sobota, 23 września 2017

"Zostań ze mną, Karolino" - Alina Białowąs

Źródło
Alina Białowąs to twórczyni trylogii, w której główną bohaterką jest właśnie Karolina. Przed przystąpieniem do lektury wiele słyszałam o tej książce, lecz zawsze coś pilniejszego się znajdowało na mojej liście do przeczytania (na cito). Tym razem miałam czas i z miłą chęcią przystąpiłam do zapoznania się z życiem głównej bohaterki. Autorka posiada zadziwiający i zachwycający dar przelewania na papier magicznych obrazów oraz emocji bohaterów. Nie czytałam wcześniejszych książek spod pióra autorki, jednak po tej lekturze muszę to koniecznie zmienić. Zostań ze mną, Karolino to lektura, która mnie zachwyciła i wywołała we mnie wiele skrajnych emocji, a muszę powiedzieć, że rzadko aż taki wpływ wywiera na mnie jakaś książka.

Autorka powoli, po nitce do kłębka wprowadza czytelnika w świat Karoliny. Dziewczyna po dość nieprzyjemnym rozwodzie próbuje na nowo poukładać potrzaskane na drobne kawałeczki swoje życie z Rafałem. Karolina po raz kolejny zawiodła się na swoim partnerze i nie wie co ma o tym wszystkim myśleć. Autorka stopniowo, kawałek po kawałeczku, ukazuje mroczną tajemnicę skrywaną przez rodzinę dziewczyny. Po pierwszych stronach powieści naprawdę trudno przewidzieć to, co będzie miało miejsce na koniec. I to jest wielkim plusem tej książki! Alina Białowąs bardzo powoli obnaża intrygę, którą wymyśliła babcia głównej bohaterki. Ta powieść jest brutalna, a to, do czego jest zdolny człowiek w akcie zemsty aż wywołuje dreszcze na plecach. Z opisu można wywnioskować, że jest to lekka obyczajówka, jednakże po jej przeczytaniu śmiem twierdzić, że nie można jej zaliczyć tylko do jednego gatunku literackiego.
"Schodząc po schodach, zerknęłam na przymknięte drzwi od kuchni, w środku było ciemno. Mogłam spokojnie wejść po plastikowy worek, bo przecież nie będę z każdą różą lecieć do kubła, a układanie ich w bukiet nie miało sensu. Ale gdy już zeszłam na parter, okazało się, że drzwi od salonu są zamknięte, a nie, jak zawsze, gdy w domu byli rodzice, otwarte na całą szerokość. Będę musiała zapukać."
Źródło
Z początku postać Karoliny mnie trochę irytowała. Wydawało mi się, że jest strasznie rozkapryszona, że zawsze musi być tak jak ona sobie to zaplanuje, a jeżeli ktokolwiek będzie chciał to zrobić w inny sposób, ona głośno tupnie nóżką i zaprotestuje. Dopiero kłótnia z najlepszą przyjaciółką dziewczyny uświadamia, że ma ona po prostu trudny charakter. Jej relacje z rodzicami dalekie były od ideału. Z mężczyznami też jej się za dobrze nie układało, co w sumie wywoływało we mnie ogromne współczucie, bo wiedziałam, że ona także marzy w głębi duszy o wielkiej miłości. Momentami myślałam, że dla tej bohaterki każdy dzień jest niczym piątek trzynastego. Gdy wyszło na jaw jak ją traktował były mąż, wkurzyłam się. Niby była żoną, powinna wieść szczęśliwe życie, a stała się zwyczajnie ofiarą przemocy domowej. Powoli zaczynało do mnie docierać, dlaczego Karolina zachowywała się tak, a nie inaczej. W głębokich stosunkach pozostawała ona jedynie ze swoją babcią, ale to też do czasu...
"Stojąc na przystanku, a później już w tramwaju, rozmyślałam intensywnie o Kamilu, by odegnać łzy i wspominanie, jak niechcący zraniłam mojego tatę. Nie chciałam, gdy wejdę do biblioteki, usłyszeć od Kamila: "Znowu blada, smutna, zestresowana". Poza tym miałam w planie spytać go, dlaczego ukrył przede mną, że jednak jest z dziewczyną i że już wkrótce będzie ojcem."
Zostań ze mną, Karolino to opowieść o trudnej sztuce dojrzewania. Życie wymaga od nas nieraz podejmowania trudnych wyborów, nigdy nie wiemy, czy to, na co się decydujemy jest faktycznie właściwe. Nie zawsze może być tak jak byśmy tego chcieli. Książka ta pokazuje różne odcienie ludzkiego losu. Autorka czaruje nas swoim stylem i umiejętnością przelewania na papier przeróżnych emocji. Powieść czyta się tak lekko, niczym podmuch wiatru. Ciężko się oderwać od lektury, a gdy wsiąkniecie w świat przedstawiony przez Alinę Białowąs nie będziecie chcieli się z niego już wydostać ;)




Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu Replika.





~ Paulina Korek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz