czwartek, 4 stycznia 2018

"Angara, córka Bajkała"- Irina i Olga Jertachanowe

Czy ktoś z nas tu obecnych zna buriackie legendy? Nie?
 Ja też nie znałam, aż do chwili gdy w moich drzwiach stanął miły, starszy pan z wąsem w uniformie listonosza. Ten oto człowiek trzymał w ręku najpiękniej ilustrowaną książkę jaką w swoim już nie tak krótkim życiu widziałam.



Bogato ilustrowana opowieść o Angarze oparta jest na popularnej w całej Syberii i Azji Centralnej buriackiej legendzie, której bohaterami są odległe rzeki i krainy syberyjskie. Opowiada o autorytarnym modelu rodzicielstwa i sprawowania władzy, o potrzebie rozmowy i empatii,  równocześnie niesie ze sobą ponadczasowe przesłanie o potędze miłości zdolnej pokonać wszelkie przeszkody. Popularność zawdzięcza nie tylko tradycyjnym wersjom mówionym i licznym wydaniom książkowym, ale również wersjom internetowym w wielu językach. Obecność turystów z różnych stron świata nad Bajkałem, nazywanym przez mieszkańców Syberii „Świętym Morzem”, przyczyniła się do jej popularyzacji na całym świecie.








Historia jest jedną z tych o potędze miłości. Angara, córka najwyższego bóstwa- Bajkała zakochuje się w mniej szanowanym bogu- Jeniseju. Wiadomo co na to ojciec, nie jest zadowolony. Co więcej jest wściekły. Ta historia ma taki sam przebieg jak wszystkie miłosne bestsellery świata. Pojawia się przeszkoda, początkowo nie do pokonania, ale wszystko co złe kiedyś się kończy. Historie o miłości mają jedną ogromną zaletę. Pokazują nam,że warto jest walczyć o to uczucie. Mimo,że obsadzone w fantastycznym świecie mają dużo więcej wspólnego z nami, niż sami możemy przypuszczać. Te legendy opowiadali i pisali:  ludzie dla ludzi stąd mogę wnioskować,że nasze poglądy na temat miłości nie ulegają zmianie. Orfeusz i Eurydyka, Romeo i Julia, Tristan i Izolda wszystkie te dzieła powstawały w różnym okresie czasowym, a mimo to ich przesłanie nie zmienia się.




Jednak na największą uwagę w całym wydaniu Angary zasługują ilustracje. Dzięki nim wydaję się nam, że cała ta książka ma ogromne powiązanie z wodą. Użyte kolory, zielenie i niebieskości przenoszą nas do wodnego świata Bajkała. Jestem ogromnie zaskoczona precyzją rysunków. Każdy szczegół jest dopracowany, krople wody czy wodne bąbelki mienią się różnymi kolorami. Opowiadają nam swoją historię i są idealnym uzupełnieniem tekstu. Książka zdecydowanie swoją wyjątkowością pobudza we mnie ciekawe estetyczne przeżycia.



Z ogromną radością sięgnęłabym po kolejne tak znakomicie wydane legendy buriackie, myślę że swoimi opowieściami ludność dalekiej Syberii i Azji centralnej mogłaby oczarować każdego.


Bardzo dziękuję za możliwość zapoznania się z tą wyjątkową lekturą wydawnictwu



Dominika Burnagiel




1 komentarz:

  1. Historia brzmi naprawdę interesująco, chociaż tak jak wspominasz jest trochę schematyczna. Mimo,że nie czytam zbyt dużo romansów, to uwielbiam powieści fantastyczne i oparte na mitach i legendach, a te ilustracje są po prostu pęknę. Pozdrawiam i zaczytanego nowego roku ;)

    OdpowiedzUsuń