sobota, 21 października 2017

"Dziewczyna bez rąk" - Sébastien Laudenbach / Baśń dla dorosłych [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

Od dawna wiadomo, że baśnie braci Grimm są doskonałym fundamentem do powstania różnych dzieł i inspiracją dla wielu twórców. Tak jest też w tym przypadku. Dziewczyna bez rąk Sebastiena Laudenbacha, to kolejna ekranizacja kultowych baśni. Jednak odbiega ona znacznie od swoich poprzedników. Laudenbach nie kreuje świata w sposób infantylny, kierowany do najmłodszych odbiorców kina. Wręcz przeciwnie, jego
ekranizacja wychodzi naprzeciwko gustom dorosłych.

Reżyser stosuje technikę animacji, która swoim wyglądem przypomina raczej szkice obrazów niż tradycyjne kadry. Jest to charakterystyczna technika dla tego autora. Lekką kreską, tworząc niepełne postacie  animator wprowadza widza w świat własnej wyobraźni. Już od pierwszych minut filmu widz zostaje wrzucony do magicznego miejsca, które zostaje mu podane w sposób niekonwencjonalny, malarski, tak inny od technik używanych w kinematografii. Właśnie to sprawia, że w filmie możliwe było pokazanie scen drastycznych.



Urzekające swoim wdziękiem malarskie sceny filmu przechodzą w wręcz brutalistyczne. Oglądanie ich nie odrzuca widza, mimo bestialskiego widoku jakim jest odcinanie rąk i  strumienie krwi. Ich odbiór powoduje u odbiorcy bardziej smutek i żal, a całość sprawia wrażenie wręcz idyllicznej historii. Cała fabuła i jej przebieg tworzą pewnego rodzaju sinusoidę kontrastujących emocji. W jednej chwili autor zderza ze sobą świat pełen magii, wróżek i innych fantastycznych stworzeń, by chwilę później wrzucić  środek historii dobrze znaną już postać diabła. Jego nadejście, za każdym razem zwiastuje zmiana kolorystyczna i delikatna zmiana natężenia dźwięku.Wszystko co złe jak w każdej baśni powodowane jest przez typowy czarny charakter, to on napędza fabułę w te mroczne strony i stawia przed bohaterką wiele przeszkód, pozornie nie do przejścia. Mimo wielu takich momentów w filmie, widzimy bardzo silną główną bohaterkę. Co ciekawe, odnoszę wrażenie, że wszystkie te sytuacje umacniają ją i pozwalają dotrzeć do finałowego momentu animacji. Nadzieja to główna wartość napędzająca animowane postaci. Pozwala ona iść na przód, zwycięża nawet z siłami zła. Na pozór zwykła animacja opowiada nam o problemach z którymi zmaga się każdy. Niejednokrotnie w przydarzają się nam historie podobne do tej. Coś całkowicie komplikuje, zmienia nasze życie, ale wciąż mam pewnego rodzaju siłę, która pcha nas do przodu. Dlatego w tak łatwy sposób, widz może wczuć się w sytuację bohaterki i oglądać jej losy z ogromnym zaciekawieniem.


Cały urok animacji zawarty jest w jej prostocie. Brak efektów specjalnych czy innych w tym przypadku zabiegów tylko pomógł w osiągnięciu zamierzonego efektu. Film ogląda się z ogromną przyjemnością i mimo mojego początkowego zwątpienia w tematykę, muszę przyznać z wielką przyjemnością

Premiera 27.10.2017r.

Film pod patronatem BookParadise

Ocena: 8/10  

Za współpracę dziękujemy Bomba Film.
  

Dominika Burnagiel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz