niedziela, 8 października 2017

"Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego" - Samir

Czy są osoby na świecie, które nigdy nie słyszały o pierwszej lub drugiej wojnie światowej? Zakładam, że w życiu każdego człowieka nadchodzi moment, gdy zdaje sobie sprawę, że świat nie jest piękny, a ludzie dobrzy. O wojnie, która toczy się w państwach arabskich wie cały świat i wiele organizacji oraz krajów stara się pomóc w zażegnaniu konfliktu. Walka na odległość nie jest łatwa, ale nie można odrzucać takiej pomocy, tej ani żadnej innej. Opowieści Samira z pewnością wzbudziły we mnie pewną refleksję na temat uchodźców oraz konfliktów zbrojnych, które toczą się w innych częściach świata. Jednak faktem jest, że mam już za sobą kilka bardziej obszernych książek o podobnej tematyce i odrobinę orientuję się w sytuacji. ,,Zapiski z Rakki” stanowiły dopełnienie mojej wiedzy.


Ta książka to przerażająca relacja Samira, który jest mieszkańcem Rakki. Gdy Daisz przejęło kontrole nad wszystkimi aspektami życie społecznego, ludzie nie mogli już nawet swobodnie rozmawiać, bo za każde niewłaściwe słowo mogli zostać skazani na śmierć. Telewizja BBC dotarła do grupy aktywistów, a jeden z nich za pomocą zakodowanych SMS’ów przekazywał im informacje o wydarzeniach ze swojego kraju. Ryzykował życie, aby świat mógł się dowiedzieć o horrorze, który ma miejsce w Rakkce. 

Na początku muszę wspomnieć, że ,,Samir” to nie jest prawdziwe imię autora wspomnień opisanych w tej książce, bo dane zostały zmienione ze względów bezpieczeństwa. I tak jestem pod ogromnym wrażeniem, że ktoś zdecydował się na tak odważny krok, bo wiązało się to z ogromnym niebezpieczeństwem. Państwo Islamskie postarało się, aby oderwać wszystkich ludzi od komunikacji ze światem i nie wątpię, że zrobili to, aby ich zbrodnie pozostały w tajemnicy.

Samir na własne oczy widział dramat, który rozgrywał się na ulicach Rakki i jego relacje są bez wątpienia bardzo emocjonalne, szczere i prawdziwe. Widział jak giną ludzie, często jego przyjaciele, a na dodatek przyglądał się publicznym egzekucjom. Daisz wprowadził szereg zasad, które niekoniecznie były zgodne z zasadami Islamu, ale oni uważali, że to coś dobrego i chcieli sobie podporządkować ludzi.

,,Zapiski z Rakki" to pamiętnik Samira z najgorszych lat jego życia. Całość jest napisana w pierwszej osobie, więc naprawdę można poczuć emocje, które przekazuje nam ten młody człowiek. Pokazuje rzeczywistość, o której nie mamy pojęcia, bo w końcu Państwo Islamskie odcięło Rakkę od świata. Takie książki są niezwykle cenne, ponieważ są jedynym świadectwem dramatu rozgrywającego się w krajach arabskich.

Książka poza słowami zawiera naprawdę ciekawe grafiki odnoszące się do treści. Muszę przyznać, że dawno nie widziałam tak dopracowanego wnętrza i nawet niektóre książeczki dla dzieci mogą się przy tym schować. Okładka sugeruje, że jednak całość jest mocno mroczna, ale środek po części łagodzi to uczucie, ponieważ tam kolorystyka jest bardziej jasna i różnorodna. Myślę, że pomysł na formę był naprawdę dobry i na czytelnika zadziałała nie tylko historia Samira, ale także mógł przyjrzeć się interpretacji grafika. 


Książka nie jest długa, bo z obrazkami ma niewiele ponad sto stron. Samir był oszczędny w słowach, pisał o faktach, uczuciach i wydarzeniach, które miały znaczenie. Nie rozwodził się nad wyczerpującymi opisami, bo po prostu skupiał się na przekazaniu najważniejszych faktów. Dzięki temu całość czyta się bardzo szybko i kończy się ze świadomością, że właśnie przyswoiliśmy sporą dawkę konkretnej wiedzy.

Oczywiście książka może wzbudzać refleksje, bo media codziennie krzyczą o uchodźcach z Państw Islamskich, a Samir opisał powody, przez które ci ludzie uciekają. Moje zdanie w tej kwestii nie jest istotne i na pewno nie jest przedmiotem tej recenzji. Nie będę wdawać się w kłótnie na temat przyjmowania tych ludzi do państw europejskich, ale jest to moja kolejna przeczytana książka o takiej tematyce. Mimo wszystko nie zmieniłam zdania i nie chciałabym, żeby Polska została zalana przez obcokrajowców, którzy w znacznej mierze nie potrafiliby się przystosować do naszej kultury.

,,Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego” to z pewnością lektura warta uwagi ze względu na zawarte w niej treści. Mamy możliwość poznania relacji z wojny, którą na dobrą sprawę żyje praktycznie cały cywilizowany świat. Całość dopełniają niesamowite grafiki, a sam tekst jest przesycony emocjami oraz napisany w bardzo prostym i ludzkim języku, a więc bardzo łatwo jest wsiąknąć w słowa i poczuć głębszą więź z autorem tych wyznań.


Ocena: 10/10






Patrycja Bomba


2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia i ciekawa recenzja! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie nie trzeba zachęcać, choć świetnie Ci to idzie, po prostu muszę mieć ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń