"Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Pełna profeska" - Alice Pantermuller, Daniela Kohl

Narodziny brata lub siostrzyczki to zawsze wielkie wydarzenie w rodzinie. Szczególnie młodsze dzieci cieszą się z rodzeństwa i ich entuzjazm jest naprawdę imponujący. Oczywiście zawsze znajdzie się miejsce na zazdrość, ponieważ takie maleństwo pochłania znaczą część uwagi rodziców, a w efekcie brakuje im czasu dla reszty potomstwa. Mimo wszystko, każdy cieszy się z nowego członka rodziny i młodsze rodzeństwo chętnie pomaga w opiece nad słodkimi brzdącami – oczywiście póki nie zaczynają płakać i nie da się ich uspokoić.

Zuzia ma dwóch młodszych braci, których obwinia o kradzież swojego fletu indyjskiego, którym czarowała różne przedmioty. Jednocześnie urwał się jej kontakt z najlepszą przyjaciółką i nie wie, co ze sobą zrobić, ponieważ nudzi się jej samej. Okazuje się, że Zośka ma małego braciszka! Jej tata znikąd zjawił się ponownie w jej życiu, ale nie sam – ze swoim synkiem Eryczkiem oraz nową partnerkę Dżesiką. Obie dziewczynki uważają, że jest on absolutnie przesłodki i zaczynają spędzać z nim dużo czasu. Czy jednak podołają opiece nad malcem, który jest niezwykle żywiołowy?

Pierwsze wrażenie było naprawdę pozytywne, ponieważ po przekartkowaniu całej książeczki zobaczyłam, że jest w niej sporo ilustracji, duże litery i umiarkowana ilość tekstu. Na dodatek okładka jest sztywna, kolorowa i z pewnością wytrzymała. Kartki wewnątrz mają większą gramaturę niż standardowo, więc są bardziej odporne na przewracanie i mniej delikatne traktowanie. Całość jest solidnie zszyta, więc latające strony nie będą stanowić problemu.

Jak nie trudno się domyślić, całość jest w formie pamiętnika nastolatki. Opisuje ona tylko kilka dni, ale bardzo interesujących i pełnych przeróżnych przygód. Co mi się podobało, to z pewnością bogate ilustracje, które wręcz zapełniają każdą stronę. Wszystkie są naprawdę piękne i co najważniejsze – pomagają wyobrazić sobie postacie czy konkretne sytuacje. Szata graficzna tej książeczki naprawdę mnie urzekła i jest dopracowana w każdym najmniejszym szczególe. Rysunki są wplecione w treść, czasem nawet w słowa, a jednocześnie nie przytłaczają. 


Sama historia, którą opowiada autorka, jest ciekawa i dość pouczająca. Początkowo Zośka jest po prostu wykorzystywana do opieki nad młodszym bratem, którego tak nagle poznała. Sama jest młoda, więc raczej nie dostrzega problemu w tym, że codziennie po kilka godzin musi przebywać w obecności malca, bo ją to po prostu cieszy. Dopiero po jakimś czasie zmęczenie i brak czasu dla siebie oraz znajomych, dają o sobie znać. Wtedy zaczyna rozumieć, że jest traktowana odrobinę niesprawiedliwie, zwłaszcza, że to matka powinna opiekować się swoim dzieckiem, a nie wyręczać się innymi. Ojciec obiecywał jej w zamian drogie prezenty, ale nawet to jej ostatecznie nie przekupiło.

Całość jest napisana bardzo prostym i przyjemnym językiem, który z pewnością jest odpowiedni dla młodszych czytelników i nie przysporzy im kłopotów. Autorka nie używa trudnych słów, czy bardzo rozbudowanych zdań, więc wszystko jest klarowne i dobrze się to czyta.
Muszę przyznać, że mimo wszystko, trochę się męczyłam. Okropnie denerwował mnie wątek z zagubionym fletem indyjskim, który na dodatek miałby moc zaklinania różnych rzeczy. Wkradła się tu taka nutka fantastyki i strasznie mnie to podirytowało. Oczywiście przez ten przeklęty instrument do książki wkradł się kolejny bardzo popularny problem – nieporozumienia z rodzeństwem, czyli robienie sobie na złość i dzikie kłótnie. 

Całość ogólnie zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i myślę, że nawet sięgnęłabym po inne książeczki z tej serii. Obie dziewczynki przeżyły kilka fajnych przygód, więc to też jak najbardziej na plus, bo ciągle coś się dzieje. Autorka nie opisuje niczego szczegółowo, a raczej skupia się na przekazaniu prostych informacji, resztę roboty odwalają ilustracje, które uzupełniają, to czego brakuje w treści.  Ten zabieg jest świetnym rozwiązaniem, ponieważ nie wszyscy młodzi ludzie lubią czytać tekst pisany ciągiem i może ich przerażać ilość zdań, co w efekcie zniechęca. Rysunki zachęcają do poznania tej historii.

,,Pamiętnik Zuzy-Łobuzy” to świetna książka, która spodoba się nie jednemu nastolatkowi, głównie dziewczynkom. Całość jest opatrzona w rewelacyjne ilustracje, a treść z pewnością wzbudza ciekawość, ponieważ dużo się w niej dzieje, chociaż autorka szczędzi słów.







Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar






Patrycja Bomba 
Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz