sobota, 11 listopada 2017

"Sierpniowa łamigłówka" - Joanna Hacz

Źródło
Książka, która może wydaje się zbyt młodzieżowa, ale mi jednak przypadła do gustu ;) Okładka tak naprawdę nic szczególnego z treści nie zdradza, ale co za tym idzie, a przynajmniej tak było w moim przypadku, tym bardziej mnie ona zahipnotyzowała i zachęciła do sięgnięcia po tę pozycję. Nie spodziewałam się w sumie, że aż tak mnie ona porwie, że nie będę mogła się od niej oderwać. Myślałam sobie: „Ot, zwykłe czytadło. Mile spędzę przy nim czas, ale nic ponadto!”. Jednak jeszcze książki potrafią mnie zaskoczyć i tak też było w tym przypadku.
O czym jest ta zadziwiająca książka? Wakacje to czas odpoczynku i niewyobrażalnych przygód, a także sympatycznych wyjazdów w nieznane wraz ze znajomymi. To także czas krótkich miłostek, a może nawet i tych dłuższych. Dlatego tym bardziej czas wolny spędzony w towarzystwie wychowawczyni oraz z pozoru nudnawej koleżanki, wydaje się być czymś mało ekscytującym. Jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, jeśli nauczycielka jest sympatyczną i nawet trochę zwariowaną młodą kobietą, z którą nie sposób się nudzić. Dodatkowo posiada ona wyjątkowy „dar” przyciągania do siebie dziwnych i zaskakujących sytuacji. A kiedy towarzyszy jej tajemniczy Włoch, który okazuje się później być prywatnym detektywem, jeszcze bardziej zaostrza „smaczek” tychże przygód. A to wszystko to dopiero początek niezwykłych zdarzeń, jakie spotkają naszych bohaterów pod koniec wakacji, więc na 100% nie można narzekać na nudę. 

Żanka nie miała głowy do podenerwowanej bratanicy. Odkryła przed chwilą rzecz przerażającą. Właściwie aż do tej pory każda minuta była czystym wariactwem. Nie istniała szansa, aby porządnie się zastanowić. Za moment, dokładnie za dziesięć minut, przyjedzie facet z policji. Planował sprowadzić się do nich w ciemno. Nie przeszkadzało jej to. Niestety, problem stanowił brak dodatkowego legowiska.”

Źródło
Opowieść z początku wydawała mi się średnio wciągająca, myślałam, że po raz kolejny dostaję coś, z czym już kiedyś w pewien sposób miałam do czynienia. Miałam trudności z wciągnięciem się w akcję, bo zwyczajnie z początku jej za dużo nie było. Nie ukrywam, że po przeczytaniu tytułu tej pozycji spodziewałam się, że dostanę coś podobnego do kryminałów Agathy Christie, ale dla młodszych czytelników, że będzie jakaś zagadka i śledztwo, które będzie mieć na celu jej wyjaśnienie. Jednak tutaj nic takiego nie dostałam. To była bardziej opowieść o tym, jak pokrętne bywają drogi do poszczególnych miłości, że czasem trzeba o nią zwyczajnie zawalczyć. Jednak mało tutaj było tajemnic, chyba że zaliczyć do nich postać tajemniczego Włocha, z którym większość osób miała trudności, aby się dogadać. W pewnym momencie zorientowałam się, że jednak jaka by ta powieść nie była to jednak mnie wciągnęła i z przyjemnością mi się ją czytało. Chociaż zabrakło tego, co widnieje w tytule.
Gdyby ktoś zapytał ojca, na czym był w kinie i z czego śmiała się siedząca obok niego kobieta, nie potrafiłby udzielić żadnej sensownej odpowiedzi. Co więcej, jego myśli tkwiły tak daleko od miejsca, w którym się znajdował, że nie zwrócił nawet uwagi na subtelne, romantyczne podchody Magdy, mające na celu zacieśnienie znajomości.”

Co do samych bohaterów, to muszę przyznać, że najbardziej polubiłam Kowalską, czyli nauczycielkę matematyki. No z taką osobą, to nauka, nie ważne jak trudnego, aspektu z tego przedziwnego przedmiotu, nie sprawiłaby żadnych trudności. Jej podejście do życia, poczucie humoru wywoływało we mnie nie raz i nie dwa uśmiech na twarzy podczas lektury. To właśnie ona stanowiła ozdobę całej tej powieści, bez niej akcja w tej książce byłaby o wiele nudniejsza i nie tak przyciągająca wzrok. Drugą taką postacią był tajemniczy Włoch, który potem okazał się być prywatnym detektywem. Kibicowałam mu z całego serca, aby odniósł sukces na polu miłosnym i każdym innym. Jego teksty i sposób bycia dodawały pewnej pikanterii tej pozycji.
Podsumowując, książkę czytało się szybko i przyjemnie, chociaż dla mnie rozczarowaniem był sam tytuł, który może wprowadzić czytelnika w błąd. Jednak omijając ten jeden niewielki mankament, to naprawdę fajna książka, od której ciężko się oderwać. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie i że dla wielu jej lektura to będzie czysta przyjemność. 


Ocena: 7/10 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Lucky


~ Paulina Korek



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz