"Władca Pierścieni. Dwie wieże" - J.R.R. Tolkien

-Niziołki! - zaśmiał się jeździec stojący obok Eomera. - Niziołki! Ależ te stworzonka istnieją tylko w starych pieśniach i w bajkach przyniesionych z Północy. Czy znaleźliśmy się w świecie legend, czy też chodzimy po zielonej ziemi w blasku dnia?
- Można żyć w obu tych światach naraz - rzekł Aragorn. - Bo nie my, lecz ci, co przyjdą po nas, stworzą legendę naszych czasów.


Historia przedstawiona w "Dwóch wieżach" rozpoczyna się bezpośrednio po zakończeniu "Bractwa pierścienia". Drużyna zostaje podzielona i każda grupa idzie w swoją stronę. Ta książka podzielona jest na części - obserwujemy zarówno przygody hobbitów, jak i Aragorna, Legolasa i Gimliego. Frodo i Sam kontynuują swoją podróż do Mordoru, w celu zniszczenia Pierścienia i pokrzyżowania planów Saurona. Na swojej drodze trafiają na poprzedniego właściciela Pierścienia - Golluma, z którym zmuszeni są się sprzymierzyć. Natomiast Aragorn, Legolas, Gimli oraz pozostali hobbici dążą do odzyskania tronu Gondoru przez jego prawowitego władcę oraz szykują się do stawienia czoła zatrważającym siłom Saurona. 

- Czy wielkie opowieści nigdy się nie kończą?
- Nie, same opowieści nie mają końca(...) Tylko kolejne postacie pojawiają się w nich i znikają, kiedy odegrają już swoją rolę.


W drugiej części tej epickiej trylogii zdecydowanie więcej się dzieje. Akcja podzielona jest na dwie części i jest o wiele bardziej dynamiczna. Dlatego, jeżeli kogoś odstraszało ciągłe wędrowanie w poprzedniej części, ta zdecydowanie bardziej powinna przypaść mu do gustu. Mnie osobiście bardziej podobały się fragmenty dotyczące losów Aragorna i reszty jego towarzyszy, bo po prostu więcej się w nich działo. Frodo i Sam wciąż wędrują do Krainy Cieni, a jedynym urozmaiceniem jest spotkanie z Gollumem, który jest genialnie wykreowaną postacią. Jednocześnie budzi odrazę swoim bezwolnym umiłowaniem mocy Pierścienia, i współczucie, gdy widzimy jak bardzo owa moc jest w stanie zniszczyć hobbita. Pozostała część drużyny ma zdecydowanie więcej do zrobienia. W końcu pojawiają się prawdziwe bitwy, czego bardzo mi brakowało w pierwszej części. Saruman tworzy w Isengardzie wielką armię na polecenie Saurona, która rusza na podbój Śródziemia. Jednym z pierwszych miejsc, w których nasi bohaterowie będą musieli stawić im czoła jest Helmowy Jar, gdzie rozegra się jedna z najbardziej epickich bitew w całej trylogii. Co do fabuły - zupełnie nie mam do czego się przyczepić. Jedynie wątek Merry'ego i Pippina związany z Entami był troszkę zbyt rozwlekły. Tolkien funduje nam naprawdę piękne i szczegółowe opisy stworzonego przez niego świata, ale tym razem odrobinkę przegiął.

Wielu z tych, którzy żyją, zasługują na śmierć, a niektórzy z tych, co pomarli, zasługują na życie. Czy możesz im je zwrócić? Nie szafuj więc śmiercią, gdyż nawet najmędrszy nie może wiedzieć wszystkiego.

O głównych postaciach pisałam już trochę w recenzji "Bractwa pierścienia", więc postaram się nie rozwodzić na ich temat. Podzielenie drużyny było kapitalnym pomysłem, bo mogliśmy o wiele lepiej poznać poszczególne postacie. Tak jak pierwsza część krążyła głównie wokół Froda, Sama i Gandalfa, tak tutaj możemy o wiele bliżej przyjrzeć się pozostałym bohaterom. Aragorn zaimponował mi już w pierwszej części, teraz jednak jeszcze bardziej zyskał w moich oczach. Co do Legolasa i Gimliego - ich rywalizacja o to, kto jest lepszym wojownikiem jest jednym z zabawniejszych wątków całej książki. Pojawiło się także sporo nowych postaci, które zostaną z nami aż do końca trylogii, m.in. Faramir - brat Boromira - oraz Eowyn (moim zdaniem jedna z najlepszych postaci kobiecych w całej trylogii). 

Źródło
"Dwie wieże" to świetna kontynuacja "Bractwa Pierścienia", która jeszcze bardziej wciąga nas w epicką, niezapomnianą przygodę. Świat stworzony przez Tolkiena nieustannie zadziwia, a przygody bohaterów nie pozwalają się oderwać od książki ani na chwilę. No i jeszcze jeden plus, o którym zapomniałam wspomnieć przy recenzji poprzedniej części - ilustracje. Piękny dodatek do całej tej historii, ogromnie działający na wyobraźnię. Polecam, nawet jeżeli poprzednia część nie przypadła komuś do gustu, warto dać szansę kolejnym. 

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.



Weronika Plichta

PS Jeżeli ktoś byłby zainteresowany recenzją poprzedniej części - zapraszam.



Udostępnij w Google Plus

About Weronika Plichta

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. gdy w kinach pojawiła się pierwsza cześć ekranizacji powieści Tolkiena, byłam nią tak oczarowana, że nie mogąc doczekać się kolejnych losów bohaterów sięgnęłam po książkę. I tak mnie wciągnęła, że przeczytałam następnie "Powrót króla". Od tamtego czasu minęło już kilkanaście lat, zatem pamiętam przede wszystkim wrażenia jakie wywarła na mnie książka, a były one jak najbardziej pozytywne :) Tolkien to geniusz jeśli chodzi o tworzenie świata przedstawionego w książce.
    pozdrawiam
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest trylogia, od której zaczęła się moja, trwająca do dzisiaj, miłość do fantastyki. Całą serię czytałam chyba pięciokrotnie i za każdym razem odkrywam w niej coś nowego, co mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń