środa, 18 października 2017

"Sabotaż" - Clive Cussler


[źródło]

                Clive Cussler jest niekwestionowanym królem amerykańskiej powieści przygodowej. Jego historie znane są na całym świecie i co chwilę na półkach pojawiają się nowe. Autor ten prowadzi kilka cyklów, w których poznać możemy bohaterów skrajnie od siebie różnych i żyjących w różnych czasach. Jego ostatnim cyklem jest ten o Isaacu Bellu, czołowym agentem z agencji detektywistycznej Van Dorna. Po "Złodzieju", kiedy to bohater miał do czynienia z wynalazkiem, który miał kompletnie zmienić oblicze świata, przyszedł czas na "Sabotaż", który jest swoistą podróżą w przeszłość. 

                Poznajemy głównego bohatera dosłownie na początku jego u Van Dorna. Pierwszą sprawą, którą zajmował się Bell była sprawa w jednej z kopalni. Pod przykrywką jednego z pracowników, niespodziewanie został świadkiem tragicznej w skutkach katastrofy. W tym czasie w środowisku pracowników kopalni panowała napięta atmosfera, ponieważ do gry zaczęły wchodzić związki pracy i wszędzie spodziewano się szpiegów. Czy to jeden z nich był odpowiedzialny za to, co się stało? A może to dopiero początek gry, w którą niespodziewanie wplątał się nasz bohater? 


"Niczym bogacz bezdusznym gestem przeganiający ze swej drogi żebraka, pociąg odrzucił chłopca na ścianę korytarza, rozbił w drzazgi przegrodę powietrzną i popędził w dól, wciąż nabierając prędkości."

                Isaac Bell jest, moim zdaniem, jednym z lepiej wykreowanych bohaterów z serii książek Cusslera. Jest inteligentny i, przede wszystkim, sprytny, co daje mu przewagę wśród współpracowników. Szybko zdobywa zaufanie swojego szefa głównie dzięki temu, że wie, co robić. Jednakże nasz bohater na początku swojej drogi popełniał błędy, czasem dość znaczące. Często zapominał się, że musi pozostać anonimowy, by pod wpływem emocji wykazać się publicznie umiejętnościami, którymi nie mogliby się pochwalić "zwykli" ludzie. Chciałoby się powiedzieć, że czasem talent może wpędzić w kłopoty, jednakże czy Isaac Bell jest bohaterem, który na to pozwoli? No właśnie...

[źródło]
                Porównując "Sabotaż" do "Złodzieja" mogę powiedzieć, że intryga jest tutaj równie wciągająca, mamy do czynienia z większą tajemnicą, niż z początku może się wydawać. Bohater stawiany jest przed szeregiem problemów z pozoru nie do rozwiązania. Jednak w porównaniu do "Złodzieja", "Sabotaż" zdecydowanie kuleje w prowadzeniu narracji. Miałam wrażenie, że historia niemiłosiernie się ciągnie. Mimo dość mocnego początku, który wyraźnie zaakcentował kierunek powieści, wydawało mi się, że do kolejnych emocji musiałam czekać dość długo. 

"On mnie zna, uzmysłowił sobie nagle Bell. Mój prowokator mnie zna."

                Mimo wszystko, o czym warto wspomnieć, Cussler perfekcyjnie wprowadza w czytelnika w atmosferę czasów, w których żyją bohaterowie. W przypadku "Sabotażu" akcja dzieje się na początku dwudziestego wieku, kiedy to prezydentem Stanów Zjednoczonych był Theodore Roosevelt, a kraj dopiero kształtował się w swojej strukturze społecznej. 

                Podsumowując, "Sabotaż" moim zdaniem nie dorównuje poziomem "Złodziejowi", jednakże doceniam starania autora ukazania czytelnikom początków drogi Isaaca w jego zawodowej karierze. Dzięki temu otrzymujemy dość znaczny kontrast pomiędzy tym, co znamy z poprzednich powieści o Bellu a tym, co czytamy w tej właśnie książce. Myślę, że autor ma w swoim dorobku wiele dużo lepszych powieści, chociażby świetnej serii książek, chociażby świetnego cyklu "Z archiwum NUMA" o Kurcie Austinie. Bell jest odmienną postacią od niego, jednak również posiada swój urok. Jednak mimo wszystko nie jestem pewna, czy tempo powieści o Bellu do końca mi odpowiada. Niby styl lekki, lecz w przypadku "Sabotażu" czyta się dość ciężko... 

                Polecam przekonać się na własnej skórze. 

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję księgarni Platon24


https://platon24.pl/


~Monika Majorke 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz