poniedziałek, 25 grudnia 2017

Książki, które zrobiły na mnie wrażenie w 2017 roku

W roku 2017, przeczytałam około stu dwudziestu książek! Jest to naprawdę ogromny wynik, ale zawdzięczam go tylko i wyłącznie wypadkowi, który zatrzymał mnie w domu przez prawie cztery miesiące. Miałam wtedy naprawę dużo czasu na czytanie i wcale się nie ograniczałam, więc często bywało tak, że pochłaniałam jedną książkę dziennie i jeszcze zaczynałam kolejną. Czy trudno było wybrać z tego zbioru te najlepsze? Myślę, że chyba nie. Po prostu stawiałam na te, które zostały mi w pamięci. I wiecie co mi się podoba? Że na tej liście tylko dwie pozycje zostały napisane przez zagranicznych autorów.

Jest jeszcze naprawdę wiele książek, które mi się podobały i w swoich recenzjach polecałam Wam je, ale niestety musiałam, z bólem serca, wybrać tylko kilka, żeby ten wpis miał początek i koniec. Dlatego pomyślałam sobie, które powieści zrobiły na mnie największe wrażenie i tak w dziesięć sekund powstała poniższa lista.

Jeśli macie ochotę przeczytać coś więcej o którejś z tych książek, wystarczy nacisnąć jej tytuł, a zostaniecie przeniesieni do recenzji. 

 Absolutnie wyjątkowa powieść i z czystym sercem mogę polecić ją każdemu! Autorka wprowadziła nas do świata Lexi, która jest niesamowicie pokrzywdzona przez los, ale spotyka na swojej drodze osoby, dobre dusze, pomagające jej w ciężkiej sytuacji. Każde słowo, zdanie, akapit, strona, to zlepek przeróżnych emocji i tej książki po prostu nie da się odłożyć przed ostatnią stroną. Jestem naprawdę oczarowana, chociaż nie przepadam za wyciskaczami łez, ale ta konkretna powieść była czymś więcej niż tylko historią nastolatki. Po prostu trafiła do mojego serca i… w nim zostanie. 







2. Agata Rybka – 31 korytarzy
Jest to powieść, którą miałam okazje przeczytać już jakiś czas temu, ponieważ BookParadise objęło ją patronatem medialnym, a ja napisałam kilka słów na okładkę. Wiem, że ruszyła już przedsprzedaż, więc możecie szukać tej pozycji w księgarniach internetowych.

Muszę przyznać, że ,,31 korytarzy” naprawdę mnie zaskoczyło i nie spodziewałam się tak intrygującej oraz emocjonalnej powieści. Pochłonęłam ją w jeden dzień i naprawdę długo siedziała mi w pamięci. Spodobało mi się jej zakończenie, ponieważ było inne niż można było się początkowo spodziewać i dzięki niemu ta powieść była tak fantastyczna! Wyrwała się ze schematów, pokazała coś nowego, poruszyła tematy tabu i została napisana bardzo lekkim, ale wyrazistym językiem. 




Podjęłam się zrecenzowania tej książki, ponieważ spodobała mi się minimalistyczna okładka w kolorze jasnego różu i jakoś nie zastanawiałam się nad treścią, chociaż domyślałam się, że będzie ona o Bogu. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ myślałam, że autorka po prostu będzie chciała przekonać mnie do swoich racji, ale tak nie było. Przeprowadziła ona szereg wywiadów z osobami publicznymi, które nie wstydzą się swojej wiary i mówią o niej głośno, a także opisała jak wyglądała jej droga do Boga. Naprawdę inspirująca pozycja, przepięknie napisana oraz zapełniona zdjęciami i bardzo piękną grafiką, która jest spójna z okładką. 





Uwielbiam powieści, których fabuła jest oparta na jakimś fakcie historycznym. ,,Wiedźmy Himmlera” na pewno oczarowały mnie swoją okładką, ale także treścią. Zagadkowa fabuła trzymała w napięciu i ciągle działo się coś nowego, nieprzewidywalnego. Autorka bardzo fajnie wplotła wątki historyczne oraz miłosne i nie zdominowały one całej powieści, a jedynie ją uzupełniały. Nie trzeba również znać dziejów Polski z okresu drugiej wojny światowej, aby zrozumieć, o co chodzi. Jeśli już zostały użyte jakieś fakty historyczne, to były dokładnie objaśnione. Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem i wszystkim serdecznie polecam ,,Wiedźmy Himmlera”!




Była to dla mnie bardzo interesująca pozycja, ponieważ od zawsze jestem zwolenniczką wszelkiego rodzaju transplantacji, oddawania krwi czy szpiku. Dlatego chciałam trochę lepiej poznać osobę, która dokonała dużego przełomu w dziedzinie przeszczepów, bo zdaję sobie sprawę, że dzięki tym odkryciom wiele osób ma szansę na życie. Ta książka to świetnie przeprowadzony wywiad z profesorem Zembalą, bardzo rzeczowy, rozdziały są tematyczne, a pytania doskonale dobrane. Możemy dowiedzieć się jak od początku wyglądała jego kariera, współpraca z profesorem Religą czy pierwsze operacje. 

Zachęcam również do odwiedzenia strony dawca.pl i zastanowienia się nad podpisaniem oświadczenia woli. Dzięki temu możemy uratować komuś życie. Ja już zdecydowałam, nie zabieram. 











Nie spodziewałam się, że ta książka zrobi na mnie aż tak wielkie wrażenie. Spodobała mi się trudna tematyka dotycząca autyzmu i nieporozumień w rodzinie. Później dowiedziałam się, że sam autor ma chore dziecko, więc ta powieść nabrała jeszcze bardziej realnego kształtu i mną wstrząsnęła. Uświadomiłam sobie, że opieka nad autystycznym dzieckiem to ciągła walka o jego zdrowie, rozwój, życie i miejsce w społeczeństwie. Został ukazany ogrom cierpienia i to kilku pokoleń, razem z bohaterami mogliśmy przeżywać emocje oraz poznawać coraz to gorsze wiadomości. Naprawdę wzruszająca i prawdziwa powieść. 







 Książka o bardzo aktualnej tematyce, bo o islamie, ISIS i terroryzmie słyszymy na każdym kroku. Opowiada ona o hiszpance, która przez swoją otwartość, ufność i dobroć, została wciągnięta w sidła państwa islamskiego. Dramatyczna powieść, która zaznajamia nas z tą podłą organizacją i jednocześnie uświadamia zagrożenie, bo w końcu kobiety w każdej części świata są narażone na niebezpieczeństwo. Naprawdę byłam w szoku i po prostu nie wiedziałam jak mam przetworzyć wszystkie informacje, które zostały zawarte w książce. Nie spodziewałam się, że islam to tak wielka machina śmierci. 





Mamy koniec roku, więc czego mogę życzyć wszystkim autorom, zwłaszcza tym, których książki umiliły mi czas w ostatnich miesiącach? Na pewno wydania kolejnych powieści, przyjemności z pisania, samych pozytywnych recenzji, a przede wszystkim szczęścia i zdrowia, bo to jest najważniejsze.

A Wy macie swoich tegorocznych ulubieńców? 





Patrycja Bomba

8 komentarzy:

  1. Żadnej z tych książek niestety nie czytałam. Sto dwadzieścia książek to wspaniały wynik! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Córka pedofila" i "Wiedźmy Himmlera" to książki, które na pewno przeczytam! :)
    Gratuluję wyniku. Ja w tym roku wypadam bardzo, bardzo, bardzo kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam te powieści, są świetne i na wysokim poziomie! A wynik jest najlepszym w moim życiu i nie wiem czy kiedykolwiek go powtórzę ;)

      Usuń
  3. nie miałam okazji przeczytać żadnej z wymienionych przez ciebie książek, ale kilka z nich mnie interesuje, więc pewnie po nie sięgnę :)
    pozdrawiam
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się zdecydujesz i to będzie miłe zaskoczenie :3

      Usuń
  4. Nr 1 mnie kusi, reszta jakoś mniej. O "Córce pedofila" czytałam sporo pozytywnych opinii, więc mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    /Aggi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :3

      Usuń