piątek, 10 listopada 2017

Zielone Koktajle dla mam i dla dzieci

[źródło]

     Piękne zdjęcia, kolorowa oprawa, proste rysunki i apetyczne przepisy – tak w skrócie mogę opisać ten poradnik. Idealna książka dla każdej mamy, zwłaszcza, jeśli posiada w domu tzw. „Niejadka”. 
Książka przyciąga uwagę już od pierwszej strony. Kompozycja zdjęć sprawia, że przeglądając  ją chętnie sprawdzam, jakie sekrety kryją te koktajle. Wymyślne nazwy oraz przystrojenie szklanek wedle opisów sprawiają, że przeglądając książkę  z dzieckiem chce się zajść do kuchni i przygotować któryś z przepisów. Znajdziemy tutaj całą paletę pomysłów na koktajle.  Ale zacznijmy od początku.


     Spis treści wita nasz obszerną paletą koktajli na każdy dzień w roku. Dla dzieci, na różne okazje (Boże Narodzenie, Wielkanoc czy też takie, które to dzieci mogą zrobić dla dorosłych, letnie,  jesienne, itp.), koktajle na co dzień, celowane (np. dla sportowców, na podniesienie odporności czy też na sokoli wzrok).  ¾ książki z pewnością należą do dzieci, lecz znajdzie się również miejsce i dla przyszłych matek, które powinny w okresie ciąży w specjalny sposób zwrócić uwagę na to, czym się żywią, dla kobiet planujących ciążę oraz dla matek karmiących.

     Autorzy witają nas słowem wstępu, gdzie zapraszają do urozmaicenia swojego codziennego czy też odświętnego menu.

„Brakuje Ci pomysłów na urozmaicenie codziennych koktajli? Po przeczytaniu tej książki stwierdzisz, że tak naprawdę ogranicza cię tylko wyobraźnia, a pomysłów na różnorodna smaki nie zabrani ci już nigdy.”

Dodaj [źródło]napis
   I mamy tutaj dłuższą część opisującą po co nam koktajle, jak mamy się przygotować, jaki sprzęt będzie najlepszy do miksowania, jak uratować koktajl, który jest niesmaczny, na co zwrócić uwagę przy warzywach i owocach, informacje dla alergików , itd.  Istotna informacja dla wegan – jest również przepis jak samodzielnie zrobić mleko roślinne. Autorzy również rozprawiają się z nazwami przypraw, na których albo można sobie połamać język  albo odstraszają swoją nieznaną nazwą, tłumaczą co to jest, dlaczego warto dodać do koktajlu i jak to zrobić, aby było dobrze. Po 10 stronach wstępu, który dobrze się czyta nawet dla osób, które nigdy nie interesowały się zdrową żywnością przechodzimy do przepisów.

     Kolorowe zdjęcia i piękne ustrojenie koktajli sprawia, że chętniej sprawdza się, co znajduje się w przepisie. A te wcale nie są ani skomplikowane, ani bardzo wymyślne. Jak dla mnie to świetna sprawa, ponieważ duża ilość składników i ich wymyślność (bo jakby nie można było zrobić coś prostego z tego, co mamy na swoich działkach czy lodówkach) sprawia, że odechciewa mi się nawet próbować robić takie koktajle. Prostota tych przepisów zachęca do odkurzenia blendera z szafy, a smaki naprawdę powalają. W dużej mierze koktajle dla dzieci są oparte na owocach, co sprawia, że są smaczne i te małe istoty chętniej je wypijają.

[źródło]
     To również rewelacyjny czas na budowanie relacji z dzieckiem! Siadając wspólnie z moim siostrzeńcem przeglądaliśmy książkę i sam zdecydował, który koktajl zrobimy wspólnie dla nas i dla mamy, i babci, i dla jego siostry, itd. J. Wybór oczywisty – zielony koktajl regenerujący, bo przecież zielony to jego ulubiony kolor. Zabawy w kuchni cała masa, bo przecież dzielny 4-latek cieszy się z każdej możliwości, kiedy może samodzielnie pomóc w przygotowaniach, nawet jeśli to tylko wymierzenie łyżką ilość płatków owsianych, pokrojenie gruszki czy naciśnięcie przycisku blendera.  

     Uwierzcie mi – dzieci znacznie chętniej przekonują się do zjedzenia zdrowego posiłku, nawet jeśli to tylko kilka łyżek, jeśli same mogą go zrobić.
Na kartach oprócz przepisów, które są w kolorach koktajli, dzięki temu łatwo namierzymy zdjęcie koktajlu, który nas interesuje, znajdują się również cenne informacje dotyczące np. uwagi dla alergikach lub też anegdotki z dietetyki.

„Bogaty w potas i magnez banan usprawni pracę  mózgu, ukoi nerwy i wyciszy przed snem.”

     Bardzo mi się ta książka spodobała i dołączyła do kolekcji poradników kucharskich. Sięgam po nią, gdy nie mam pomysłu, a chciałabym naładować swój organizm porządną dawką witamin i  minerałów. Polecam tę pozycję każdej mamie, która chce świadomie odżywiać siebie i swoje pociechy, wyplenić cukier jako przekąska dla dziecka i zadbać o smakowitą ucztę dla wszystkich zmysłów.


Moja ocena: 10/10

Dziękuję wydawnictwu Publicat za możliwość zapoznania się z egzemplarzem.

Emilia Pieńko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz