niedziela, 26 listopada 2017

„Pierwszy śnieg” – Jo Nesbø

[źródło]
          "Pierwszy śnieg” to trzymająca w napięciu historia, w której symbol niewinnej, zimowej zabawy – bałwan – to mroczny znak brutalnego mordercy, a padający pierwszy śnieg jest zwiastunem zguby. Główny bohater, policjant Harry Hole, staje w obliczu wyzwania, jakim jest rozwikłanie zagadki tajemniczych zaginięć kobiet, których pozornie nic nie łączy. Ofiary są żonami, matkami; wiodły spokojne i ustatkowane życie. Pewnego jednak dnia znikają bez śladu, a obok ich domów znaleźć można ulepione bałwany nieznajomego pochodzenia. Wszystko wydaje się być w miarę spokojne do momentu, w którym policja odkrywa makabryczną wariację na temat figury ze śniegu. Do ekipy prowadzącej postępowanie zostaje przydzielona nowa funkcjonariusz, Katrina Bratt. Kobieta wzbudza zainteresowanie kolegów z pracy, jednakże wydaje się być zupełnie skupiona na osiągnięciu celu, jakim jest znalezienie sprawcy. Czy jest to jedynie zwykły, zawodowy entuzjazm, a może policjantka coś ukrywa?



         Króla norweskich kryminałów większości czytelnikom nie trzeba przedstawiać. Jednak przyznam, że była to pierwsza książka Jo Nesbø jaką przeczytałam. Po jej lekturze czuję się przekonana, że z pewnością kiedyś jeszcze sięgnę po inne powieści o Harrym Hole. Mimo, iż mam braki, jeśli chodzi o znajomość twórczości norweskiego pisarza, nie odczuwałam dyskomfortu podczas lektury „Pierwszego śniegu”. Naturalnie powieść nawiązuje do wcześniejszych części, ale bez problemu można się w sytuacji zorientować.

         Wady? Niestety jest jedna i to bardzo poważna. Według mnie zbyt szybko można ustalić, kto jest mordercą, stąd finałowa scena nie zaskakuje. W kryminale takie „grzeszek” jest z reguły „śmiertelny” jednak pozostałe walory powieści Jo Nesbø takie jak wartka akcja, klimat, naturalizm sytuacji oraz kreacje głównych bohaterów są na tyle dobre, że o dziwo można przejść nad niedociągnięciami do porządku dziennego, nie odczuwając rozczarowania.

Skupiając się na plusach, jestem pewna, że książką będą zainteresowane osoby, które lubią mroczne klimaty. Atmosfera jest napięta i ten stan udziela się czytelnikowi. Podejrzewam, ze gdyby w tej chwili spadł śnieg i ktoś ulepiłby bałwana, a ja bym go zobaczyła, miałabym gęsią skórkę.

Powieść czyta się rewelacyjnie. Autor stara się zasiać ziarnko niepewności, myląc tropy i sugerując czytelnikowi alternatywną wersję wyjaśnienia zagadki. Niemniej jednak, jeśli ktoś, tak jak ja, weźmie pod uwagę zaledwie kilka szczegółów, zapewne domyśli się, kto za tym wszystkim stoi. Na szczęście pisarz wyjaśnia, co się stało i dlaczego, a wszystko to układa się w chorą, ale jednak logiczną całość.

Bardzo podobała mi się postać Harry'ego Hole’a, zdolnego policjanta, cenionego przez swoich współpracowników i przełożonych, mającego jednocześnie skomplikowaną sytuację osobistą, nad którą z trudem panuje. Funkcjonariusz nie jest człowiekiem bez skazy i jak wielu z nas boryka się ze swoimi demonami. Taka kreacja bohatera sprawia, że staje się on bliższy czytelnikowi.

Co do okładki, widnieje na niej zdjęcie z ekranizacji książki. Można na niej zobaczyć Michaela Fassbendera (filmowego głównego bohatera; na marginesie tylko: jak dla mnie obsadzenie go w tej roli jest fatalnym nieporozumieniem) zmierzającego do szkarłatnej, krwawej plamy. Szczerze mówiąc ta okładka nie jest jakoś szczególnie atrakcyjna (w przeciwieństwie do treści).

Drogi Czytelniku, gwarantuje Ci, iż nie przejdziesz obok tej książki obojętnie. Na pewno będziesz tą lekturą zadowolony.

Ocena 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.


Anna Mackiewicz

3 komentarze:

  1. Ostatnio przeczytałem "Siostry krwi" Mastertona. To kolejny tom z cyklu przygód komisarz Katie Maguire. Tam też, podobnie jak tu zbyt szybko ujawnia się morderca, a autor nawiązuje do poprzednich cyklów. Podobnie jak tu można się rozeznać w każdej części osobno. Bardzo lubię takie kryminały, więc po Nesbo sięgnę przy okazji, zwłaszcza, że kiedyś czytałem jego książki i przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie bym przeczytała, lubię takie klimaty, zwłaszcza, kiedy dobrze się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja znajomość twórczości Nesbo aktualnie ogranicza się do faktu, że istnieje, więc muszę koniecznie nadrobić jak najszybciej zaległości. Tym bardziej że bardzo lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń