poniedziałek, 23 października 2017

"Najtwardsza stal" - Scarlett Cole

Źródło
Już chyba nie raz wam mówiłam, że bardzo lubię czytać erotyki. Wspominałam także, że byle jaki twór mnie nie zadowoli. Koniecznie musi tu być jakieś głębsze tło, które będzie wciągać czytelnika bez reszty. Czy tak właśnie było i w tym przypadku?
Główna bohaterka to Harper Connelly, która, cóż, co tu dużo mówić, w swoim życiu przeszła już naprawdę wiele. I ma tego wszystkiego serdecznie dość. Ma dość strachu, obaw i tych wszechogarniających paranoi, które jej podpowiadają, że ktoś za nią idzie, że ktoś ją ma cały czas na oku. Ma także dość ukrywania przed wzrokiem innych blizn na plecach, których się po prostu wstydzi, a nie chce być przez to wytykana przez inne osoby. Właśnie wtedy postanawia sobie twardo, że kończy z obawami i strachem. Udaje się do salonu tatuażu, gdzie spotyka super przystojnego chłopaka, Trenta. Andrews jest artystą w swoim fachu. Ich spotkanie odmienia ich dwoje w równym stopniu, ona zaczyna wychodzić do ludzi, staje się pewniejszą siebie kobietą, zaś on nagle dostrzega i pojmuje czym jest prawdziwa miłość, która trafia w nas niczym piorun. Jednak sielanka nie trwa długo, w pewnym momencie na wolność uwalniają się demony przeszłości Harper, których mógł się tylko domyślać chłopak i zamieszają w ich życiu na maksa. Ile będą w stanie poświęcić dla swojego gorącego uczucia? Poddadzą się nagle czy jednak do samego końca będą walczyć niczym lwica i lew o swoje szczęście?

"Takie słowa znaczyły dla niego więcej niż wygrane konkursy czy nagrody. Niemal wynagradzały fakt, że rodzice ledwie tolerowali jego drogę, i rozczarowanie Yasmine brakiem spektakularnych sukcesów. Właśnie dlatego to robił. Dla takich ludzi jak Harper. Ciepło rozlało się po jego ciele. Cholera, ależ z niego piczka. Ale miał to gdzieś."
Okładka mnie po prostu zachwyciła i aż dziw bierze, że powieść ta nie wyszła spod rąk Wydawnictwa Kobiecego, bo to ono słynie z tak hipnotyzujących okładek. Autorka w pierwszym tomie serii "Tatuaże" zabiera nas prosto do gorącego Miami w wir wydarzeń, które na swej drodze napotyka para młodych ludzi. Po raz pierwszy nie przeszkadzała mi w książce narracja trzecioosobowa, wręcz przeciwnie, sprawiała, że jeszcze szybciej mi się przez tę powieść szło. Przez większość nie mogłam się oderwać, wręcz nie chciałam, bo ciekawiło mnie, co wydarzy się tuż za rogiem, na następnej stronie.

Źródło

Autorka postanowiła dodać do tej historii trochę mroku, który stanowiła przeszłość głównej bohaterki. To jak została potraktowana przez mężczyznę, który twierdził, że ją kocha, przyprawia aż o dreszcze i wywołuje ogromne współczucie dla dziewczyny. Idealnie ukazany tutaj został wpływ przeszłości Harper na dwójkę bohaterów, na to w jaki sposób postępują i będą postępować. Z rosnącym sercem obserwowałam, jak Harper udawało się powoli podnosić z marazmu, w jakim się znalazła, prawie jak odradzający się feniks z popiołów. Trenta polubiłam od razu, nie dało się przed tym uczuciem obronić, bowiem pokazywał on od samego początku, że bardzo mu zależy na nowo poznanej dziewczynie i że traktuje ją zupełnie inaczej niż swoje "byłe na jedną noc". Chociaż wydawać by się mogło, że związek tej dwójki bohaterów rozwija się niekiedy zbyt szybko, to jednak autorce udało się w 100% uchwycić ten moment, kiedy Harper, z bezbronnej ofiary, która boli się własnego cienia, staje się odważną i pewną siebie dziewczyną. Bieg fabuły jest łatwy do przewidzenia, zaś cała historia nie wychodzi poza ramy pewnego schematu, jednak nawet te dwie rzeczy nie przeszkadzały w przyjemnym odbiorze tej powieści. Czytało się ją szybko i płynnie, nie pojawiły się żadne poważniejsze zgrzyty. Nie znajdziecie tutaj także miliona scen łóżkowych (a to na zgodę, a to na kłótnię, a to na przerwę, a to na... Co tylko przyjdzie ci do głowy!), są one rozlokowane w taki sposób, że nie drażnią, a nadają pewnego oryginalnego smaczku całej lekturze. Jedynym minusem tutaj są niekiedy dialogi, czy to pomiędzy Harper a Trentem, czy też nim, a jego najlepszym kumplem, Cujem. Niekiedy wydają się one być sztuczne i sprawiają wrażenie, jakby autorka umieściła je na siłę. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że autorka już nie miała kompletnie pomysłu na to, jak skomplikować życie głównym bohaterom, więc dodała po raz kolejny pewien schemat, który w tym miejscu wydał się bezsensowny. 
"Czy to normalne, żeby zwyczajna teczka z przegródkami dawała człowiekowi tyle radości? Harper wzięła do ręki czerwony długopis żelowy - który nauczyciel nie używa czerwonego długopisu? - i na karteczkach napisała imiona: Joanie, Milo, Anton. Potem włożyła do przegródek starannie opracowany plan zajęć i cele trojga uczniów. Znowu uczyła! Najwspanialsze uczucie na świecie!"
"Najtwardsza stal" to powieść stworzona wprost dla romantyczek, które pragną spędzić jakoś miło jesienny wieczór. Przy lekturze poczują na pewno gorąco, które wcale nie płynie od kominka! Nie dość, że historia ta przeniesie was na gorące wybrzeża Florydy, to jeszcze dostaniecie kolejną nauczkę od życia, która mówi o tym, że jak źle w danym momencie by nie było, to przyjdą także lepsze dni. I że warto na nie z niecierpliwością czekać. 




Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu Akurat





~ Paulina Korek

6 komentarzy:

  1. A mnie dialogi baaardzo się podobały ;) Zresztą tak jak cała książka, co mnie w sumie dziwi, bo raczej nie sięgam po erotyki. Mam tylko nadzieję, że kolejna część cyklu będzie równie dobra ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczę na to, że kolejne tomy będą równie dobre ;) Ja lubię sięgać po erotyki, byle tylko nie były tak okropne, jak np. After, bo cała seria mnie wynudziła i jedyne na co miałam ochotę to rzucić książkami o ścianę (ale szkoda ściana, prawda?) ;)

      Usuń
  2. Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że ta książka warta jest przeczytania. Chętnie przeczytam całą serię. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.

    Pozdrawiam. i zapraszam do mnie :)
    Kasia
    http://misskatherinesblog.blogspot.com
    IG @misskatherinesblog (https://www.instagram.com/misskatherinesblog/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę ciekawa lektura ;) Trzymam kciuki, by i Tobie przypadła do gustu :)

      Usuń
  3. Jestem zainteresowana. :) Co prawda zdarza się tak, że tego typu książki podobają mi się, ale znajdą się takie, że kompletnie nie, więc trochę się obawiam. Ale jak pisałam jestem zaciekawiona, więc się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardzo podobała, zwłaszcza, ze sceny łóżkowe były tutaj tylko dodatkiem i to naprawdę subtelnym ;)

      Usuń