wtorek, 3 października 2017

"Jak uczyć się szybciej i skuteczniej" - Natalia Minge, Krzysztof Minge

Przełom września i października to czas najbardziej wzmożonej nauki - uczniowie przyzwyczajają się do kolejnego roku szkolnych wyzwań, a studenci szykują na nowy semestr i kolejne sesje. Każdy z nas chciałby, żeby trud jaki włożyliśmy w naukę nie poszedł na marne i w naszych głowach coś pozostało. Dla mnie, jako tegorocznej maturzystki, to także jest priorytet. Publikacja państwa Minge jest świetną pomocą w tym niełatwym zadaniu. Są oni psychologami z wieloletnim doświadczeniem, którzy od dawna zajmują się technikami samorozwoju. 

"Słowo "myśliciel" z pewnością większości czytelników skojarzy się z rzeźbą A. Rodiona przedstawiającą mężczyznę z głową opartą na ręce, pogrążonego głęboko w myślach. Wygląda, jakby rozważał ważne problemy egzystencjalne, jakby podejmował decyzję o ważkich konsekwencjach. Mało prawdopodobne jednak, by był w stanie wymyślić coś naprawdę nowego i odkrywczego. Dzieje się tak dlatego, że kiedy wymuszasz na sobie koncentrację na danym problemie, cały czas tasujesz w umyśle tę samą talię kart, licząc, że w pewnym momencie znajdziesz dzięki temu coś zupełnie nowego. Nowe pomysły pojawiają się wówczas, gdy łączysz ze sobą rzeczy niepasujące, takie, których powiązanie ze sobą jeszcze nikomu nie przyszło do głowy."

Cała publikacja podzielona jest na 5 części, a te dodatkowo na 2 - 3 rozdziały. Pierwszy z nich ma na celu nauczyć nas selekcjonować informacje oraz odpowiednio ustalać nasze priorytety, czego skutkiem będzie umiejętne zarządzanie czasem. Autorzy zwracają uwagę, jak bardzo rozpraszają nas aktualnie portale społecznościowe oraz masy niepotrzebnych artykułów i zbędnych informacji, które poznajemy przy okazji, szukając wiadomości naprawdę dla nas istotnych. Sporo miejsca poświęcają także koncepcji mapy myśli oraz organizacji czasu i miejsca pracy. Druga część mówi o tym, jak odpowiednio koncentrować się na danym zadaniu, a przede wszystkim zmotywować się do wykonania tego, co sobie na dany dzień zaplanowaliśmy. Następnie czytamy o niezwykle przydatnej umiejętności przy dużej ilości nauki, jaką jest szybkie czytanie. Oprócz teorii i cennych rad, otrzymujemy także kilka ćwiczeń praktycznych, przygotowanych przez autorów. W czwartej części autorzy przedstawiają nam 16 niezwykle skutecznych technik uczenia się, a na koniec dostajemy rozdział poświęcony rozwijaniu naszej kreatywności. 

Źródło
Największym plusem książki, poza ciekawą treścią oczywiście, jest jej przejrzystość, która bardzo przyspiesza czytanie i pozwala się lepiej orientować w całości materiału. Ćwiczenia oraz dodatkowe rady są wyodrębnione, zazwyczaj za pomocą ramek czy podkreśleń, dzięki czemu od razu rzucają nam się w oczy i nie musimy przekopywać całej książki w ich poszukiwaniu. Publikacja jest napisana prostym i łatwym do zrozumienia językiem, autorzy nie nadużywają specjalistycznej terminologii, dzięki czemu nie ma żadnych problemów z przyswojeniem materiału. Na dodatek po większej porcji informacji mamy krótkie podsumowanie, zbierające nam wszystko w całość. 

"Sekret trwałego zapamiętywania i łatwego przypominania informacji tkwi w tym, by podczas uczenia się pozostawić jak największą ilość śladów pamięciowych w jak największej części mózgu. Aby to zrobić, wystarczy uaktywnić w procesie zapamiętywania cały mózg, a nie tylko część odpowiedzialną za czytanie słów, jak to się dzieje podczas wielokrotnej lektury książki."

Mam nadzieję, że wszyscy, którzy zdecydują się sięgnąć po "Jak uczyć się szybciej i skuteczniej" będą zadowoleni z rezultatów. Ja osobiście widzę poprawę, zwłaszcza jeżeli chodzi o sposób organizacji czasu nauki, z czym zawsze miałam mały problem. 


Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Edgard

Weronika Plichta 

6 komentarzy:

  1. Edgard to jedno z moich ulubionych wydawnictw jeżeli chodzi o pomoce dydaktyczne oraz ćwiczenia :)
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie, aż trudno mi zliczyć wszystkie książki językowe, jakie od nich zakupiłam :)

      Usuń
  2. Edgard to gwarancja jakości (chyba, że mówimy o "samouczkach" do języków orientalnych typu arabski, to wtedy już nie :P). Cieszę się, że Ci to pomogło - ja nie miałam nigdy problemów z organizacją czasu, może dlatego, że zaczynałam się uczyć jeszcze w erze przed komórkami i portalami społecznościowymi, al e z ciekawością przejrzałabym tę pozycję.

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo to warto do książki zajrzeć, bo mówi o wielu innych ciekawych propozycjach polepszenia jakości i ilości przyswajanej wiedzy :)

      Usuń
  3. Ja akurat nigdy nie miałam problemów z nauką :D Bardzo szybko wszystko przyswajam, tak naprawdę zaczęłam się uczyć porządniej dopiero na studiach i to też wystarczyło coś przeczytać 2 razy, potem przejrzeć i umiałam :) To moje błogosławieństwo xD


    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z samym przyswajaniem wiedzy - na szczęście - też nie mam problemu i bardzo szybko mi to idzie, niezależnie od przedmiotu :D Moją zmorą jest właśnie brak odpowiedniej organizacji i codzienne plucie sobie w brodę, że zmarnowałam mnóstwo czasu na głupoty, a do nauki zabieram się praktycznie w nocy :/ Może w końcu uda mi się to poprawić :D

      Usuń