środa, 21 lutego 2018

"Milczące dziecko" - Sarah A. Denzil



[źródło]
Według danych z 2002 roku, w samych Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii odnotowuje się ponad milion zaginięć dzieci rocznie, co oznacza, że prawie 3000 dzieci dziennie przepada bez wieści.  Nie lepiej przedstawiają się statystyki we Francji czy Niemczech, gdzie rocznie zostaje zgłoszone ok. 40 000 – 50 000 zaginięć. I chociaż większość zgłoszeń to klasyczne przypadki ucieczki z domu, kilkadziesiąt tysięcy dzieci rocznie zostaje uprowadzonych przez nieznanych sprawców i nigdy nie wraca do domu. Należy zwrócić również uwagę, że przedstawione dane są mocno nieaktualne, a obecnie liczby te z całą pewnością znacząco poszybowały w górę. 

Kilkadziesiąt tysięcy zaginięć to także kilkadziesiąt tysięcy dramatów rodzin, bezskutecznie czekających na jakiekolwiek informacje o swoich najbliższych. Często zrozpaczeni rodzice, nie są w stanie poradzić sobie ze stratą, co najczęściej kończy się rozwodem oraz ucieczką w najróżniejszego rodzaju używki. Czasem zdarza się jednak, że po kilkunastu latach zaginione dziecko wraca do domu, będąc cieniem własnego siebie. Nieopisane okrucieństwa i tortury, których przez lata doświadczało dziecko, przysłaniają radość i szczęście rodzin z ponownego spotkania.  Jak poradzić sobie z tak niewyobrażalną traumą i czy jest to w ogóle możliwe? Czy dziecko, a także ich rodziny po doświadczeniu takiego ogromu zła są w stanie wieść normalne życie? 


"Nigdy nie mamy wpływu na okoliczności. Nie możemy kontrolować tego, jak na nasze zachowanie zareagują inni. Na tym właśnie polega dramat ludzkiego życia. W jednym momencie wszystko jest doskonałe, a w następnym przestaje istnieć, bez twojego udziału."

Emma nigdy nie sądziła, że lato 2006 roku okaże się początkiem prawdziwego koszmaru. To wtedy w dniu wielkiej powodzi, jej 6 letni syn Aiden został porwany przez nurt wezbranej rzeki, po czym przepadł bez wieści. Ciała nigdy nie odnaleziono. 

Dopiero po 10 latach od tych tragicznych wydarzeń, Emma na nowo może cieszyć się życiem. Kobieta dzięki pomocy swojego obecnego męża Jake’a odzyskała radość oraz chęć życia i właśnie oczekuje narodzin drugiego dziecka. Jednak spokojne życie Emmy i Jake’a zmienia się z chwilą, gdy w pobliskim lesie zostaje odnaleziony półnagi, nastoletni chłopiec – Aiden. Kobieta nie może uwierzyć, że jej ukochany syn powrócił z martwych, a wieloletni koszmar w końcu dobiegł końca. Jednak jak się okazało, koszmar miał się dopiero zacząć. Ślady odnalezione na ciele dziecka jednoznacznie wskazyją, że chłopiec był przez lata wykorzystywany seksualne, bity i przetrzymywany w ciasnym, ciemnym miejscu. Wszystko to sprawiło, że obecnie Aiden nie jest w stanie mówić. Emma mimo zaawansowanej ciąży, próbuję porozumieć się z synem i samodzielnie odkryć sprawcę tej niewyobrażalnej zbrodni. 

"Nikt nie powinien żałować tego, że pokochał drugiego człowieka i mu zaufał. Owszem, czasami obdarzamy naszą miłością i zaufaniem niewłaściwą osobę, lecz to nie znaczy, że w ogóle nie powinniśmy tego robić. Musimy chronić nasze serca, ale ich nie zamykać."
 
Sięgając po Milczące dziecko Sarah A. Denzil spodziewałam się wciągającego kryminału, w którym matka za wszelką cenę stara się odkryć tożsamość oprawcy syna. Jednak jak się później okazało,  powieść nie do końca spełniła moje oczekiwania. Fabuła książki w dużej mierze skupia się na odbudowywaniu relacji między matką, a skrzywdzonym dzieckiem. Jest to również historia o poszukiwaniu własnej tożsamości, o próbie pozbierania życia po tragedii oraz o toksycznych relacjach i chorej miłości. Właściwie wątek kryminalny przez większą część powieści jest jedynie tłem do rozgrywających się wydarzeń i nabiera tempa dopiero pod koniec lektury. Ponadto, jestem trochę rozczarowana samą fabułą, ponieważ wydaje mi się ona w niektórych momentach mocno przewidywalna. Właściwie już w połowie książki, wnikliwy obserwator jest w stanie odgadnąć tożsamość sprawcy, przez co powieść nie trzyma aż tak w napięciu, jak można by się było tego spodziewać. 

Milczące dziecko to historia o niewyobrażalnej zbrodni, ale także o nadziei. To powieść, o sile matczynej miłości oraz o walce w poszukiwaniu własnego ja. Jest to książka, która z pewnością zainteresuje osoby, gustujące w powieściach łączące wątki obyczajowe, psychologiczne i kryminalne. 

Ocena 7/10 

Za powieść serdecznie dziękuję wydawnictwu FILIA



  Anna Pawłowska 

3 komentarze:

  1. Szkoda, że ta książka nieco Cię zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  2. historia zapowiada się ciekawie. jestem ciekawa połączenia tych kilku wątków w jednej powieści, więc nie wykluczam, że po książkę sięgnę :)
    pozdrawiam
    cherryladyreads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może w przyszłości sięgnę po tę książkę, ale na razie mnie niespecjalnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń