środa, 24 stycznia 2018

"Układ trójmiejski" - Sylwester Latkowski

Autora książki "Układ trójmiejski " wielu z Was kojarzy pewnie  bardziej z telewizją. Reżyserował on bowiem sporą ilość filmów dokumentalnych, a te bez wątpienia rozbudzają ludzką ciekawość, ciesząc się tym samym  rosnącą popularnością.Wśród nich znalazły się m.in pozycje dotyczące walki z pedofilią "Pedofile"(2005),a także naświetlające najważniejsze kryminalno - polityczne sprawy w naszym kraju jak ta dotycząca zabójstwa Marka Papały "Zabić Papałę" (2008) czy samobójstwa Barbary Blidy "Wszystkie ręce umyte. Sprawa Barbary Blidy" (2010). Jednak oprócz zwracania uwagi na istotne problemy za pomocą filmowej taśmy, Latkowski popełnił kilka naprawdę interesujących reportaży, a najnowszym z nich jest wspomniany już wcześniej tytuł.


"(...) Jakub, znajomy opisywanych osób. Prosi o zachowanie anonimowości.Jest blisko tego światka.Podaje stawki za dziewczynę, o których słyszeliśmy od innych osób.

- Dziewczyny od Krystiana to był najprostszy strzał, żeby coś zaliczyć. Płacili mu między 200- 1000zł (...)Młode dziewczyny między 15 a 21  lat. Czasami zamawiali je po kilka naraz. W końcu były tańsze niż dobra wódka." 



Sama okładka zapowiada, że we wnętrzu książki znajdziemy informację odnośnie spraw które przez wiele miesięcy, a nawet lat nie schodziły z nagłówków gazet. Osobiście nie znam nikogo, kto nie słyszałby o aferze z Amber Gold w roli głównej czy jednej z najsłynniejszych, lecz wciąż niewyjaśnionej sprawy dotyczącej  zaginięcia Iwony Wieczorek. Latkowski stara się zaprowadzić czytelnika w mroczne rejony na pozór idyllicznego Trójmiasta, a nie każdy wie, że okolica ta od lat rządzi się po trosze  swoimi prawami. Autor określa ten region używając sformułowania "Mała Sycylia", bo jak sam mówi jest to miejsce w którym zatarły się granice tego, że z kimś się nie bywa. Książka  bez wątpienia uderza w lokalne władze czy policję. W każdej z opisywanych spraw, a jest ich na kartach książki kilka, Latkowski przywołuje rozmowy ze swoimi informatorami jak również osobami związanymi bezpośrednio z daną historią. Autentyczność faktów kilkukrotnie potwierdza odnosząc się do różnych źródeł. Wskazuje na powiązania, które zdecydowanie nie są znane komuś, kto  nie śledzi na bieżąco kryminalnej historii Trójmiasta. Co ciekawe, chociaż kilka spraw naprawdę głośno odbiło się w ogólnopolskich mediach, to autor nadal potrafi zaskoczyć istotnymi  informacjami, dla  których dziwnym trafem nie znalazło się dotychczas  miejsce ani w prasie ani w telewizji. Podobno, co smutne, mafijny  biznes kręci  się z powodzeniem, ponieważ  w większości spraw "umoczeni" są również przedstawiciele sprawiedliwości.






" - Co zgubiło Krauzego?(...)

- To biznesowa duża wpadka , ale Ryszarda zgubiła chęć wpływania na politykę.
- Czyli rację miał Wrzodak , który mówił, że " Krauze ma swoich ludzi i w PIS-ie  bardzo głośne nazwiska, i w Samoobronie, i w Platformie, i w SLD. Netzel na prywatnych spotkaniach mówił, że jest ok. 31 posłów, którzy bardzo mocno wspierają  układ pana Krauzego." 
- I mu ten układ się rypnął , inni okazali się silniejsi."

 Kilkukrotnie podczas lektury zastanawiałam się czy faktycznie jest tak źle z tamtejszą okolicą. Śledząc wpisy pod artykułami promującymi książkę lub działalność Latkowskiego znalazłam całą masę komentarzy, w których ludzie co rusz wynajdowali kolejne powiązane ze sobą afery. Oczywiście wiele z nich może być insynuacjami, ale skoro odzew był tak duży  to wysuwa się wniosek, że faktycznie jest coś na rzeczy. Chyba nie bez powodu twórcy serialu "Krew z krwi" (który zresztą gorąco polecam) historię mafijnych rodzin umiejscowili właśnie tam. Dla  mnie "Układ trójmiejski"stanowił idealne podsumowanie ostatnich sytuacji w kraju. Lektura okazała się wciągająca na tyle, że czuję potrzebę zdobycia jeszcze szerszej wiedzy w tym temacie. Dodatkowym atutem  publikacji są bez wątpienia zamieszczone zdjęcia, potwierdzające przebieg wydarzeń (jak w przypadku zaginięcia I.Wieczorek).   Książka będzie  idealną propozycją nie tylko dla osób chcących poznać rolę jaką odegrał syn Donalda Tuska w aferze Amber Gold, ale także dla tych, których zastanawia dlaczego dochodzi tam do zatrważającej liczby porwań, a ludzie nie liczą na pomoc ze strony organów ścigania. Może dzięki lekturze kolejnym razem podczas wizyty w Trójmieście spojrzycie na nie inaczej niż do tej pory.


Ocena: 10/10



Za możliwość przeczytania dziękuję: Wydawnictwo  Zysk i S-K




~Mariola Mazur

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz