środa, 8 listopada 2017

"Zdobyć Rosie. Czas próby" - Kirsty Moseley

Nate i Rosie zostali parą po wielu przejściach i trudnych chwilach. Powoli zaczynają budować wspólną przyszłość, jednak na ich drodze stają coraz to nowsze problemy, z którymi muszą się zmierzyć. To one im pokażą, czy ich związek ma szansę przetrwać, a miłość rozkwitnie na dobre.
Przeszłość nie da o sobie zapomnieć i wybuchnie w najmniej oczekiwanym momencie. Los zadrwi sobie z bohaterów.

Kirsty Moseley jest autorką, po której książki sięgam z przyjemnością. Za każdym razem wiem, że dostanę słodką historię, przemieszaną z problemami i szczęśliwym zakończeniem. Tym razem również tak było, a ja świetnie się bawiłam. Kolejna historia na rozluźnienie, na jeden raz, ale za to ciekawa.



Historia Rosie i Nate'a jest niesamowicie słodka, aż nawet za bardzo. Momentami miałam dość tej tęczy, niemniej jednak było ciekawie przy całokształcie. Fabuła powieści jest romantyczna, ale nie brakuje w niej problemów. Właściwie to autorka nawet przesadziła z ich ilością, ponieważ w jednej książce chciała umieścić wszystkie możliwe i zrobić z Nate'a super faceta. No cóż, wyszło jej to, ale jego postać okazała się nierealna.

Uwielbiam humor, który występuje w powieściach Moseley, jest naprawdę genialny. I tutaj oczywiście go nie brakowało, uśmiałam się, a uśmiech kwitł na mojej twarzy. Przekomarzanie głównych bohaterów, a także ich przyjaciół było świetne.

Nate jest świetnym facetem, którego aż chce się zaprosić w swoje progi. Ta jego komiczna romantyczność i mówienie nieodpowiednich rzeczy to coś świetnego!
Rose natomiast jest niesamowicie mądrą bohaterką, która ma głowę na karku i myśli racjonalnie. Za to ją lubię.
Za to syn Rose jest niesamowitym chłopcem, który rzuca urok na czytelnika. Ten młodzieniec skrada serce już od samego początku.

Emocje bohaterów wyczuwalne są za każdym razem, nie brakuje napięcia, namiętności, wściekłości, miłości. Każda emocja została przedstawiona w szczegółowy sposób, a czytelnik bez problemu jest w stanie wyczuć uczucia, które towarzyszą Nate'owi oraz Rose.

Styl autorki jak zwykle jest zachwycający. Ta lekkość pióra, która płynie z jej książek, jest świetna. Z każdą jej książką dosłownie frunę. Panuje w nich taki przyjazny klimat, styl jest prosty i zrozumiały, a powieść czyta się w rekordowym czasie.
Zachęcam więc Was do przeczytania powieści!

Ocena: 8/10           

Logo Harper Collins
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu  HarperCollins Polska.

Natalia Zaczkiewicz

4 komentarze:

  1. Mam ochotę sięgnąć po tę serię, ale nie jest to mój priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się fajna :-) chętnie przeczytam :-)
    Zapraszam:
    www.woceanieslow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś zaczynam ją czytać, bo pierwsza część była całkiem przyjemna i jestem ciekawa co wydarzy się dalej :)

    Pozdrawiam!
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń