sobota, 16 września 2017

"Signum sanguinem. Mrok" - Evanna Shamrock

"Jak myślisz... w jaki sposób tonący może pomóc tonącemu? Podając mu dłoń, czy wspierając się na jego głowie i topiąc go jeszcze bardziej? Słabi ludzie nie mogą prowadzić podobnych sobie (...)."

W mieście, w którym rzeczy i ludzie znikają bezpowrotnie, przekleństwem jest strach. Tragiczne samobójstwo wstrząsa całym Auditum, a następne zaginięcia pogrążają mieszkańców w rozpaczy. Są jednak ci, którzy nie wierzą w przypadkowość tych zdarzeń…
Jojo z pewnych powodów nienawidzi ludzi, których uważa za śmieci. Nóż to jego największy dobytek. Ukrywa swój sekret, za żadne skarby nie chcąc, by wyszedł na światło dzienne. Wszystko zmienia się, gdy chłopak zaczyna miewać wizje. Tajemnicze głosy nie chcą go opuścić. Krwi, bólu i ofiar jest coraz więcej. Spotyka na swojej drodze tych, którzy chcą, by stał się jednym z nich. Teraz stoi na rozdrożu i musi dokonać wyboru, od którego będzie zależało jego życie albo… jego śmierć.


Evanna Shamrock zadebiutowała swoją powieścią dwa lata temu, jednak ja z jej książką miałam przyjemność zapoznać się dopiero niedawno. Szczerze mówiąc bałam się tej powieści, bo to debiut, a z nimi bywa różnie. Nie chciałam, żeby mi się nie spodobała kolejna książka. Bo ileż można?
Jednak autorka zaskoczyła mnie i to pozytywnie, a jej powieść przypadła mi do gustu.


"Jesteś przewodnikiem, jednak to nie oznacza, że muszę za tobą iść – naśladował go Jojo. – Kami to w języku japońskim bóg, co? Daleko ci do tego – warknął, przechodząc obok niego."

źródło
Na początku skupmy się na wizualnej części książki, która zasługuje na uznanie. W pierwszej chwili patrząc na okładkę pomyślałam sobie, że to kryminał, a okazało się że na lubimyczytać powieść zaliczana jest jako fantastyka. Byłam więc nieco zdezorientowana, ale tym samym zostałam jeszcze bardziej zachęcona do poznania powieści, bo uwielbiam fantastykę. Owszem, są fantastyczne wątki, ale jak dla mnie przeważa tutaj część kryminalna, która jest idealna, a fantastyka to tylko dodatek, co jest plusem powieści. Okazało się, że nawet lubię kryminały. 
Dodatkowo we wnętrzu powieści możemy znaleźć niesamowite rysunki, które jak dla mnie są idealnym wykończeniem całości. 

Książka dzięki swojemu formatowi jest niesamowicie poręczna. Powieść jest nieco mniejsza od pozostałych jakie posiadam, ale nadal mieści się w standardowym formacie, a czcionka nie jest mniejsza niż u innych. Dla mnie jest to niesamowicie wygodne, ponieważ w podróży świetnie się spisała.


"Każda istota ludzka ma swoje własne przyzwyczajenia, kryje się. Od narodzin nie goi się w niej jedna rana – jest wieczna. Ciągle żywa, nawet wtedy, gdy będzie ją ignorować. Wypala na duszy niezacieralny znak, dlatego można ją odnaleźć."

Evanna Sharmock zaskoczyła mnie swoją powieścią i pozostawiła z wieloma niedokończonymi wątkami, tym samym skutecznie zachęcając do poznania kolejnego tomu. Ta kobieta ma talent do wodzenia za nos i kuszenia historią.
Swoim kryminałem z wątkiem fantastycznym sprawiła, że jej książka okazała się oryginalna i niesamowicie ciekawa. I jednocześnie zachęciła mnie do sięgania po tego typu literaturę. 

Najlepszą rzeczą w książce jest kreacja bohaterów oraz ich tajemnicza relacja. Każdy z nich ma swoje mocne i słabe strony, a przez to, że tak bardzo są od siebie inni, ich rozmowy zazwyczaj należą do bardzo interesujących. Bardzo polubiłam bohaterów, którzy na szczęście nie irytowali mnie swoją postawą.
Akcja książki jest bardzo dobrze prowadzona, najpierw spokojnie, a później z wielkim przytupem. Autorka zapewniła nam rollercoaster emocji i wrażeń, dzięki czemu całość pochłonęłam w rekordowym czasie.
Świetnie się bawiłam podczas czytania powieści, która zbyt szybko się skończyła.

Signum sanguinem jest wspaniałą, wciągającą książką, na której nie zawiedzie się żaden fan kryminału. Powieść zachwyciła mnie od początku i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy. Pióro autorki jest przyjemne w odbiorze i z radością zapoznam się z kolejnymi tomami. Powoli utwierdzam się w przekonaniu, że debiutanci potrafią pokazać klasę i napisać coś ciekawego, co zachwyci niejednego czytelnika. Dlatego zachęcam was do poznania książki i mam nadzieję, że nie zawiedziecie się. 

Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo autorce Evanna Shamrock.

Natalia Zaczkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz