niedziela, 26 listopada 2017

"Mikrotyki"- Paweł Sołtys

W pewnym mieście po prawej stronie rzeki wciąż stoi bar Stokrotka, w którym profesor Kruk opowiada, jak nokautować tomem Iwaszkiewicza. Anka, uczennica szkoły fryzjerskiej, wciąż żartuje, starając się nie myśleć o swej twarzy. Nieopodal niedbale oparty o huśtawkę stoi wielki jak hala Marian, co bije swoje kobiety, ma nóż i kij bejsbolowy w bagażniku i wszyscy wiedzą, że lepiej go omijać. W tym mieście wciąż grają Modern Talking, Limahl, Shakin Stevens, Lionel Richie i cała reszta, a chłopaki ćmią sobieki.


Opowiadania te są raczej krótsze niż dłuższe, pewnie dlatego micro,ale mimo to muszę powiedzieć,że książka spodobała mi się już po przeczytaniu kilku pierwszych zdań. 

Microopowiadania bazują na warszawskim  życiu. Akcja osadzona jest w konkretnych miejscach, a mimo to narracja zdaje się płynąć. Zdania budowane są w sposób metaforyczny, bardzo mocno literacki i przyjemny dla oka. Tę książkę czyta się po prostu dobrze.



Dla mnie te króciutkie historie są jak krótkie, ulotne wspomnienie odtwarzane w naszej głowie w danej chwili. Historie przelatują niczym natłok interesujących myśli. Jedna zręcznie przechodzi w drugą. Proza Sołtysa ma w sobie coś poetyckiego i magicznego. Co za tym idzie- czytelnik chce wkraczać do tego świata.

Realizm historii, mimo metaforycznego słownictwa, jest bardzo widoczny. Doskonale zdajemy sobie sprawę,że te opowieści naprawdę mogą zdarzyć się w naszym życiu i komuś na pewno się zdarzają. Skupiają się na losach ludzi z pozoru nieinteresujących. Ludzi, którzy rzadko są odbierani przez społeczeństwo jako godni uwagi. Co więcej może się nam wydawać,że w ich betonowym życiu nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Autor podaje historie w taki sposób jakby były notatkami z jego pamięci, opisującymi miejsca i ludzi. Dzięki temu widzimy świat opisany grubą kreską. Świat prawdziwy z prawdziwymi bohaterami i ich dziwactwami. 

W małej objętości książki zawarty jest ogrom dobrej treści, przepełnionej losami ludzi i klimatem świata. 

Warto wspomnieć,że książka jest literackim debiutem Pablopavo i jak dla mnie jest jednym z lepszych debiutów tego roku. Dodatkowo można szukać nawiązań do wcześniejszych tekstów artysty. Jest to zdecydowanie pozycja dla wielbicieli Pablopavo.

Warto sięgnąć po tę książkę by poczuć genialny klimat i ucieszyć oczy pięknym językiem.


MOJA OCENA 9/10

Za możliwość zapoznania się z egzemplarzem dziękuje 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz