sobota, 18 listopada 2017

"Artefakt umysłu" - Marian A. Nicoń

Źródło
Muszę szczerze przyznać, że sięgając po tę książkę wcale a wcale nie byłam pewna, czy mi się ona faktycznie spodoba, miałam pełno wątpliwością co do niej. Zapytacie pewnie w tym momencie, co mnie w ogóle skłoniło do sięgnięcia po nią. I tu was zadziwię, bo odpowiedź nie będzie brzmieć, że okładka, o nie! Oprawa tej książki w ogóle mnie nie zachwyciła i powiem szczerze, że nie wzbudziła ona we mnie pozytywnych emocji, wręcz przeciwnie, gdybym miała oceniać treść jedynie po niej, to odrzuciłam bym taką książkę od razu. Postanowiłam jednak dać jej szansę i przeczytałam opis. Ten w pewien sposób mnie zaciekawił, więc stwierdziłam, że czemu nie, może jednak warto to przeczytać? Czy się zawiodłam? O tym może powiem na koniec, a teraz przedstawię o czym w ogóle jest ten utwór.
Główny bohater nazywa się Victor Moss i jest on amerykańskim majorem. Jego życie wygląda dość normalnie, ale do czasu. W pewnej chwili wywraca się ono do góry nogami. Wystarczy, że w ręce jego podwładnego, a zarazem przyjaciela, Novaka, wpadnie tajemniczego pochodzenia notes , a błahe z pozoru zaniedbanie przepisów przerodzi się w ciąg wielce zaskakujących i niekiedy nieprzewidzianych wydarzeń. Co można tutaj wymienić? Po pierwsze to, że podczas kolejnego patrolu w niewyjaśnionych okolicznościach znika Novak, a razem z nim także stary notes. Wydawać się może, że amerykański wywiad wojskowy nie był zbytnio zadowolony z faktu, iż ktoś taki jak Moss był w posiadaniu tego tajemniczego przedmiotu i że do tego jeszcze miał możliwość przejrzeć zawarte w nim notatki.

Usiadł, skrzyżował ręce na piersiach i w bojowym nastroju obserwował zachowanie pozostałych, zastanawiając się nad dalszym biegiem wydarzeń. Najstarszy rangą kiwnął głową i Victor usłyszał szmer za swoimi plecami. Obserwując oczy zebranych, rozluźnił założone ręce, zarazem napiął bicepsy. Nastąpiła krótka pauza i wtedy zerwał się z krzesła.”

Co zaskakujące, część z tych zapisków była naprawdę stara, zaś inne fragmenty były zapisane we współczesnym języku. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że ciężko cokolwiek z nich zrozumieć i wyciągnąć dla siebie jakiś sens. Jednocześnie mogą być tylko czyjąś rozbuchaną fantazją, a mogą również dobrze dotyczyć jakiś niebezpiecznych planów. Do Mossa szybko dociera niebezpieczna prawda, że musiał komuś nadepnąć na odcisk i to bardzo mocno. I teraz ten ktoś stara się go w coś „wrobić” i usunąć z wojska. Wszystkie podejrzenia prowadzą do notesu, który zaginął wraz z jego przyjacielem. W pewnym momencie Moss dostaje tzw. propozycję bez możliwości odrzucenia i dobrowolnie usuwa się z armii. Mogłoby się wydawać, że na tym sprawa się zakończy, jednak prześladowca majora nie poprzestaje w swych działaniach i dalej go dręczy. Moss, pragnąc z całych sił rozwiązać zagadkę zniknięcia Novaka, udaje się w pełną niebezpieczeństw eskapadę po świecie. Jednocześnie próbuje odnaleźć sierżanta i rozwikłać zagadkę tajemniczych zapisków w pradawnym notesie...

Źródło
W „Artefaktach umysłu” bez wątpienia odnajdziemy bardzo dynamiczną akcją, tutaj nie ma miejsca na nudę, ciągle coś się dzieje – wiele niezwykłych przygód, które spotykają naszych bohaterów dosłownie na każdym kroku, ucieczki czy potyczki, a także niesamowicie nakreślone postaci spiskowców czy też niezwykle obrazowo stworzone opisy zabójstw. Ta książka po prostu wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza ze swoich szponów, dopóki nie dotrze się do końcowych zdań. Powieść to świetny sposób na oderwanie się od rzeczywistego świata – życie ukazane w „Artefaktach umysłu” nieco przypomina nasze, a jednak jest odmienne. Dzięki autorowi mamy możliwość wkroczenia w świat odważnych i wszechmocnych tajnych służb, spisków, konspiratorów, zaskakujących zwrotów akcji i niekończących się przygód bohaterów. Dzięki tak wartkiej akcji naprawdę ciężko się oderwać od lektury. Nie zabrakło tutaj również humoru – bardzo zabawne okazały się sceny z udziałem majora, zwłaszcza opisujące jego specyficzne zachowanie.
Zastał tam grupę pasażerów czekających już w długiej kolejce, rozwidlającej się w okolicach tablicy z napisem CHECK-IN. Po półgodzinnym odstaniu swego, bijąc się z myślami, dotarł w końcu do kontuaru odprawy paszportowej. Pracownica linii przywitała go służbowym uśmiechem i przyjęła paszport. Sprawdziła jego dane na monitorze. Odwzajemnił grzeczność, obserwując uważnie jej oczy. Wyczuła to, rzuciła mu krótkie spojrzenie.”

Co jest plusem tej powieści, znajdziemy tutaj sporo odniesień do Polski, a można powiedzieć nawet, że do pewnego momentu akcja rozgrywa się właśnie na terenie tego pięknego kraju. Podróżowanie pomiędzy poszczególnymi państwami może stanowić problem, ale z pewnością nie dla tego odważnego komandosa, który każdą przeciwność losu pokonuje z prawie że lekkością motyla.
Artefakty umysłu” to pierwszy tom serii Seton – to tom, w którym znajdziemy w tym samym stopniu realne sceny, jak i wydarzenia przepełnione dosłownie fikcją. Myślę, że z lektury tej powieści można czerpać spore pokłady przyjemności i że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Tak jak już wspominałam, akcja zwyczajnie wciąga i czytelnikowi naprawdę ciężko się od niej oderwać, koniecznie musi wiedzieć, co wydarzy się zaraz, za chwilę, dosłownie na następnej stronie. Ja jestem ciekawa dalszych losów Mossa i z pewnością sięgnę po kolejne tomy jego przygód, o ile będę mieć taką możliwość. Ogólnie więc polecam tę książkę na miły wieczór lub dwa ;) 



Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina






~ Paulina Korek

1 komentarz:

  1. Planuję przeczytam tę książkę i mam nadzieję, że mi się ona spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń