środa, 3 stycznia 2018

"Powstanie warszawskie" - Hanns von Krannhals

Do tej pory styczność z wszelkimi tekstami historycznymi miałam jedynie w szkole i jakoś nigdy mnie do nich specjalnie nie ciągnęło. Postanowiłam jednak dać szansę "Powstaniu warszawskiemu", jako że mocno kontrowersyjny temat i uznałam, że przeczytanie o tym co nie co może być ciekawe. Zwłaszcza, że książka napisana jest przez Niemca - zaprezentowany zostaje zatem zupełnie inny punkt widzenia i ocena, niż ta do której jesteśmy przyzwyczajeni. Niestety, odrobinę zawiodłam się na tej pozycji - nie jest zła, wręcz przeciwnie, ale oczekiwałam od niej nieco więcej. 

Poniższa relacja jest z natury rzeczy niewygodna dla wielu, przede wszystkim żyjących jeszcze, głównych uczestników opisywanych wydarzeń; z pełnym rozmysłem dotyka ona licznych tabu - a uwaga ta dotyczy wszystkich stron. Ogromna liczba tragicznych i zarazem bohaterskich losów pojedynczych polskich uczestników walki wyzwoleńczej została opisana w pracach bardziej do tego powołanych piór.

Niemiecki historyk przedstawia nam przebieg powstania warszawskiego, które wybuchło w sierpniu 1944 r. Pisząc książkę opierał się on na dziennikach wojennych (ponad 7000 stron) jednostek niemieckich, które zajmowały się tłumieniem powstania. Na samym początku dostajemy wprowadzenie do całej sytuacji w tamtym czasie - Hanns von Krannhals opisuje jakie zarzuty powszechnie stawia się biorącym udział w powstaniu, i w jaki sposób będzie się do nich odnosił w kolejnych rozdziałach. Przedstawiony jest polski ruch oporu od 1939 r., wszystkie organizacje podziemne, ich cele oraz sposób działania, których decyzje doprowadziły do podjęcia próby odbicia stolicy z rąk wojsk niemieckich. Znajdujemy tu wiele konkretnych informacji o strukturze, działaczach, a nawet ilości żołnierzy o danych stopniach wojskowych. Następnie autor opisuje relacje Polski ze Związkiem Radzieckim, sytuację Niemiec, jak doszło do wybuchu powstania warszawskiego, aż w końcu sam jego przebieg i konsekwencje. 

Co do kwestii technicznej - podręcznikowy przykład książki historycznej. Jasne i skrupulatne przypisy, co chyba najważniejsze, liczne dane statystyczne, głównie w czytelnych tabelkach, które fajnie uzupełniają tekst. No i przede wszystkim różne fotografie - plakatów propagandowych, żołnierzy, harcerzy, miasta zniszczonego działaniami powstańczymi, a także kolorowe mapy, ułatwiające rozeznanie się w opisywanych zdarzeniach czy strategiach. Świetną sprawą są także zamieszczone na samym końcu różnorakie dokumenty, dotyczące wydarzeń z II wojny światowej, jak np. listy oficerów niemieckich, rozkazy dowódców Wehrmachtu, raporty dowódców AK i wiele innych. Za to ode mnie ogromny plus, bo czytałam to z ciekawością i chyba właśnie ta część książki przypadła mi najbardziej do gustu. 

Źródło

Przede wszystkim, sam fakt, że książka pisana była z perspektywy niemieckiego historyka, sprawił, że wyróżnia się na tle innych. Autor przedstawia inne niż polskie spojrzenie na całą sprawę i raczej stara się pozostać obiektywny, aczkolwiek momentami przebija się jego "uniewinnianie" Wehrmachtu i składanie całej winy na ramiona Armii Krajowej. Mimo to, warto poznać te działania z "drugiej strony".

Nie zaprzeczam, że mój brak zachwytu może być po prostu wynikiem tego, że raczej nie jest to książka w moim stylu i nie znam historii Powstania Warszawskiego aż tak dobrze, a zagłębianie się w różne strategie wojenne i tego typu tematy to raczej też nie moja bajka. Dla innych może to być bardzo ciekawa pozycja, dlatego zachęcam, aby przekonać się samemu, czy jest to lektura warta uwagi, zwłaszcza, jeżeli ktoś bardziej zna ten temat i się nim interesuje. 

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Bellona
Weronika Plichta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz