czwartek, 2 listopada 2017

"Miasta do góry nogami" - Joanna Lamparska, Piotr Kałuża

Dzisiaj wraz z Joanną Lamperską i Piotrem Kałużą chciałabym Was zabrać w podróż po Europie. Będzie się jednak różniła od ofert rodem z  biura podróży , bo tym razem skupimy się na  tym co ukryte głęboko pod murami miast. A tam prócz kilometrowych podziemnych konstrukcji czekają na nas fabryki, nielegalne kluby czy nawiedzone katakumby.

" Są takie wina i takie chwile, które smakują tylko w miejscu, do którego przynależą. I to jest właśnie taka chwila. Na ocienionym winem tarasie, tuż na skraju rozległej winnicy degustujemy dary nagrzanej, żyznej ziemi. Kelner przynosi skubanky s makiem (...) do którego dziwnym trafem pasuje jeszcze słodsze, zimne wino lodowe. Gdybyśmy chcieli je kupić  w  nieco większej ilości, możemy nasze butelki zmagazynować w podziemiach. Restauracja skrywa bowiem piwnice, które mają ponad trzysta lat.Ciągną się ponad kilometr."


Połączenie przewodnika, książki podróżniczej i reportażu - tym właśnie są "Miasta do góry nogami". Na początku na czytelnika czeka krótkie wprowadzenie o tym dlaczego ludzie schodzą do podziemi? Następnie przechodzimy do 19 rozdziałów z czego każdy poświęcony jest innemu miastu w Europie. Na wstępie umieszczono krótkie informacje o tym co czeka nas w dalszej części wpisu, a  która dodatkowo wzbogacona została  pięknymi fotografiami jeszcze "znad powierzchni ziemi". W przypadku większości opisów historia zaczyna się od przygotowań autorów do podróży lub legend i wierzeń związanych z danym miejscem, o ile takie funkcjonują. Następnie wspólnie schodzimy pod ziemię i odkrywamy skarby,  nie zawsze możliwe do zobaczenia dla zwykłego turysty. Plusem zdecydowanie jest mnogość  i różnorodność zdjęć. W podsumowaniu zawarto informacje dotyczące : adresów, godzin otwarcia oraz cenników.


"Podziemna trasa  turystyczna w Złotym Stoku to właściwie małe miasteczko.Jego sercem jest sztolnia Gertruda, pięciusetmetrowy chodnik z ekspozycją muzealną i... malutką przystanią.Na końcu głównego korytarza za tamą sztolnię zwiedza się już, brodząc po pas w wodzie bądź płynąc pontonem.To przedsmak przygody, wyłącznie dla ochotników.(...)Zalany tunel prowadzi do  dzikich, eksplorowanych przez naukowców fragmentów podziemi.
"

pixabay.com

Przyjemne dla oka wydanie kusi ukrytymi na stronach tajemnicami. Podoba mi się, że autorzy byli we wszystkich opisywanych przez siebie miejscach, mogli podzielić się z czytelnikiem faktycznymi emocjami towarzyszącymi im podczas zwiedzania. Na równi z ich osobistymi opisami znajdują się informacje, jakich oczekujemy od typowych przewodników podróżniczych. Całość jest jednak wzbogacona o przesądy, legendy i ciekawostki, które funkcjonują wśród mieszkańców odwiedzanych  miast. Zdecydowanym plusem jest zawarcie kilku propozycji z naszego kraju. Prócz Wieliczki czy Krakowa trafimy tu na mniej znany, a równie mocno interesujący Złoty Stok.Akurat ten ostatni zaciekawił mnie na tyle, że w przyszłym roku zamierzam osobiście przekonać się o uroku tego miejsca.Dla niektórych kwestią sporną były wybrane miejsca, spotkałam się również z opinią, że są gdzieś podziemia o których nie wspomnieli w swojej publikacji autorzy. W moim odczuciu to temat rzeka i nie sposób wyczerpać go w jednej książce. Warto też zwrócić uwagę na to, że wyjazdy generują koszty, organizacja wymaga czasu i to wszystko na pewno miało wpływ na ograniczenie się do 19 miejsc. W moim odczuciu to jednak bardzo dużo, mam świadomość, że sama być może będę mogła zobaczyć zaledwie kilka z nich.Ponad 380 stron jest w stanie zaspokoić oczekiwania przeciętnego czytelnika, który może pozwolić sobie na podróż palcem po mapie. Samo wydanie wydaje się być świetnym rozwiązaniem na prezent i warto rozważyć jego zakup, bo  zdecydowanie nie jest to powszechny,  bezosobowy twór jakich na rynku czytelniczym sporo.


Ocena 9/10



Dziękuję za możliwość przeczytania : Burda Książki 


~Mariola Mazur



1 komentarz:

  1. National Geographic ma przepiękne wydania, uwielbiam ich książki.

    OdpowiedzUsuń