czwartek, 7 września 2017

Złe i brzydkie okładki książek polskich autorów

Złe i brzydkie okładki? Temat bardzo znany! A jednak ciągle pojawiają się kolejne "perełki". Jesteście ciekawi co tym razem wybrałam? Zapraszam!








Co o nich sądzicie? Kupilibyście lub sięgnęlibyście po książki z takimi okładkami?

Natalia Zaczkiewicz


8 komentarzy:

  1. Sięgnęłabym, gdyby zainteresował mnie opis, bo wiadomo, że okładka to nie wszystko. Jednak niektóre to faktycznie koszmarki ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A skąd w tym zestawieniu Roger Zelazny? ;) Autora uwielbiam, okładka tego wydania faktycznie koszmarna, ale polski to on jest nieszczególnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ się uśmiałam! :D Niektóre z nich to prawdziwe potworki!
    Jeżeli chodzi o "Pokolenie Ikea", jej treść jest jeszcze gorsza od okładki i serdecznie odradzam sięganie po ten gniot.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania egzemplarz książki pt. “Angielka”!

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka to coś, co czasami mnie zniechęca, dlatego jest duża szansa, że ominęłabym większość z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie zwróciłabym na nie uwagi. Dla mnie okładka to podstawa.
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej naprawdę niektóre okładki są wręcz paskudne :-( Szkoda, bo być może treść książki jest niezwykle wartościowa, ale wiele osób nawet po nią nie sięgnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bola mnie oczy jak na to patrze...

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba wziąć pod uwagę, że duża część z tych książek to chyba "self-published", więc autor robił, co mógł, a że nie mógł wiele... Dlatego tutaj bym się nie czepiała ich aż tak bardzo... No, pomijając te książki od "Novae Res", oni zawsze jakiegoś potworka wypuszczą :D

    OdpowiedzUsuń