wtorek, 24 października 2017

"Abubaka" Rafał Socha

Źródło
Ciekawy tytuł, prawda? Też jestem tego zdania. W końcu, gdyby było inaczej nie sięgnęłabym po tę pozycję. Równie intrygujący był sam opis z tyłu okładki. Zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłam zaryzykować i sięgnąć po tę pozycję. W sumie, nie mam problemów z polskimi autorami. Wiele razy zdarzało mi się sięgnąć po jakiegoś autora po raz pierwszy w życiu, a okazywało się potem, że to był strzał w dziesiątkę. Czy tak było i tym razem?
Cała akcja zaczyna się w momencie, w którym pewien mim na zakopiańskich Krupówkach zostaje zaatakowany. Z pomocą przychodzi mu przypadkowy turysta - Michał Kownacki, jednak w wyniku bójki jest tak mocno poturbowany, że szybko traci przytomność. A kiedy w końcu się budzi... Ze zgrozą odkrywa, że wiele elementów z jego "starego" życia w ogóle się nie zgadza. Powracają do niego demony przeszłości, a liczne sprawy, które wydawały się być już dawno zakończone, sprawiają wrażenie jakby odżywały i komplikowały życie naszego bohatera na nowo.
Można tutaj zauważyć bardzo dobry pomysł na fabułę, zaś cały scenariusz jaki z tej powieści się wyłania skłania czytelnika do przemyśleń na temat istnienia alternatywnej rzeczywistości, zupełniej innej od tej naszej, która jest dobrze poznana oraz przyswojona, a które obydwie łączy jeden wspólny mianownik - czynnik ludzki. Nasz myśli, niezależnie od nas, wyrywają się do przypuszczeń istnienia paranormalnego życia, chcąc czy nie chcąc zastanawiamy się, czy gdzieś obok nas nie ma jeszcze innego, odrębnego życia.

"Usychających znajomości Kownacki nigdy na siłę nie podtrzymywał, sztucznie ich nie reanimował, wolał się nie oszukiwać. W takich przypadkach pozwalał im po prostu zemrzeć śmiercią naturalną. Czasem i z jego winy się rwało, był tego świadom, choć zawsze starał się postępować fair. To znaczy odpowiadał, oddzwaniał, odpisywał. Jeśli tylko ktoś się przypominał, on głowy w piasek nie chował."
Co byście zrobili, gdyby okazało się, że za pomocą przeskoku w czasie czy też ogromnej kreatywności własnego mózgu w tworzeniu niezwykłych obrazów, możecie odwiedzić alternatywną rzeczywistość? Czy długo byście musieli się do tego przyzwyczajać? Czy stalibyście się zupełnie innymi osobami, zarówno w kwestii charakteru, ale także zawodowej? Czy wasze marzenia były takie same? Co wówczas byłoby dla was szczęściem?

Źródło

"Abubaka" to thriller, który różnie się czyta - miejscami akcja wciąga tak bardzo, że czytelnik nie może się oprzeć lekturze i odczuwa konieczność przewrócenia jeszcze chociaż jednej strony. Miejscami jednak fabuła zaczyna się rwać i zwyczajnie zanudzać, a czytelnikowi jedyne, co przychodzi do głowy to myśl: "Czy ja na pewno czytam cały czas tę samą książkę?". Ja chyba miałam zbyt wygórowane oczekiwania, co do tej powieści. Liczyłam, że będzie tutaj budowane stopniowe napięcie, ale zupełnie większe, niż to miało w rzeczywistości miejsce. Autor także podawał czytelnikowi zbyt oczywiste tropy, nie było tutaj wątpliwości, kto jest niewinny, a kto jednak ma trochę za skórą grzeszków. Walka głównego bohatera z całą sytuacją, która go spotkała, z tym, że trafił do alternatywnych światów, wyglądała tak jakby on chciał zawalczyć, ale w sumie nie miał na to zwyczajnie sił i sprawiał wrażenie, że niby się pogodził ze wszystkim, co stanęło na jego życiowej ścieżce. Na plus zaś zasługują humorystyczne scenki, których nawet mogłoby być tutaj znacznie więcej, nie narzekałabym na ich nadmiar wtedy. 
"Nie tylko uczeń gapił się chciwie na pokazy mistrza - Michał też. Nie znał się kompletnie na subkulturze skejtów, nie rozumiał większości pojęć, ale ten numer mu się spodobał. Trick zwany "abubaką" wyjątkowo przypadł mu do gustu. (...) Jakby, jakby, jakby... A gdyby tak w życiu? Gdyby tak odskoczyć do tego całego "fakie" i zrobić tę całą "odwijkę"? Na przekór prawom ciążenia i wbrew naukom przyrodniczym? Uwolnić się od paskudnego koszmaru? Wrócić do siebie, wyrwać się? To byłby trick! Metafizyczna wirtuozeria!"
Autor ma naprawdę przyjemny w odbiorze i sugestywny styl pisania. Łatwo zauważyć z jaką szczegółowością opisuje on rzeczywistość, dba o każdy, nawet ten najmniejszy szczegół. Wszelkie opisy są bardzo plastyczne. Dzięki temu, czytelnikowi łatwiej jest zrozumieć, to co czyta, ale także łatwiej mu przenieść się w świat stworzony przez autora. 
Podsumowując, "Abubaka" to niesamowita powieść, która działa w dużym stopniu na nasz umysł i postrzegania świata, który nas otacza. Zmusza do myślenia, do zastanowienia się nad tym, czy faktycznie istnieje alternatywna rzeczywistość i jeśli tak, to jakimi osobami bylibyśmy, żyjąc w niej, czy bylibyśmy tacy sami, czy jednak zupełnie inni. 


Ocena: 6/10 

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu Oficynka. 






~ Paulina Korek

4 komentarze:

  1. Miałam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony nie była zła ale czytając Twoją recenzję zorientowałam się że kompletnie nie pamiętałam o czym była, jakbym ją wyparła ze świadomości ;) Myślę, że sięgnę jeszcze po coś innego tego autora i wtedy będe wiedziała na czym stoję, czasem po prostu źle się trafia.

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak. Niekiedy jest też tak, że autor ma swoje lepsze i gorsze książki ;)

      Usuń
  2. Ten pomysł na fabułę jest fajny, ciekawe, czy autor, tak jak piszesz, jej podołał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się tak średnio podobała ta książka, choć Tobie może się ona bardziej spodobać ;)

      Usuń