"Damnatus" - Wojciech Karolak

Pamiętacie Kylvena Kirkhammera? Właśnie powrócił, aby ponownie dobyć swoich mieczy i porwać czytelników w wir lektury. 

Potężniejszy niż kiedykolwiek, ale zarazem jeszcze bardziej niezrównoważony i nieprzewidywalny, bohater staje w obronie harmonii Wszechświata. Jednocześnie stara się odwrócić swój los, przypieczętowany przez niecodzienny sojusz z legionem upiorów. Tymczasem przekonana o śmierci ukochanego, Jemiba Tempestkin, usiłuje stworzyć nową organizację działającą w obronie ludzkości, mającą zastąpić upadły Kościół. Konflikt pomiędzy dwójką kochanków wydaje się nieunikniony… Kto zwycięży? Równowaga, ostrzami Kirkhammera? Ludzkość, pod przywództwem Jemiby? Odrodzeni Opiekunowie, planujący zemstę w swoich niedostępnych schronieniach? 
Czy w tej walce w ogóle możliwe jest zwycięstwo..?


Damnatusa czytałam już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz przyszedł moment na napisanie kilku słów o tej książce. I w sumie to dobrze, bo nie piszę recenzji na gorąco i mogę spojrzeć na lekturę nieco inaczej. 

Pierwszy tom tj. Kirkhammer nie był zły, aczkolwiek miał trochę wad, które zostały w tej części poprawione, a książkę czytało się przyjemniej. Przede wszystkim korekta miała duży wpływ na poprawę jakości tekstu, a błędy, które pojawiały się w poprzednim tomie uległy destrukcji i ich na szczęście nie było. Dodatkowo autor bardziej przyłożył się do tworzenia swojej historii i było ciekawiej niż ostatnio. Możemy zauważyć znaczną poprawę w stylu i języku. Jest to jedna z ważniejszych części, dzięki której przyjemniej czytało mi się książkę. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma tutaj wad, bo są. Czasami pojawiają się błędy interpunkcyjne, składniowe, ale nie ma tego wiele. 

Sam pomysł na fabułę spodobał się mi, chociaż jest to raczej klimat, który trzeba lubić. Nie brakuje tutaj tajemniczości i zagadek. Bardzo często były rozpoczynane jakieś wątki, których rozwinięcie mogliśmy poznać w dalszej części lektury, dzięki czemu lektura ciekawiła i zachęcała do poznawania jej dalej.
Bywało jednak i tak, że autor nie przedstawiał w pełni rozpoczętego tematu, urywał go i nie mogliśmy poznać jego dalszej części, dowiedzieć się czegoś więcej. Troszkę mnie to irytowało, ponieważ lubię, gdy coś zaczętego jest w pełni prezentowane.

Nie brakuje tutaj także akcji, dzięki które kilkukrotnie zdarzyło się, że powstawały momenty napięcia, dzięki którym czytelnik może wciągnąć się w przedstawioną historię. 
Cieszy mnie bardzo, iż książka nie jest idealnym światem pełnym kwiatków i tęczy, a bohaterowie muszą mierzyć się z wieloma problemami, których rozwiązanie wcale nie jest takie proste. W wielu książkach autorzy popełniają ogromny błąd, gdy postanawiają wprowadzać jakieś życiowe problemy, które znikają za dotknięciem magicznej różdżki. Wojciech Karolak obrał na szczęście dobrą drogę i nakazywał swoim bohaterom, aby wykazywali się i walczyli o swoje, bo nie ma w życiu lekko. 

Damnatus nie jest idealną lekturą, aczkolwiek ta część jest stanowczo lepsza od Kirkhammera. Widać, że autor rozkręcił się i poprawił swój warsztat, co mu wyszło tylko i wyłącznie na plus. Życzę więc mu dalszego rozwoju swojej kariery. 

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo autorowi Wojciech Karolak.

Udostępnij w Google Plus

About BookParadise

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Nie do końca jestem przekonana co do tej książki, dlatego też tym razem odpuszczam.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi nieźle, w wolnej chwili chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń