niedziela, 10 grudnia 2017

"Niewidka i inne opowiadania" - Ryszard Marian Mrozek

Źródło
Książka ta ma w sobie swego rodzaju magię. Dlaczego? Ano dlatego, że autor potrafił tchnąć w te historie zupełnie nowego ducha i sprawić, że jak niewyobrażalnie by one nie brzmiały, to czytelnik i tak z zapartym tchem będzie je czytał i w nie uwierzy. Opowiadania te każdy raczej zna z własnego życia lub nad pewnymi aspektami w nich przedstawionymi się chociaż raz w swoim życiu zastanawiał – chociażby nad tym, co by się stało, gdyby ludzie odkryli tajemniczy środek, który pozwalałby im stawać się niewidzialnymi, czy byśmy byli tacy sami czy zupełnie inni? Czy byśmy wykorzystywali moc, jaką daje niewidzialność do granic możliwości, czy tylko wtedy, kiedy nie byłoby już naprawdę innego wyjścia. Ciekawym zabiegiem tutaj było także przedstawienie opowieści biblijnych w zupełnie nowym świetle oraz zastanowienie się, co by było, gdyby... Autor pokazał te sytuacje w tak realny sposób, że czytelnik z łatwością mógł odnieść wrażenie, że z łatwością mogły się one wydarzyć naprawdę w realnym życiu. Ilu króli szło przywitać na świecie narodzonego przed chwilą Jezusa? Z pewnością odpowiecie, że trzech. Ale czy jesteście tego pewni? A czy Prometeusz naprawdę był przykuty do skały? Czy jednak z łatwością mógł swoich kajdan się pozbyć? ;) Uznacie to za podchwytliwe pytania, ale ja wam mogę powiedzieć, że na te pytania dostanie odpowiedzi właśnie w tym zbiorze opowiadań.

„W każdym razie warto wiedzieć, czy są oni pokojowymi odkrywcami nowych światów bez złych zamiarów, czy to zwiadowcy szukający miejsca na osiedlenie z powodu degradacji własnej planety? Może jest ich niewielu i da się z nimi żyć i skorzystać z ich wiedzy?”

Każde z przedstawionych tutaj opowiadań miało coś w sobie, co przyciągało czytelnika i wciagało w daną historię. Pojawił się tutaj nawet Herlock Sholmes, nie mylcie go ze znanym detektywem, chociaż ten tutaj także odznaczał się świetną spostrzegawczością i genialnym umysłem. I miał swojego najlepszego przyjaciela, Atsona ;) I to opowiadanie chyba najbardziej mi się spodobało, czytało się je szybko i z czystą przyjemnością, a dialogi były przepełnione różnorodnymi zabawnymi i pełnymi emocji słowami. Nie ukrywam, że sięgając po ten zbiorek i widząc na okładce, że zaliczony jest on do science fiction, to spodziewałam się jednak trochę innego typu opowiadań, ale okazało się zupełnie inaczej i bardzo dobrze! Autorowi udało się tym historim nadać zupełnie nowego kształtu. Nie spodziewałam się np., że tak powszechnie znane opowieści biblijne można przedstawić w zupełnie inny, odrębny sposób. Że np. Adam bał się stwarzania Ewy z własnego żebra i wręcz błagał o narkozę i że Ewa nie została skuszona przez węża, a wybrała ucieczkę z Raju z Adamem, bo bardzo go pokochała. Prawda, że brzmi to oryginalnie? Oczywistym jest, że trzeba te dzieła traktować z przymrużeniem oka, ale nie zmienia to faktu, że samo ich czytanie i zgłębianie tych wszystkich historii sprawia ogromną radość.

„Nim jeszcze zdążyli się rozejrzeć, drzwi się otworzyły i do salonu majestatycznie wkroczył lord Cundelbury we własnej osobie. Jego niską baryłkowatą postać okrywał czerwony atłasowy szlafrok bez kołnierza nie niebieskiej jedwabnej podszewce.”

Podsumowując, „Niewidka i inne opowiadania” to zbiór naprawdę udanych opowiadań, które przeniosą was w zupełnie nową rzeczywistość. Przekonacie się na własnej skórze, czym grozi możliwość bycia niewidzialnym, co się stanie, kiedy kosmici zawitają na naszej planecie lub jakie przygody spotkały śmiałka, który postanowił się przekonać i zobaczyć na własne oczy, czym jest skraj świata. Polecam gorąco!




Ocena: 10/10


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz