czwartek, 23 listopada 2017

Aleksandra Polak - Król Kier


"Nigdy nie myślałam o magii jako o czymś tak prawdziwym i tak uchwytnym, jak miejskie budynki, kubek kawy, zagubiony w zaułku promień słońca, który ustępuje miejsca cieniom wieczora."

"Król Kier" autorstwa Aleksandy Polak to debiut tej autorki. Jest to pierwsza część cyklu "Circus Lumos". Do sięgnięcia po tę historię zachęciła mnie po pierwsze piękna okładka, a po drugie opis znajdujący się z tyłu książki, mówiący o tym, że można tu doszukać się elementów Nocnych Łowców, Supernatural czy Caraval.

Akcja powieści toczy się w Gdańsku. Główna bohaterka to uczennica liceum Alicja, zwykła szara myszka, niczym nie wyróżniająca się dziewczyna. Alicja wiedzie spokojnie życie, uczy się, przygotowuje do studniówki, ma chłopaka. Pewnego dnia jej życie wywraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Alicja dowiaduje się, że jej chłopak ją zdradza i oszukuje już od dłuższego czasu. Jak większość dziewczyn w takiej sytuacji Alicja jest załamana. Pomocną dłoń wyciąga do niej jej przyjaciółka Julia i zabiera dziewczynę do cyrku. To własnie w cyrku rozpoczyna się cała historia. Tam Alicja poznaje tajemniczego chłopaka o imieniu Hadrian. Alicja nie ma pojęcia kim jest chłopak i jakie tajemnice skrywa, jednak w jego towarzystwie czuje się tak jakby ktoś ją zaczarował.

Jak potoczą się losy głównej bohaterki? Kim jest tajemniczy Hadrian i jaką skrywa tajemnicę? Jakie tajemnice skrywa cyrk "Circus Lumos"?  Tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiecie się sięgając po debiut Aleksandy Polak "Król Kier".



"Gdy wjechaliśmy na podjazd dom Hadriana kolejny raz wydał mi się strasznie mroczny i upiorny. Choć na wszystko starałam się spojrzeć z nowego punktu widzenia, to i tak naszła mnie myśl, że zaniedbanym budynkom chyba nawet magia nie może pomóc".

Jak już wspomniałam "Król Kier" to debiut autorki, jednak nie mogę określić jednoznacznie czy to dobry debiut czy zły. Muszę przyznać, że mnie przypadł po części do gustu, a po części znalazłam w nim kilka schematów, które były powielane w innych powieściach. Momentami główna bohaterka Alicja przypominała mi Bellę z Sagi Zmierzch, a Hadrian był zamiennikiem Edwarda. Jednak może to być tylko moje subiektywne odczucie. 

Musze zaznaczyć, ze autorka miała ciekawy pomysł na całą historię i fabułę, jednak moim zdaniem nie do końca go wykorzystała. Alicja początkowo jako postać mnie zaciekawiła, jednak z biegiem czytania jej postać mnie irytowała i wręcz nudziła. Nie podobały mi również zbyt infantylne wypowiedzi głównej bohaterki i nie przemyślane dialogi. Ciekawą postacią był natomiast Hadrian, i muszę przyznać, że bardzo go polubiłam. Wykorzystanie cyrku jako pomysł na fabułę książki był bardzo dobry. Osobiście lubię cyrk i  magię, więc pomysł na ten wątek mi się spodobał. Uważam, że porównanie tej książki do Supernatural czy Nocnych Łowców jest głęboko przesadzone. Oprócz magii tych książek według mnie nic więcej nie łączy. Autorka dużo miejsca poświęciła na opisywanie spotkań dwójki bohaterów. Dla mnie w tej książce było za mało akcji, która porwała by mnie w ten cyrkowy świat bez reszty i zapomniałabym o całym świecie. 

Podsumowując uważam, że "Król Kier" to ciekawy debiut, który ma potencjał. Warto rozwinąć w kolejnym tomie motyw cyrku i ciekawych zwrotów akcji. Na pewno postać Hadriana mogła by również ewaluować. Książkę mogę określić jako pozycję dla nastolatków takie Young Adult, aczkolwiek starszych czytelników, którzy lubią magię również książka zaciekawi. Jeśli będę miała taką możliwość z ciekawości na pewno sięgnę po drugi tom, chociazby po to, aby zobaczyć jak autorka poradziła sobie z motywem cyrku i magii oraz jak potoczą się losy Alicji i Hadriana.

OCENA: 5/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona



Patrycja Cecuła



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz