wtorek, 7 listopada 2017

"Złotko" C.J Skuse


[źródło]
Codziennie na swojej drodze spotykamy tysiące ludzi, z czego większości nie poświęcamy nawet chwili uwagi. Pani ekspedientka w sklepie, listonosz, kierowca komunikacji miejskiej czy współpracownicy z pracy, z którymi nie łączą nas bliższe więzi. Te osoby to jedynie twarze w naszym zabieganym, skierowanym na konsumpcjonizm życiu. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że jedna z tych osób może okazać się psychopatycznym i bezwzględnym mordercą, a my niewłaściwym spojrzeniem czy zbyt szerokim uśmiechem możemy trafić na jego listę śmierci.


Rhiannon to młoda kobieta z pozoru wiodąca szczęśliwe i dostatnie życie. Ma stałą pracę jako asystentka redaktora w miejscowym dzienniku, zakochanego w niej po uszy narzeczonego Craiga, ciągle obsypującego ją prezentami oraz grupkę przyjaciółek, z którymi może podzielić się najgłębszymi sekretami. Jednak jak się okazuje życie Rhiannon to gra pozorów. Kobieta nienawidzi swojej pracy i wszystkich współpracowników, przyjaciółki doprowadzają ją do szewskiej pasji ciągłymi opowieściami o dzieciach, macicach i planowanych ślubach, a narzeczony niezbyt owocnie ukrywa swój romans, ze znacznie młodszą i ładniejsza koleżanką z pracy. Jest jednak coś, co sprawia, że kobieta chociaż na chwile zapomina o troskach i upokorzeniach dnia codziennego – zabijanie ludzi. Każdego wieczoru, Rhiannon przygotowuje listę osób zasługujących na śmierć. I jeżeli myślisz drogi czytelniku, że jesteś bezpieczny to grubo się mylisz. Na liście Rhiannon może znaleźć się każdy, począwszy od nieszkodliwego pijaczka spod monopolowego, poprzez ekspedientów w Lidlu obijających jabłka, po matki które ciągle wstawiają zdjęcia swoich pociech na portale społecznościowe. Jak na razie Rhiannon ogranicza się do mordowanie śmieci ludzkich, czyli gwałcicieli i pedofilii, jednak z czasem pragnienie śmierci staje się coraz silniejsze, a w niebezpieczeństwie znajdą się wszyscy, którzy wejdą jej w drogę.
"Powinnam opatentować ten pomysł... Pedol: Zabij pedofila dziś, a spokojny sen masz gwarantowany. Oferta ważna tylko do wyczerpania zapasów. Niedostępne w żadnej aptece."
Złotko C. J. Skuse to z pewnością powieść, którą zapamiętam na długo. Pełna czarnego humoru, zabawna opowieść o bezwzględnej morderczyni wywoływała we mnie wiele skrajnych emocji, począwszy od łez rozbawienia, na zgorszeniu i niesmaku kończąc. Właściwie do tej pory, nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tej powieści. Jedno jest pewne, Rhiannon to nieodzowna córka Dextera Morgana.
W pierwotnym zamierzeniu Złotko miało łączyć nieporadność życiową Bridget Jones z morderczymi zapędami Dextera Morgana. I faktycznie Rhainnon to kobieta, której rzadko co wychodzi. Jej debiutancka powieść jest co i rusz odrzucana przez wydawnictwa, narzeczony ja zdradza, a w współpracownicy z gazety jej po prostu nie szanują. Jednak Rhiannon daleko do słodkiej Bridget. To chora, bezduszna psychopatka, bez krzty empatii mordującą ludzi dla przyjemności. Co prawda jej kodeks obejmuje uśmiercanie tylko pedofilii i gwałcicieli, jednak czasami zdarza się jej odejść od tej reguły. I chociaż jej stosunek do zwyrodnialców w pełni popieram i byłabym skłonna przymknąć na to oko, to torturowanie niewinnych osób raczej nie przypadło mi do gustu. Właściwie w jednej chwili uśmiechałam się pod nosem, by zaraz krzywić się z niesmakiem. Złotko to zdecydowanie powieść dla czytelników z dystansem, którą należy czytać z przymrużeniem oka. Wydarzenia, jak i same postacie są często świadomie przerysowywane, a drastyczne momenty utrzymywane w konwencji czarnego humoru.

[źródło]
Jest jednak jedna rzecz, która ogromnie mnie razi, a mianowicie skopiowanie kilka wątków kalka w kalkę z serialu Dexter. Prawdę mówiąc, to właśnie określenie Rhainnon jako córki mojego ulubionego psychopaty, sprawiło że tak chętnie sięgnęłam po tą pozycję. Jednak nie sądziłam, że autorka aż tak zasugeruje się owym serialem, a podobieństwa między tymi dwoma postaciami będą aż tak dostane. Tragiczne i brutalne zdarzenie z przeszłości, które sprawiło że Rhiannon jest tym kim jest oraz opieka ojca nad psychopatyczną córką to wątki, które już były. Ogromnie żałuję, że autorka nie pokusiła się o wymyślenie jakiegoś bardziej oryginalnego pomysły na wytłumaczenie morderczych zapędów Rhiannon. Te podobieństwa wywołują pewien niedosyt, który rzutuje na ocenę końcową powieści.
"Chyba własnie to podoba mi się w śmierci najbardziej - absolutne posłuszeństwo. Zabijasz coś, a coś umiera. Zadajesz pytanie nożem, a adresat niezawodnie odpowiada. Żadnych wymówek, drugich szans ani zwrotów kosztów. Robi to, co mu każesz. I to jest piękne."
Złotko C. J Skuse to przepełniona czarnym humorem, brutalna opowieść o pewnej niepozornej kobiecie, której ulubionym hobby jest mordowanie ludzi. Jest to historia, która równie często wywołuje uśmiech, jak i niesmak czy zgorszenie. Z pewnością jest to książka do której trzeba podejść z dużym dystansem, wówczas Złotko może okazać się niezobowiązującą lekturą na jeden z nadchodzących jesiennych wieczorów.  
Ocena 6/10
Za powieść serdecznie dziękuję wydawnictwu Burda książki
Anna Pawłowska 

2 komentarze:

  1. Fabuła trochę wbiła mnie w fotel, okładka absolutnie nie przygotowuje na takie wrażenia :D Widziałam tą książkę wcześniej, al byłam przekonana że to jakaś luźna obyczajówka, ale cóż... nie.

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam książkę od dłuższego czasu, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie.;)

    OdpowiedzUsuń