środa, 25 października 2017

"Zabójcza podświadomość" - Mary Sue Ann

Z twórczością Mary Sue Ann spotykałam się po raz pierwszy w jej debiutanckiej powieści "Zabójcza podświadomość". Książka, którą napisała, intrygowała mnie niesamowicie. I chociaż po kryminały nie sięgam często, postanowiłam, że ten muszę poznać.

W Los Angeles dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Śledztwo prowadzą doświadczeni detektywi i FBI. Wzięta agentka nieruchomości Laura Kowalsky pewnego dnia odbiera dziwny telefon, który zmienia jej ustabilizowany świat w gwałtowną burzę. Czy leżący w szpitalu mały chłopiec ze zdolnościami paranormalnymi zdoła pomóc jej i detektywom?

Połączenie kryminału i paranormalności było dla mnie elementem, który zdecydował, że sięgnę po książkę. Takiego połączenia jeszcze nie spotkałam, więc byłam bardzo mocno zaintrygowana fabułą. Zapowiadała się nowa, nieznana historia. 

Plusem i jednocześnie minusem książki są na pewno bohaterowie, którzy zostali ciekawie wykreowani. Ich kreacja pod względem charakterów jest wyraźnie widoczna. Wątek śledztwa, który prowadzą jest bardzo interesujący, a podejmowane przez nich decyzje mądre. 
Minusem jest nieco zbyt idealistyczne ich przedstawienie. Laura jest piękna i wszystkim się podoba, a Frank przystojny i idealny pod każdym calem. To samo odnosi się do detektywów, Jack'a i Mateo, którzy dla pracy są w stanie zrobić wszystko, wzorowi pracownicy. Autorka za bardzo przerysowała ich, gdyby mieli wady, książka byłaby bardziej realna. 

Zabójcza podświadomość nie jest jakimś wybitnym dziełem literackim, jednak ja spędziłam miło czas podczas czytania powieści. Może i akcja oraz fabuła były do przewidzenia, ale i takie powieści są potrzebne. Poruszony wątek paranormalności nadał historii świeżości. Ogólnie książka sprawia dobre wrażenie i podoba mi się pomysł na fabułę, chociaż nie jest jakimś szczególnie wyszukanym tematem. 
Nie brakuje tutaj wątku miłosnego oraz brutalności, które urozmaicają lekturę. 

Autorka ma przyjemny w odbiorze styl pisania, chociaż czasami za bardzo skupiała się na zbędnych rzeczach. Nie zawsze szczegółowość jest genialnym rozwiązaniem, ponieważ zdarzało się, że czułam się nieco znudzona. Niemniej jednak całość wypadła całkiem przyjemnie. 

Zabrakło mi jedynie w całości emocji, które pozwoliłyby mi bardziej wsiąknąć w poznawany świat. Niemniej jednak dla amatora kryminałów, myślę, że jest to lektura idealna. 

Ocena: 6/10


Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Oficynka.




Natalia Zaczkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz