piątek, 12 stycznia 2018

"Fałszywy pocałunek" - Mary E. Pearson



Swojego czasu było bardzo głośno o „Fałszywym pocałunku” autorstwa Mary E. Pearson, autorki „Przebudzenia Jenny Fox”. Jego premiera należała do jednych z najbardziej oczekiwanych zeszłego roku. Jednak czy jest warta, aż takiego szumu wokół siebie?

Lia to księżniczka, pierwsza córka domu Morrighanów. Jej królestwo słynie z przywiązania do tradycji, poczucia obowiązku oraz opowieści o minionych czasach. Jednak dziewczyna nie do końca zgadza się z tymi ideałami. Kiedy ma wyjść za mąż, by zapewnić sojusz swojemu krajowi, postanawia się zbuntować i ucieka. Pragnie bowiem poślubić mężczyznę, którego obdarzy uczuciem, a nie tego, którego podsunie jej rodzina. W pogoń za nią zostaje wysłane mnóstwo łowców, ale jej udaje się znaleźć schronienie w odległej wsi. To właśnie tam rozpoczyna nowe życie. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy w to samo miejsce dociera dwóch bardzo przystojnych mężczyzn. Obaj ukrywają są tożsamość, toteż Lia nie ma pojęcia, że jeden z nich jest odrzuconym księciem, a drugi zabójcą, który ma ją zamordować. Przed księżniczką od tej pory stoi wiele wyzwań, a tajemnica goni tajemnice. Serce także nie szczędzi jej zmartwień i zaczyna bić zdecydowanie zbyt szybko na widok pewnego mężczyzny. Co przyniesie jej los?

„Gdybym tylko mogła wyciągnąć rękę i sięgnąć gwiazd, posiadłabym całą wiedzę. Zrozumiałabym.
Co byś zrozumiała, kochanie?
To, odparłabym, przyciskając dłoń do piersi.”

„Fałszywy pocałunek” to przede wszystkim pozycja o romantycznej miłości. Jak można wnioskować po opisie, mamy tutaj trójkąt miłosny, który mógłby wydawać się bardzo oklepanym wątkiem. Obecnie na rynku wydawniczym pojawia się mnóstwo książek z tym motywem  i powoli czytelnicy mają go dość. Tutaj jednak przez to, że tożsamość adoratorów księżniczki jest nieznana, staje się on dużo ciekawszy. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, czy przypadkiem ktoś nie udaje uczuć lub nie zastawia pułapki. Dzięki temu powieść zyskuje, bo zaczyna intrygować.

„- Ja widzę tylko przypomnienie faktu, że nic nie trwa wiecznie, nawet wspaniałość.
- Niektóre rzeczy trwają
Spojrzała na niego.
- Naprawdę? Co na przykład.
- To, co jest ważne.”

Sama powieść jest dość schematyczna. Nie ma tu nic zaskakującego czy niebywałego, czego nie znajdziemy nigdzie indziej. Pojawia się księżniczka, która postanawia nie wychodzić za mąż z rozsądku i ucieka z domu, co jest bardzo częstym motywem i można go spotkać w wielu filmowych czy książkowych historiach. Są też łowcy szukający jej i wynajęci po to, by ją zgładzić. Odnajdziemy tu również wątek trudnej miłości, która napotyka wiele przeszkód i niedogodności. Mimo to historia jest raczej ciekawa i przyjemnie się ją czyta. Co prawda czasami miałam wrażenie, że autorka coś zbytnio rozwleka, ale nie było to nużące czy dokuczliwe. Ponadto z czasem pisarka zaczęła się rozkręcać i naprawdę ciekawie zrobiło się pod koniec powieści. To dobrze wróży kolejnym jej tomom, po które z chęcią sięgnę.

„Eristle nauczyła mnie słuchać, zamykać uszy nawet podczas największej nawałnicy, nawet gdy moje serce trzęsło się ze strachu, nawet gdy w mojej głowie było pełno codzienny hałasów. Nauczyła mnie być cicho i słuchać tego czym chciał się podzielić ze mną świat.”

„Fałszywy pocałunek” to pozycja na wieczór może dwa. Nie zapiera tchu w piersi, ani nie pozostawia czytelnika z szeroko otwartymi oczami, ale mimo wszystko przyjemni się ją czyta. Czytelnik raczej nie powinien się przy niej nudzić, za to jest wspaniałą lekturą na zrelaksowanie się i zaginięcie w mało wymagającym świecie książki.

Mary E. Pearson - autorka, wielokrotnie nagradzanych bestsellerowych powieści dla nastolatków. Studiowała sztukę w Long Beach State University, Potem zarabiała na nauczaniu w San Diego State University. Obecnie pisze w pełnym wymiarze godzin w domu w Kalifornii, gdzie mieszka z mężem i dwoma psami.

OCENA: 6/10


4 komentarze:

  1. Wydaje się strasznie mdłe... Zdecydowanie pominę tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy się skuszę, może kiedyś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię takie powieści, może schematyczne i przewidywalne, ale przy nich odpoczywam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może jak będę mieć większą wolną chwilę od książek, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń