"Tajemniczy mężczyzna" - Kristen Ashley

Sięgając po książkę Kristen Ashley nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Zaintrygował mnie temat powieści oraz to, że jest dość obszerna, no bo cóż, nie oszukujmy się, ale literatura kobieca w tak potężnym wydaniu zazwyczaj opływa w sceny erotyczne. Byłam ciekawa co autorka przedstawi nam tutaj i czy ma do zaoferowania coś ciekawego, skoro podjęła się takiego zadania i tak rozpisała.

Muszę przyznać, iż tematyka powieści jest ciekawa i nie brakuje tutaj interesujących wydarzeń, ale widać, że autorka momentami gubiła się w swojej historii i pisała, co jej tylko przyszło na myśl. Przez takie nieprzemyślane tworzenie historii, wychodziło na to, iż w końcu głupiałam i nie wiedziałam jaka jest wersja wydarzeń. Przykładem jest chociażby to, że główna bohaterka twierdziła, iż nigdy nie widziała swojego Tajemniczego Mężczyzny, jedynie nocą do niej przychodził, a później okazało się jednak, że poznała go wieczorem w barze.


I jeśli jesteśmy już przy głównej bohaterce i jej relacjach z TM, to uważam, iż jest ona nienormalna. Bo która normalna kobieta pozwala wchodzić w nocy mężczyźnie, który tak naprawdę nie ma klucza i nie wiadomo jak znajduje się w jej sypialni? I pozwala mu tylko na to, ponieważ daje jej nieziemski seks i cudowne orgazmy? No właśnie, ja osobiście uważam, że ta relacja jest chora, bo nikt o zdrowych zmysłach nie pozwala obcemu wtargnąć nocą do swojego mieszkania, a później pozwala wyjść i tyle go widziała.

źródło

W sumie to główna bohaterka nie jest normalna, wiec powyższa sytuacja może być śmiało wyznaczona przez jej infantylne zachowanie. Gwendolyn jest tak koszmarnie głupia, że aż szkoda na nią słów. Liczą się dla niej drogie ubrania, na które ją tak naprawdę nie stać i musi bardzo dużo pracować, żeby móc spłacać swoje zachcianki. I w zasadzie jest uzależniona od zakupów, bo jak ma gorszy dzień, to idzie kupić sobie drogie ubrania... Poza tym Gwen jest rozkapryszoną kobietą, która chociaż ma 30-ci lat, to zachowuje się jak dziecko i wykorzystuje innych ludzi, bo ma dwie lewe ręce. Taka jest niestety prawda.
Do tego główna bohaterka dostaje fiksa na widok przystojnych mężczyzn i chociaż tyle lat było u niej nudno, to nagle wpada w nienormalny trójkąt miłosny i mega przystojni mężczyźni rywalizują o nią... Cóż, myślę, że nie muszę tego wyjaśniać, ale autorkę mocno poniosła fantazja i zrobiła z Gwendolyn pustą bohaterkę, która wariuje na widok facetów i potrafi skakać z kwiatka na kwiatek, a inni nadal ją uważają za wspaniałą, piękną i grzeczną dziewczynkę.

Sam Tajemniczy Mężczyzna jest osobą ciekawą, aczkolwiek uważam, że ma problemy psychiczne i tak w sumie możemy też uważać po słowach zawartych w książce. Niemniej jednak jego problem jest zrozumiały, chociaż niezdrowy.
Hawk, bo tak nazywa się główny bohater, jest człowiekiem bardzo inteligentnym, chociaż czasami mocno przesadzającym. Kto normalny zakłada podsłuch i kamery u dziewczyny, z którą tylko spotyka się raz na jakiś czas nocą w wiadomym celu? I nagle ni z gruszki ni z pietruszki pojawia się za dnia i oznajmia wszystkim dookoła, że Gwendolyn jest jego kobietą. No tak, bo jak się z kimś półtora roku uprawia seks i nie zna się zupełnie tej osoby, to można wparować do jej domu i powiedzieć, że jest się parą... Fantazja na maksa, a jednak.

źródło
Osobiście uważam, iż przedstawiona przez autorkę historia jest ciekawa, chociaż brakuje jej dokładnego przemyślenia całości, które zdecydowanie pomogłoby wyeliminować błędy. Śmieszy mnie, iż główni bohaterowie znają się tydzień i są w sobie tak szaleńczo zakochani, bo moi drodzy jak się dowiadujemy, większość akcji z książki ma miejsce w czasie tygodnia. No kto w ciągu tygodnia zakochuje się w sobie i wspólnie zamieszkuje, chociaż nie wie nic na temat drugiej osoby? No właśnie.

Nie można jednak zabrać książce oryginalności, ponieważ nie brakuje jej tutaj. Akcja jest bardzo ciekawa i sporo się dzieje, a dzięki temu nie można się nudzić podczas czytania. Autorka miała świetny pomysł, tylko po prostu nie przedstawiła go należycie. Wielokrotnie zostałam zaskoczona rozwojem akcji i kierunkiem, w jakim podążała cała historia. Powiązanie świata motocyklistów, narkomanów, problemów rodzinnych i policji było strzałem w dziesiątkę.

Chociaż książka nie jest jakimś specjalnym dziełem sztuki, to jednak jej fabuła jest ciekawa i może zaskoczyć czytelnika. Zachęcam więc do przeczytania książki osoby, które potrafią przymknąć oko na pewne niedociągnięcia. Po jakichś 150-ciu stronach książkach się rozkręca, wiec nie poddawajcie się.

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Bussines & Culture.
Natalia Zaczkiewicz
Udostępnij w Google Plus

About BookParadise

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: