajutrz, że dotarliśmy do podnóża góry: podeszliśmy do niej, przybliżyliśmy się po długiej wędrówce. Znajdujemy się dopiero na dole, całkiem na dole, ale wydaje się nam, że już dostrzegamy wierzchołek."

Cieszę się, że właśnie ta książka była moim pierwszym zetknięciem się z psychologią. Jest zdecydowanie warta uwagi, ciekawie i przystępnie napisana i nie odstraszyła mnie przed tym typem literatury. Jeżeli ktoś chcę trochę lepiej poznać samego siebie albo po prostu chciałby sięgnąć w końcu po ten typ książki, zdecydowanie polecam przeczytanie "Nastrojów".

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Czarna Owca


Weronika Plichta      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz