sobota, 2 grudnia 2017

"Byłem Gangsterem. Prawdziwa historia" - GREK

Lata dziewięćdziesiąte – wydawałoby się, że  piękne, bo Polska ostatecznie odzyskała wolność, komunizm był już paskudną przeszłością, a nasz kraj zaczynał powoli odbudowywać się na nowo. Jednak nie jest łatwo powrócić do normalności po naprawdę wielu latach niewoli. Polska w tych czasach była państwem wręcz przyjaznym dla przestępczości zorganizowanej, bo nic w niej nie działało tak jak powinno. Policjantów z łatwością można było przekupić za nowe bmw, powstawało pełno dyskotek i domów towarzyskich, gdzie swoją karierę zaczynało większość dużych przestępców. Cóż, pozostaje się cieszyć, że obecnie mafie i przeróżne grupy, mają znacznie trudniej.  

Grek to nie prawdziwy pseudonim, został on wymyślony przez autora, aby zachować anonimowość. Dlaczego? Kim jest Grek? To przestępca, który wzbogacał się na kradzieżach, napadach, często brał udział w bójkach, a wręcz mordobiciach. Jego kariera zaczęła się jak u innych gangsterów – na bramce w dyskotece. Tam został zauważony, zyskał pewność siebie i zdobył doświadczenie oraz znajomości. Bardzo szybko zaczął wspinać się po drabinie hierarchii aż dotarł prawie na sam szczyt. Był prawą ręką jednego z większych przestępców, ale czy to przyniosło mu satysfakcję? Pieniądze? Może, ale musiał zapłacić za to dużą cenę.

,,Byłem gangsterem. Prawdziwa historia” to książka opowiadająca o autentycznych wydarzeniach, na co wskazuje sam tytuł. Jest to naprawdę ciekawa pozycja, bo poznajemy opowieść pewnego gangstera, głównie o jego działalności kryminalnej. Jednak znamy tylko jego pseudonim, który na dodatek jest fikcyjny. Nie wiemy, w którym mieście rozgrywają się najważniejsze wydarzenia, imiona innych ludzi zostały również zmienione, bo lepiej było zachować ich anonimowość. Mimo wszystko, cała książka wzbudza ogromne zainteresowanie i oczywiście chciałabym dowiedzieć się, kim jest gangster, który dzieli się z nami swoją historią, ale bez tej informacji też przeżyję.

,,W więzieniu nie szukałem kumpli, bo ich tam nie ma, ale spotkałem kilku naprawdę sympatycznych gości, z którymi mogłem o czymś rozmawiać. Ja grypsowałem, bo mi Beata kazała, no i tak było trzeba… najbardziej się z tego ucieszyli sami grypsujący, bo mieli mnie po swojej stronie, a byłem mocny i wcześniej chciałem ich lać”

W tym miejscu po prostu muszę odwołać się do bardzo znanej serii o podobnej tematyce. Pewnie wiele osób słyszało o książkach z cyklu ,,Masa o…”. Nie będę ukrywać, że ,,Byłem gangsterem” jest naprawdę podobna, a to udowadnia moją tezę, którą przytoczyłam na samym początku – lata dziewięćdziesiąte były wprost idealne dla przestępczości. Masa jednak zdradza swoje personalia oraz innych gangsterów i jego pozycje są tworzone na zasadzie wywiadu z Arturem Górskim, który bardzo mocno siedzi w tym temacie. Grek pisze samodzielnie, w narracji pierwszoosobowej, opowiada o swoich losach i nikt mu nie przerywa ani nie dopytuje. Mówi tylko tyle, ile chce.


Gangsterzy zawsze kojarzą mi się z niezbyt inteligentnymi mięśniakami, więc za każdym razem wydaje mi się, że ich książki będą… słabe, naszprycowane przekleństwami. Jednak rzeczywistość jest zawsze inna. Owszem, wulgaryzmy są obecne, opisy drastycznych scen także, ale bez tego nie da się stworzyć dobrej opowieści, która będzie z pazurem. Nie wiem, czy to oni potrafią się tak wysławiać, czy może robi to ktoś za nich. Nie istotne – ważne, że książka jest interesująca i da się ją czytać płynnie, ze zrozumieniem.

Całość jest naprawdę ciekawa, bo zaczyna się od tego jak Grek wyszedł na prostą i nie jest już przestępcą. Później następuje część właściwa, w której czytamy o jego karierze, ale także o dzieciństwie, relacjach z rodziną, kobietami i znajomymi. Czytelnik naprawdę chcę wiedzieć jak można być jednego dnia gangsterem, a drugiego przykładnym obywatelem.

Już na samym końcu możemy znaleźć naprawdę króciutki słownik z pewnymi słowami, które były użyte w książce, a mogą być nieznane dla czytelnika, bo jednak nie każdy musi rozumieć slang, którym posługiwali się przestępcy w tamtych czasach.

Myślę, że książkę z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim, którzy interesują się tematyką przestępczości w latach dziewięćdziesiątych. Jest ona naprawdę ciekawa, prosto napisana i bez wątpienia opowiada o wydarzeniach, które budzą grozę. Warto poznać historię Greka i przekonać się na własne oczy, że nawet najgorszy przestępca może się zmienić jeśli żałuje swoich czynów i ma silną wolę walki.





Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu







Patrycja Bomba 

4 komentarze:

  1. Miałam ją w rękach. Koleżanka uznała, że jest OK, ale ja po prostu nie czułam jakiejś większej potrzeby, by po nią sięgać :D Niemniej, wierzę, że to fajna pozycja w swojej kategorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jeśli ktoś interesuje się taką tematyką, z pewnością ta książka przypadnie mu do gustu. Ja uwielbiam historie o polskiej mafii w latach 90 i czytam wszystko po kolei :D

      Usuń
  2. Zastanawiam się nad tą książką. Niby niekoniecznie jest to mój klimat, ale jednak jakoś mnie intryguje. Może jednak się skuszę za jakiś czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pozycja ta jest warta uwagi :D

      Usuń