‘’Czarny szlak” - Andreas Föhr

Wiecie co? Ta książka naprawdę przypominała mi skandynawskie kryminały i przyłapałam się na tym, że kilka razy sprawdzałam, czy na pewno nie czytam powieści Jo Nesbo. Czy to komplement? Myślę, że tak! Akcja ,,Czarnego szlaku” toczyła się w zimie, więc pewnie dlatego miałam takie wrażenie. W końcu Norwegia czy Finlandia  to mroźne miejsca, a Niemcy raczej kojarzą mi się całkowicie inaczej.

Kreuthner po śmierci wujka, zgodnie z obietnicą, rozsypuje jego prochy w górach. Spotyka wtedy również młodą kobietę i razem postanawiają zjechać czarnym szlakiem, bo mężczyzna jest pewny, że zna go jak własną kieszeń i poradzi sobie nawet w nocy. Jednak ich wycieczka okazuje się trudniejszą niż oboje na początku mogli przypuszczać. Kreuthner wraz ze swoją towarzyszką zaczynają błądzić, bo widoczność jest znacznie ograniczona. Ich podróż zostaje przerwana, gdy znajdują zamrożone zwłoki kobiety. Śledztwo jest trudne, ciągle pojawiają się nowe poszlaki, ale wszystkie okazują się fałszywe. Kto tak naprawdę zamordował i dlaczego to zrobił? Czy uda się ująć sprawcę?

,,- Zobaczę, co da się zrobić. Jest już dosyć późno.
- Panie Hauser, pan pracuje w wywiadzie. James Bond też nie ma fajrantu o piątej.
- O, znowu żart o Bondzie.”

Jest to niby powieść, w której pierwsze skrzypce powinien grać Kreuthner, ale szczerze mówiąc… jest inaczej. Z pewnością nie wyróżnił się tak jak powinien i raczej pozostawał odrobinę w cieniu. Owszem, miał świetne pomysły, często znajdował się w centrum ważnych wydarzeń, ale inne postacie po prostu go przytłoczyły. Szkoda, bo naprawdę go polubiłam za jego swego rodzaju odwagę i gotowość do spontanicznego działania. Po prostu jest nieprzewidywalny, a ja lubię nieprzewidywalność. 

Fabuła jest bardzo intrygująca i dość zagmatwana. Znalezienie sprawcy zabójstwa przysparza policji naprawdę wielu kłopotów. Ciągle coś się dzieje, akcja brnie do przodu, pojawiają się nowe poszlaki, nowi bohaterowie i tak przez prawie czterysta stron. Tak naprawdę, to do samego końca trudno odgadnąć, kto jest mordercą, więc ostatecznie czytelnik jest zaskoczony.


,,- Hej, koledzy, przecież możemy się jakoś dogadać. Nie musicie tego robić. Ja… mam pieniądze.
Szef wyciągnął z kurtki Kreuthnera jego portfel i sprawdził przegródkę na banknoty. W środku znajdowało się piętnaście euro. Dziesiątka i piątak. Podetknął mu pod nos żałosne banknoty.
- Chyba nie chcesz nas przekupić? Nie mówisz tego serio. Jesteśmy ludźmi honoru. To nas obraża. – Zwrócił się do kolegi. – On nas chciał przekupić.”

Rozdziały są dość krótkie i muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało. Po prostu lubię jeśli autorzy dzielą swoją powieść na krótsze części i nie bardzo potrafię wyjaśnić, dlaczego tak mam. Autor już od samego początku mnie zaintrygował. Chociaż pierwsze rozdziały były dość chaotyczne, pojawiało się w nich dużo bohaterów o dość podobnych nazwiskach i trudno było to wszystko ogarnąć w momencie czytania. Później już sytuacja trochę się zmieniła i do głosu dochodziły głowinie te same postacie. 

Czytałam z naprawdę dużym zainteresowaniem, bo jednak wsiąknęłam w fabułę i chciałam rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci. Już wspominałam, że zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło, bo jednak nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.

Autor posługuje się bardzo przyjemnym językiem i umiejętnie tworzy opisy wszystkich sytuacji. Dzięki temu miałam możliwość stuprocentowego zrozumienia fabuły i poznania wszystkich bohaterów. Dialogi były wstawione w odpowiednich miejscach i wszystko tworzyło razem jedną całość.

Książka ogólnie była naprawdę bardzo interesująca, ale brakowało mi w niej czegoś. Być może to dlatego, że rola Kreuthnera została naprawdę umniejszona, a ja polubiłam tego bohatera. Kilka wątków zostało wyjaśnionych pobieżnie, kilka nie pasowało mi kompletnie do fabuły. Mimo wszystko jestem pod wrażeniem i mogę wybaczyć kilka potknięć, a raczej kwestii, które nie przypadły mi do gustu. Może kolejna część z tej serii będzie bardziej konkretna.

Myślę, że mogę polecić ,,Czarny szlak” wszystkim fanom krwawych thrillerów i mocnych emocji. Autor stworzył naprawdę zaskakującą fabułę, która trzyma w napięciu, a zakończenie może zaskoczyć wielu czytelników.







Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu FILIA








Patrycja Bomba 
Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię thrillery, więc z całą pewnością się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krwawy thriller to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi nie ta książka :)
    pozdrawiam
    cherryladyreads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń