poniedziałek, 27 listopada 2017

"Niepowszedni. Porwanie" - Justyna Drzewicka



„To, że jesteś wrogiem ich wroga, nie oznacza, iż stajesz się przyjacielem.”

Dziś mam dla Was fantastyczną powieść młodzieżową naszej polskiej pisarki – Justyny Drzewickiej. Dość długo nie mogłam się zebrać, żeby po nią sięgnąć, ale w końcu nadarzyła się okazja i książka wylądowała na mojej półce. Zanim zaczęłam ją czytać, zastanawiałam się, czy przypadkiem nie okaże się straszną męczarnią, jednak moje przeczucie podpowiadało mi, że jest to dobra lektura. Czy to przypuszczenie się sprawdziło?
Tytułowi Niepowszedni to dzieci obdarzone szczególnymi mocami, które rodzą się bardzo rzadko, a ich życie od młodych lat nie jest sielanką. Ich wyjątkowość sprawia bowiem, że są szczególnie cennym łupem dla handlarzy ludzi. Jednym z takich dzieci jest Nila, która podczas konnej przejażdżki z siostrą, zostaje porwana przez okrutnych łowców, sprzedających takich jak one na Targu Niewolników w Łajdackim Krańcu. Na drodze schwytanych dziewcząt los stawia innych Niepowszednich – Sambora, Dalko oraz Wodniczkę. Nastolatkowie będą musieli od tej pory ze sobą współpracować, jeżeli pragną kiedykolwiek wyrwać się z łap złoczyńców. A to nie będzie łatwe. Czeka ich wiele niebezpiecznych przygód, męczących wędrówek i prób charakteru. Jeżeli chcą przetrwać, muszą liczyć tylko na siebie.

„Rozum bywa groźniejszy niż miecz.”


Dość dawno temu na stronie facebookowej autorki przeczytałam, że jedna z recenzentek powieści Justyny Drzewickiej porównała ją do przygód Scooby Doo. Chodziło jej o to, że z jednej strony od samego początku wiadomo, że wszystko dobrze się skończy, ale mimo wszystko lektura była pasjonująca. I ja w stu procentach się z tym porównaniem zgadzam. Sama jako dziecko wyczekiwałam kolejnych części tej animowanej produkcji i oglądałam ją z wypiekami na twarzy, mimo że wiedziałam, iż na końcu upiorem zawsze okazywał się jakiś człowiek, a bohaterowie wychodzili z opresji bez szwanku. Z książką, o której mowa. jest podobnie. Czytelnik wie, że wszystko potoczy się w odpowiednim kierunku, ale i tak jest ciekawy, jak to wszystko się skończy. Sama historia prowadzona jest tak, by trzymać nas w zaciekawieniu przez wszystkie strony. Do tego podczas lektury przeżywamy wydarzenia, a gdzieś w tyle głowy błąka się myśl „A co jeśli tym razem jej/ mu się nie uda?”. W rezultacie otrzymujemy naprawdę wciągającą powieść, od której momentami nie można się oderwać.

Nilu, żyjemy.
Żyjemy - powtórzyła cicho.
A ty mnie kochasz.
A ja cię kocham...”

Jak możecie domyślić się z opisu, „Niepowszedni. Porwanie” to książka fantasy, skierowana głównie do młodzieży (ale nie tylko!). Jednak prócz tego śmiało można określić tę powieść jako przygodową. Justyna Drzewicka dostarcza nam w niej mnóstwo ciekawych wydarzeń oraz sytuacji zagrażającym bohaterom. Ponadto znajdziemy tu również wątek miłosny, który według mnie jest dość dobrze poprowadzony.

„Uratowane życie naznacza nas lepiej niż to odebrane. Jeśli los pozwala ci wybierać, zawsze idź za życiem.”

„Niepowszedni. Porwanie” to książka bardzo przyjemna, wciągająca i pokazująca, że polscy autorzy również potrafią napisać coś na poziomie. Owszem powieść nie jest pozbawiona wad, ale są one tak mało istotne, że nie warto o nich wspominać, ponieważ w najmniejszym stopniu nie pozbawiają nas przyjemności czytania.Również i tematyka może i nie należy do oryginalnych, bo na rynku wydawniczym jest wiele pozycji z dziećmi o supermocach, które nie mają w życiu lekko, ale sposób poprowadzenia powieści już jak najbardziej tak.

Jak z twoją pamięcią?
Świetnie. Pamiętam, że się w tobie kocham.”

Na pierwszy rzut oka książka wydaje się być przeznaczona dla młodych czytelników, jednak moim zdaniem wszystkie mole książkowe lubiące podobną tematykę miło spędzą z nią czas. Serdecznie polecam i mam nadzieję, że i Wy będziecie zadowoleni z lektury.

OCENA: 8/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję WydawnictwuJaguar.

Sara Chrzanowska

2 komentarze:

  1. Może za jakiś czas sięgnę po tę książkę. Wydaje się być interesująca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Może dodatkowo zachęci Cię fakt, że drugi tom jest jeszcze lepszy ;)

      Usuń