piątek, 17 listopada 2017

Obejrzeć film w kinie czy w domu?

Żródło
     
     Oto pytanie, które czasami sobie zadajemy. No właśnie, jak to jest z tymi seansami? Warto jest "zmarnować" pieniądze i pójść do kina? Czy może wygodniej byłoby rozsiąść się na kanapie z laptopem na kolanach i w ten sposób spędzić wieczór? Nic bardziej mylnego - każdy ma inne gusta, ale może rozpatrzmy kilka przykładów, tak dla kontrastu.

                                  Kino: plusy i minusy
Żródło
     Myślę, że osoby, które interesują się kinem, dużo częściej zaglądają do kin, niż osoby robiące to tylko dla rozrywki w piątkowy wieczór. Przyczyn jest wiele, np. fakt, że dany film grany jest premierowo. To nas (kinomaniaków) bardzo przyciąga. Zwłaszcza wtedy, gdy wyczekujemy danej premiery od bardzo dawna. Poza tym w kinie zupełnie inaczej odbiera się film. Skupiamy się wtedy tylko na wyświetlanym obrazie, wsłuchujemy się w muzykę, przeżywamy emocje i na dużym ekranie można wyłapać dużo więcej szczegółów. Mimo wszystko kino ma też swoje wady. Nic tak nas nie odstrasza i obrzydza jak natrętny i denerwujący sąsiad, który albo komentuje film przez cały seans, rozrzuca popcorn, albo (raz mi się trafił taki delikwent) brzydko pachnie! Fakt, że w kinie za obejrzenie filmu należy zapłacić, sprawia, że niektórzy wolą pozostać w zaciszu domowym. Ceny biletów są różne, aczkolwiek warto się zastanowić nad jednym - ktoś, kto wyprodukował ten film, włożył w to mnóstwo pracy, serca i poświęcenia, więc dla samego szacunku do reżysera, lepiej by było wydać te ok. dwadzieścia złotych i spędzić mile czas w kinie.

                                                        Seans w domu: plusy i minusy
Źródło
     Bywają dni, kiedy nie mamy ochoty wychodzić z domu z różnych powodów: przeziębienie, brzydka pogoda, zły nastrój, samotność i nagle wpadamy na pomysł by obejrzeć film! Bierzemy pilot do ręki lub włączamy komputer i wybieramy odpowiedni do nastroju film. Czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie. W kinie zazwyczaj spotykamy się z nowościami, a przecież może najść nas ochota na starsze kino, np film "Lęk pierwotny" z 1996 r. Owszem, czasami w kinach możemy spotkać się z różnego rodzaju maratonami, gdzie możemy zobaczyć dawniejsze produkcje, lecz częściej zdarzają się domowe seanse. Plusem jest fakt, że możemy usiąść na wygodnej sofie lub położyć się w łóżku na stercie poduszek, jeść co chcemy i ile chcemy, a na dodatek nie musimy za to wszystko płacić!! Warto nadmienić, że niekiedy w kinach fotele są strasznie niewygodne i ciężko jest w nich wysiedzieć dwie godziny. Ale nie zapominajmy, że telewizor i komputer nie zastąpią nam dużego kinowego ekranu. Już nie poczujemy tego samego klimatu, tej wspaniałej atmosfery, dobrego nagłośnienia, gdzie każdym dźwiękiem możemy się delektować. Coś za coś, niestety. W dodatku czasami zdarza się, że właśnie gdy jesteśmy zajęci i oglądamy film, nagle cały świat czegoś od nas potrzebuje.Trzeba wyjść z psem, ugotować obiad, odrobić lekcje, posprzątać, przyjaciółkę zdradził mąż, mamie zabrakło jednego ziemniaka do zupy.. i musimy zastopować film. Niesamowicie drażniący moment! 

Żródło
     Reasumując: Wiadomo, że nie na każdy film uda nam się pójść do kina. Gdybyśmy cały czas wydawali pieniądze na seanse filmowe - w końcu byśmy zbankrutowali. Czasami nie mamy też tyle czasu, by wyjść nagle na miasto. Mimo wszystko gdy mamy okazję, to warto jest wyjść z domu z bliskimi osobami, obejrzeć dobry film i mile spędzić czas. Takie wyjścia pozwalają nam się zrelaksować i odprężyć, więc od czasu do czasu - dobrze jest wybrać się do kina. Natomiast nie ma niczego złego w tym, że oglądamy starsze filmy w internecie, czy telewizji, przecież po to one tam są. Gorzej, jeśli skąpimy pieniędzy na bilet, nie chce nam się ruszyć tyłka i nielegalnie ściągamy filmy, okradając przy tym twórców danych filmów. To nie jest w porządku i należy tego unikać. Dobrym pomysłem jest też kupowanie płyt. Wtedy mało tego, że nikogo nie okradamy, to wydając pieniądze w pewien sposób pokazujemy, że szanujemy branżę filmową, która dostarcza nam wrażeń i umila życie. Każdy z nas i tak robi to, co uważa za słuszne. Osobiście polecam oglądanie filmów w kinie i kolekcjonowanie płyt, gdyż czasem miło jest wrócić do jakiegoś filmu sprzed lat :)

Paulina Mocka

10 komentarzy:

  1. Ja mam z kinem dość istotny problem: nie skupiam się na filmie na tyle, by obejrzeć go w całości, w ciszy i w pełnym skupieniu. Jak sobie w trakcie seansu nie pogadam, to czuje się nieszczęśliwa :D Dlatego raczej do kina nie chodzę xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kino. Efekty dźwiękowe są niesamowite. Jednakże znacznie częściej wybieram seans domowy :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię bardzo chodzić do kina, zwłaszcza na premiery filmów, na które wyczekuję. Dużo lepiej taki film ogląda mi się w kinie. Mimo to - często też wybieram seanse domowe :) Pozderki

      Usuń
  3. Bardziej preferuję filmy w domu, właśnie ze względu na koszty. Ale mam w planach w następnym roku, chociaż raz w miesiącu pójść do kina :) Zawsze to jakieś spotkanie z kulturą. Nie ma co wiecznie żałować na kino :) W końcu to są miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe postanowienie. Czasami jednak nie warto się wykosztowywać, zależy też od filmu, aczkolwiek pomysł dobry ;)

      Usuń
  4. Ogladając Dunkierke w kinie, większą uwagę poświęciłem na wysłuchiwanie dzwięku dzwonka telefonu, i otwieranych browarów sąsiada znajdującego się rząd dalej, niżeli scenie gdzie uratowany pilot myśliwca zabija dziecko jego wybawiciela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to prawda, czasami natrafiamy na takich ludzi :/

      Usuń
  5. To jeszcze zależy na jaki film. Jeśli taki, przy oglądaniu którego wiem, że łzy zakręcą się w oku, to zdecydowanie domowy seans ;)

    OdpowiedzUsuń