poniedziałek, 13 listopada 2017

Asertywność w praktyce – Dorota Gromnicka

[źródło]

      Asertywność – ile razy myśleliśmy o sobie, że jesteśmy takimi właśnie osobami? Że naprawdę potrafimy powiedzieć „NIE”, kiedy tylko chcemy? Czym tak naprawdę jest ta asertywność? I jak to jest, że kiedy mierzymy się  z rzeczywistością to znów ulegamy lub nie wiemy co odpowiedzieć?

     Wiele osób myśli, że to po prostu sztuka mówienia „nie”. I w teorii każdy z nas przecież wie, o co chodzi, od dziecka słuchamy, że mamy być asertywni. Przeciwstawiamy się, kiedy ktoś nie szanuje nas, naszą przestrzeń, pracę, spędzanie wolnego czasu. W teorii. Bo kiedy przychodzi do nas bliska osoba z prośbą o coś, co niekoniecznie się podoba to jednak… ulegamy, wyręczamy kogoś, mimo, że nam wcale to nie pasuje. Bo nie chcemy utrudniać innym życia.

      Autorka świetnie porównuje asertywność do nauki języka obcego. W ćwiczeniach jesteśmy skuteczni, rozwiązujemy zdania, umiemy odpowiedzieć według schematu i jest to zrozumiałe. Lecz gdy przychodzi do konfrontacji wiele rozumiemy, a gdy otwieramy usta to z trudnością wypowiadamy zdania, które przecież umieliśmy stworzyć w komfortowych warunkach. Pojawia się blokada, wstyd, niemoc, pustka. A innym potrafimy świetnie doradzić. Lecz co z nami samymi? Jak to jest?

„Asertywność nie jest techniką odmawiania, asertywność to sposób życia, w którym jest miejsce na takie wypowiedzi jak: „chcę”, „nie”, „lubię”, „podoba mi się”, „nie wiem”, „nie zgadzam się”, „przepraszam”, „oczekuję przeprosin”, „to jest dla mnie ważne”, „decyduję się”, „czuję się odpowiedzialnym”…”

     Przyznam, że zaczynając początkowo tę książkę właśnie sama o sobie tak myślałam – jestem asertywna, przecież wiem o co w tym chodzi. Do czasu, aż zajrzałam głębiej.
[źródło]
     Pani Dorota, psycholog i psychoterapeutka, nie daje jednej prostej regułki. Zadaje pytania, przytacza przykłady sytuacji oraz różne scenariusze z życia wzięte, w zależności od tego jaką postawę przyjmiemy -  agresywną, uległą/bierną czy też asertywną. Tłumaczy różnice i porównuje zachowania i odbiór przez uczestników rozmowy. Przedstawia takie rozmowy nie tylko w relacjach formalnych jak szef-przełożony, ale również w tych z najbliższymi: pomiędzy dorosłym rodzeństwem, matka-córka, mąż-żona, itp. I to nie tylko w prostych sytuacjach, mamy tu też do czynienia z tymi wybitnie trudnymi, jak np. problem alkoholowy w rodzinie czy też problemy finansowe.

[źródło]
     Poza przykładami mamy również zadania do wykonania, więc autorka nawiązuje bezpośrednie relacje z czytelnikiem. Przytacza wypowiedzi ludzi, na poparcie swoich tez lub też jako weryfikacja rozumienia pojęcia asertywności. Do przykładowych rozmów zawsze znajduje się podsumowanie razem z komentarzem. Każdy rozdział w podobny sposób roztrząsa poważne problemy dzieląc je na odpowiednie strefy: podstawowe prawdy asertywności i sposoby ich wyrażania, asertywność w relacjach – strefa rodzinna, strefa zawodowa, strefa społeczna, strefa osobista. Ostatni rozdział to pytania do eksperta, gdzie są analizowane „listy” z konkretnymi przypadkami np. ciągle czegoś ode mnie chcą lub też asertywność a miłość – być sobą czy być z kimś?

    Po każdym z rozdziałów mamy wypunktowane podsumowanie, dzięki czemu nawet jeśli zapomnieliśmy o czym czytaliśmy na początku w właśnie tej części rozdziału w dużym, ale bardzo trafnym skrócie będziemy mogli odświeżyć główne zamierzenia tej części książki.

„Masz prawo wyrażać swoje zdanie w każdej sytuacji. Od ciebie zależy, czy będzie to komunikat,  w którym zawrzesz rzeczowo to, co myślisz, czy dodasz nutkę ciepła, wskazującą na to, że zależy ci na relacji.”

     Po zapoznaniu się z egzemplarzem musiałam się przed sobą przyznać, że wiele rzeczy źle rozumiałam. Wśród wielu przykładów odnalazłam swój tok myślenia, który niestety pokazywał, że w relacjach bywałam dosyć bierna i uległa, gdzie więcej przepraszałam ludzi właściwie za to, że nie mogę im pomóc. Książka otworzyła mi oczy, bo wydawało mi się, że taka moja forma nikogo nie skrzywdzi. W rzeczywistości – krzywdziła tylko mnie, chociaż wcale nie powinno tak być.
Autorka zaznacza, że ta książka jest dla wszystkich, którzy świetnie znają teorię, lecz brakuje im praktyki – i zgadzam się z tym w 100%. Obala mity i otwiera oczy. Dlatego stanowczo polecam tę książkę nie tylko jako dobry poradnik, ale również jako sposób na siebie, bo takiej nauki nigdy dość.


Moja ocena 10/10

Dziękuję wydawnictwu Edgar za możliwość zapoznania się z egzemplarzem.




Emilia Pieńko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz