wtorek, 28 listopada 2017

"Błękit szafiru" - Kerstin Gier



„Błękit szafiru” czytałam po raz pierwszy krótko po tym, jak ukazał się na rynku wydawniczym. Jednak z okazji wznowienia nakładu serii autorstwa Kerstin Gier postanowiłam odświeżyć sobie lekturę i po raz kolejny zatonąć w świecie Gwendolyna  i Gideona. Czy i tym razem książce udało się mnie oczarować?

Gwendolyn ma problem, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie zna historii, kultury minionych czasów, nie orientuje się w polityce czy fechtunku. By przetrwać w przeszłości musi więc nadrobić zaległości i to w ekspresowym tempie. Niestety nie jest jej dane skupić się tylko i wyłącznie na nauce. Hrabia de Saint Germain najwyraźniej nie polubił dziewczyny, skoro przy pozornie niewinnej herbatce próbował ją udusić, a Gideon wydaje się sam nie wiedzieć, o co mu chodzi i raz uwodzi, a raz odtrąca nastolatkę. Do tego zagadka chronografu nie daje jej spokoju, a ona nie ma nikogo, kto pomógłby jej ją rozwiązać.

[...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach.
Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.”


Muszę przyznać, że nieco obawiałam się tego, że książka nie spodoba mi się tak jak kiedyś. Za pierwszym razem podbiła moje serce i bałam się, że to się zmieni, jednak mimo wszystko sięgnęłam po tę historię ponownie i po raz kolejny w niej zatonęłam. Raz jeszcze nalazłam tutaj wszystko to, co kocham w młodzieżówkach. Są to zdecydowanie cudowni bohaterowie, porywająca historia, nutka romansu i fantastyki.  I właśnie o tym pragnę Wam opowiedzieć.

Przestań. To nie do zniesienia, jaki jesteś zarozumiały.
Przepraszam. Ale to takie... oszałamiające uczucie, wiedzieć, że z mojego powodu zapominasz o oddychaniu.”

Bohaterowie powołani do życia przez autorkę trylogii są cudowni. Zostali doskonale wykreowani. Oboje należą do ludzi charakternych, momentami złośliwych, czyli posiadają cechy, które w postaciach literackich uwielbiam. Dzięki nim książka zawiera wiele sarkastycznych uwag czy słownych potyczek, przez co powieść staje się zabawna i ciekawa. Inteligentne i przepełnione humorem riposty urozmaicają fabułę i sprawiają, że nie sposób nie polubić głównych bohaterów. Co prawda postaci mają schematyczne podłoże. Ona przypadkowo zostaje porwana przez wir wydarzeń, na które ani trochę nie była przygotowana, a on jest typowym przystojnym, utalentowanym kobiecym ideałem. Mimo wszystko w ogóle mi to nie przeszkadzało, a wręcz podobało.

„Broń, z którą człowiek nie umie się obchodzić, zostaje z reguły użyta przeciw niemu.”

Fabuła książki jest niesamowicie ciekawa, a akcja pędzi do przodu. W międzyczasie pojawiają się intrygi, zagadki i czarne charaktery, które dodają historii smaczku. Ponadto jest tutaj także coś dla miłośników fantasy, szczególnie lubiących tematykę podróży w czasie, oraz fanów romansów. Warto w tym momencie wspomnieć w paru słowach o wątku miłosnym, który z jednej strony bardzo mi się podobał, a z drugiej lekko irytował. Jest on dość klasyczny, ale mimo wszystko relacja między bohaterami należy zarówno do zabawnych jak i ekscytujących. Z przyjemnością patrzymy, jak między tą dwójką rodzi się coś więcej niż przymusowa znajomość. Z drugiej strony uczucie krystalizuje się bardzo powoli, co akurat lubię w książkach, jednak wszystko rozwija się nieco zbyt… chaotycznie. Gideon sam nie wie, czego chce, czym doprowadza do szału nie tylko bohaterkę, ale i czytelnika. Co prawda, jako ktoś, kto ma już za sobą całą trylogię, wiem dlaczego to robi, mimo wszystko momentami naprawdę mnie tym irytował.

Powiedz mi, czy ty mnie właśnie całujesz?
Nie, tylko prawie-mruknął Gideon z ustami tuż przy mojej skórze.Nie chciałbym w żadnym wypadku wykorzystywać tego, że jesteś pijana i chwilowo uważasz mnie za boga. Ale w pewnym sensie jest to dla mnie trudne.”

Mimo upływu lat w dalszym ciągu uważam, że twórczość Kerstin Gier należy do jednych z najlepszych młodzieżówek. Zresztą moim zdaniem nadaje się ona także dla starszych czytelników, chociaż mogą oni nie docenić jej w pełni. Niemniej jednak serdecznie polecam i mam nadzieję, że i Wam książka przypadnie do gustu.

Nie wiem, co myśleć o facetach, którzy zawiązują swojej dziewczynie oczy, żeby móc w spokoju sprawdzić komórkę rzucił Xemerius.”

OCENA: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.

Sara Chrzanowska

2 komentarze:

  1. Nadal nie poznałam twórczości tej autorki, więc chętnie to zmienię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco do tego zachęcam! Na pewno czas poświęcony książką Gier nie bedzie straconym :)

      Usuń